156. #DrogiEvansieHansenie Val Emmich 11/2019




Tytuł: ,,Drogi Evanie Hansenie''
Autor:Val Emmich
Wydawnictwo: Otwarte





Może to dziwnie zabrzmi, ale chętnie sięgam po książki, w których bohaterowie muszą borykać się z problemami, zwłaszcza z samobójstwem. Zazwyczaj tego typu historie, wywołują na mnie ogromnie wrażenie. Czy tak było i tym razem? Przekonacie się czytając opinię znajdującą się poniżej.


Okładka
W tym przypadku miałam do czynienia z wersją elektroniczną. Dla osoby, która akceptuje tylko papier, to spore wyzwanie. Na pierwszy rzut oka niebieskie drzewo nam niewiele mówi. Zapewne jest w nim ukryta symbolika. Moje osobiste skojarzenie to niebo. Każdy jednak ma prawo do własnej interpretacji, dlatego kocham okładki poruszające wyobraźnię.

Spis treści
W wersji, którą ja miałam, na spis nie natrafiłam.

Ilość stron
Książka liczy sobie 352 stron. Zważywszy na czcionkę i odstępy między rozdziałami to wcale nie tak dużo.

Rozdziały
Książka podzielona jest na dwie części w skład których wchodzą 26 rozdziałów + epilog.

Opis
Evan pisze do siebie listy. Jest to pewna forma terapii, pomagająca pozbyć się nieśmiałości i samotności. Kiedy jeden z jego listów trafia do szkolnego buntownika imieniem Connor, obawia się, że jego sekret się wyda. Wkrótce znalazca listu popełnia samobójstwo. Znaleziony przy nim list, pozwala sądzić najbliższym, że jego najlepszym przyjacielem jest Evan. Chłopiec w żadnym wypadku, nie próbuje wyjaśnić zamieszania, które odmienia jego życie. Staje się on obiektem zainteresowania, dziewczyna która mu się podoba zwraca na niego uwagę. Kłamstwo ma jednak krótkie nogi. Co się stanie kiedy wyjdzie na jaw?

Długość czytania
Na przeczytanie tej pozycji przeznaczyłam 7 dni, bo trudno było mi się przestawić z elektroniki na papier. Niezbyt komfortowo się czułam.

Cytaty
-,,Pozytywne nastawienie gwarantuje pozytywne doświadczenie'',
-,,Bycie nieodważnym jest równie łatwe co oddychanie''.

Moja opinia + ocena 
Początkowo książka mi się podobała. Doceniłam temat, jaki został poruszony. Niemniej jednak z każdym rozdziałem znacząco się rozczarowywałam. Większy nacisk postawiono na kłamstwo głównego bohatera, aniżeli na popełnione samobójstwo jego znajomego. Miałam wrażenie, że poruszenie tematu odebrania sobie życia wśród młodzieży, było rodzajem zasłony dymnej, która przyczyniła się do zwiększenia popularności książki,a  co za tym idzie jej sprzedaży.

Komu polecam?
Wstrzymuję się od polecenia tej książki komukolwiek z uwagi na to, że mnie samej się nie podobała.



Książkę zrecenzowałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl



Zerknijcie również tutaj http://bit.ly/2AXQ43q  by przeczytać darmowy fragment, który być może bardziej was przekona do zakupu niż moja recenzja.

Komentarze

  1. Ta książka właśnie do mnie idzie i jestem jej bardzo ciekawa. Szkoda, że Tobie nie przypadła ona do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ty dostrzeżesz w niej coś czego ja nie dostrzegłam

      Usuń
  2. Mam tą książkę w planach, bo w sumie sama jestem jej ciekawa 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  3. Właśnie ją czytam /bookoholik27

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio bardzo dużo opinii o tej książce - jedne są lepsze, inne gorsze, ale mam wrażenie, że to coś w moich klimatach :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

104. Marcowe podsumowanie książkowe.

106. Czy coś można udowodnić drugiej osobie?

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019