188. #Furia Sandra Brown 38/2019



Tytuł: ,,Furia''
Autor: Sandra Brown
Wydawnictwo: Edipresse







Z twórczością Sandry Brown miałam do czynienia przy książce ,,Deadline''. Przygodę tę wspominam bardzo dobrze, więc postanowiłam sięgnąć po kolejną pozycję z jej listy.


Okładka
W dotyku okładka jest bardzo przyjemna, jednak moim zdaniem nie oddaje charakteru powieści.

Spis treści
Spis treści w tej książce nie występuje. W sumie żadnej z rozdziałów nie jest zatytułowany, więc nie dziwi mnie jego brak.

Ilość stron
Książka liczy 384 strony. Gdyby nieco zmniejszyć rozmiar książki, wyszłoby zapewne mniej.

Rozdziały
Rozdziałów w książce jest 37. Nie są w żaden sposób zatytułowane.

Opis 
Ambitna dziennikarka Kerry Bailey zamierza przeprowadzić wywiad ze znanym przed 25 laty majorem Franklinem. Osobą, która może ułatwić kontakt z Trapperem jest jego syn John, który nie ma najlepszego kontaktu z ojcem. Do wywiadu jednak dochodzi, ale finalnie kończy się fatalnie. Nieznani sprawcy atakują majora i dziennikarkę. Nie mogąc zaufać nikomu, Kerry i John łączą siły, by wytropić napastników i odkryć, komu zależało by uciszyć tę dwójkę.  

Długość czytania
Przeczytanie tej książki zajęło mi 3 dni. Muszę przyznać, że opornie szło mi czytanie tej pozycji. Po prostu fabuła nie była na tyle ciekawa, by częściej wracać do tej książki, bądź nie odrywać się od niej tak szybko.
Cytaty
-,,W naszym świecie wystarczy rzucić podejrzenie i człowiek równie dobrze mógłby być winny''.

Moja opinia + ocena
Ta książka nie jest zła. Nawet bym powiedziała, że jest napisana poprawnie. Co mam na myśli? Jest jakaś zagadka do rozwiązania, między głównymi postaciami rodzi się chemia, ale ja nie doszukałam się niczego więcej. To wszystko skazuje tę książkę na bycie jedną z wielu pozycji, z którą żegnam się bez większych czułości. Wielka szkoda, bo Brown naprawdę dobrze pisze i na pewno sięgnę po jej inne książki. Po prostu tym razem nie zaiskrzyło. Nie mogę dać więcej niż 4/10.

Komu polecam?
Jeżeli chcecie zapoznać się z twórczością tej autorki, nie zaczynajcie od tej książki, bo możecie się na stracie rozczarować. Polecam tę książkę osobom, które skłaniają się bliżej w stronę dziennikarskich śledztwa, aniżeli zagadek kryminalnych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

117. Nie wie nikt, czyli przedurodzinowe rozmyślania.