175. #PortretDorianaGraya Oscar Wilde 28/2019



Tytuł: ,,Portret Doriana Graya
Autor: Oscar Wilde
Wydawnictwo:Vesper







Po tę książkę sięgnęłam ze względu na to, że biorę udział w akcji pod tytułem światura. Poza tym rzadko sięgam po książki należące do grona klasyków, więc każda okazja jest dobra, by to nadrobić. 

Okładka
Okładka niewątpliwe ma coś w sobie. Niby nic szczególnego się na nie wydarza, a jednak wieje grozą.

Spis treści
W książce nie mamy do czynienia ze spisem treści, lecz ze spisem ilustracji. Niewątpliwie jest to rzecz, z którą spotkałam się po raz pierwszy.

Ilość stron
Książka liczy 276 stron.Początkowo wydawało mi się to zbyt mało. Po przeczytaniu książki, uważam, że temat został wyczerpany i większa ilość stron mogłaby niekorzystnie wpłynąć na odbiór.
Rozdziały
Książka posiada 20 rozdziałów. Mimo, iż nie były stosunkowo długie i nie nadawały tempa powieści, to zostały w odpowiedni sposób zaznaczone.

Opis
Bohater książki Dorian Gray przybywa do Londynu, gdzie poznaje malarza Basila Hallwarda. Postanawia on namalować portret młodzieńca. Pod wpływem znajomości z lordem Henrym, naiwny Dorian ulega jego wpływowi i zaczyna wierzyć, że w życiu liczy się jedynie przyjemność i uroda, którą trzeba zatrzymać za wszelką cenę. Doprowadza to do tego, że Gray wypowiada życzenie, by jego portret starzał się zamiast niego. Od tego momentu życie Doriana zmienia się radykalnie. Jaką cenę przyjdzie zapłacić głównemu bohaterowi za swoją głupotę.

Długość czytania
Przeczytanie tej książki zajęło mi dwa dni. Niewyobrażalnie trudno było mi się oderwać od tej książki, mimo iż nie do końca było to klimat w którym na co dzień się lubuję.

Cytaty
-,,Kochać - to znaczy wznieść się ponad siebie'',
-,,Ludzie znają dziś cenę wszystkiego, ale wartości - niczego''.

Moja opinia + ocena
Zacznę może od tego, że jest to na pewno książka godna polecenia. W momencie przyzwyczajenia się do języka, co przy pierwszych stronach nie było takie oczywiste, czytało mi się tę powieść fenomenalnie. Po prostu przepłynęłam przez historię Doriana bardzo szybko, lekko, ale nie do końca przyjemnie. Zasługa braku przyjemności tyczy się głównego bohatera. Dzięki niemu zastosowanie ma tutaj zdanie: ,,z ładnej miski się nie najesz''. Mam wrażenie, że nie spotkałam się jeszcze w literaturze z taką postacią, której nawet przez sekundę nie współczułam. Mam maleńkie zastrzeżenie do zakończenia, które inaczej sobie wyobrażałam. Niemniej oceniam tę książkę 7/10.

Komu polecam?
Książkę polecam wszystkim tym, którzy mają braki w czytaniu klasyków a chcieli by nadrobić zaczynając od czegoś naprawdę dobrego.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019