238. Czarna lista Kerry Wilkinson 113/2019






Tytuł: ,,Czarna lista''
Autor: Kerry Wilkinson
Wydawnictwo: Dragon







Jeżeli na bieżąco śledzicie moje poczynania zapewne pamiętacie, że pierwsza część przygód detektyw Jessiki Daniel bardzo przypadła mi do gustu. Chcąc powtórzyć swoje odczucia, bądź wręcz przeciwnie - zmienić zdanie na temat twórczości autora czym prędzej wzięłam się tom drugi. Jeżeli jesteście ciekawi moich wrażeń zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji.

Jessica ma przed sobą niełatwą sprawę do rozwiązania. Otóż po mieście grasuje seryjny morderca, który zabija kryminalistów. Społeczeństwu, mediom a nawet przełożonemu pani detektyw pasuje taki układ. W końcu ktoś pomaga policji w utrzymaniu porządku. Nie zawsze udaje się przecież postawić sprawce przed sądem. Sprawa komplikuje się kiedy na miejscu zbrodni znalezione zostają ślady krwi zabójcy należące do mężczyzny odsiadującego wyrok. Kim zatem jest sprawca? Inteligentnym mężczyznom drwiącym z organów ścigania myląc tropy? A może szczęściarzem, któremu splot niefortunnych zdarzeń ułatwia popełnianie złych czynów?

Zanim na dobre zabrałam się za tę książkę, zrobiłam mały rekonesans, z którego wynikało, że część druga przygód pani policjant jest znacznie lepsza od pierwszej. Troszkę mnie to zmartwiło, ponieważ bałam się, że mogę wyjść na osobę nieobiektywną. Ktoś pomyśli - współpracuje z wydawnictwem, więc nie wypada jej źle wypowiedzieć się na temat książki. Na szczęście (dziwnie to brzmi) Czarna lista nie podobała mi się aż tak bardzo jak myślałam....

Uważam, że po sukcesie ,,W potrzasku'' autor nabrał wiatru w żagle i chciał sprostać wymaganiom czytelnika i nie obniżyć lotów. Pomysł na fabułę był bardzo dobry, interesujący i intrygujący. Wydaje mi się jednak, że pisarz lekko popłynął. Zbudował ciekawe napięcie na początku historii i trudno było mu je utrzymać aż do samego końca. Poza tym lekko zawiódł mnie tym, że nie uniknął sparowania Jessiki z kolegą z którym koniec końców nic nie wyszło. Na dodatek jej postawa mnie irytowała i przez spory okres czasu nie lubiłam się z nią. Nie znoszę wątków romantycznych, które niczego nie wnoszą do fabuły, pełnią funkcję zasłony dymnej skutecznie odsuwają czytelnika od prowadzonej sprawy. Aby ta recenzja nie miała negatywnego wydźwięku mogę dodać od siebie, że widzę w piórze autora spory potencjał i liczę na kolejne tomy. Tym bardziej, że zakończenie zostawiło po sobie nadzieję na więcej. Ode mnie 7/10.


Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Dragon


Komentarze

  1. Jeśli i mi pierwszy tom przypadnie do gustu, to za ten też się zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam motyw seryjnych morderców :) To chyba mój ulubiony w kryminałach/thrillerach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie lubię wciskania na siłę wątków miłosnych, szkoda :( pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj
    Przywędrowałam do Ciebie z "Lubimy czytać", gdzie dałaś plus moim recenzjom książek.
    Twój opis zachęca do przeczytania.
    Ja ostatnio raczej słucham, niż czytam.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na swojego bloga:)
    http://spacerem-przez-zycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie do tej książki w ogóle nie ciągnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją w planach :) i to być może najbliższych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Choć zapowiada się ciekawie, raczej po nią nie sięgnę :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi całkiem ciekawie, chociaż to nie do końca mój gatunek.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019