239. Miesięczne podsumowanie książkowe - październik 2019

W październiku udało mi się przeczytać 10 książek. Jak widać na załączonym wykresie udało mi się przeczytać jedynie 2 książki polskich autorów, co dla mnie jest powodem do wstydu. Staram się jak tylko mogę sięgać po dzieła naszych pisarzy, jednak w tym miesiącu się nie popisałam.



Najmilej wspominam przygodę z dwoma książkami: ,,Zupełnie normalną rodziną'' oraz ,,W potrzasku''.
Najbardziej zawiodłam się na książce Kobieta ze znamieniem.

Ile wam książek udało się przeczytać?


Oto pełna lista:

1.(104) Zupełnie normalna rodzina M.T. Edvardsson Wydawnictwo Znak Literanova
Do przeczytania tej książki skłonił mnie przede wszystkim tytuł. Lubię takie ironiczne podejście do tematu. Coś takiego jak zupełnie normalna rodzina przecież nie istnieje. W każdym domu dzieje się coś, co temu stwierdzeniu przeczy. Tak również było w tej rodzinie...

19 letnia córka prawniczki i pastora zostaje oskarżona o zabójstwo mężczyzny. W książce mamy okazję poznać historię z perspektywy ojca, matki i córki. Czy dziewczyna jest winna morderstwa? Czy rodzice zrobią wszystko, by ich córkę uznano za niewinną kosztem niesprawiedliwości? 

,,Łatwo jest wierzyć, że to, co najlepsze w naszym życiu, ma się dopiero wydarzyć. To zwyczajna ludzka słabość. Bóg nauczył nas tęsknić''.

Muszę przyznać, że byłam na początku uprzedzona do tej książki, bo opis mimo, iż był intrygujący ani mnie nie przekonał, ani nie zniechęcił. Po przeczytaniu pierwszej strony poczułam, że historia opowiedziana w środku jest na tyle interesująca, że warto jej poświęcić czas. W momencie ukazania się przed moimi oczami 70 strony wiedziałam, że nie rozstanę się z tą pozycją zbyt szybko, bo lubię przebywać w otoczeniu dobrze napisanych książek. Akcja nie pędzi na łeb na szyję, trup nie ściele się gęsto, ale autor zadbał oto, by czytelnik nawet przez chwilę się nie znudził. Jedyne z czym mam problem to zakończenie. Ono nie było złe, wręcz przeciwnie było nieprzewidywalne, na swój sposób ciekawe. Tylko nie wiem, czy do końca się z nim zgadzam. Ode mnie 9/10.

2. (105) Pamiętnik Nicholas Sparks Wydawnictwo Albatros
Sięgnęłam po Pamiętnik Sparksa by przekonać się czy będę w stanie sięgnąć do ekranizacji co do której nie wiedzieć czemu jestem uprzedzona. Na pewno w najbliższej przyszłości to nie nastąpi, ponieważ mam w głowie swój własny obraz historii, który ekranizacja może nadszarpnąć.
Uwielbiam sięgać po książki Nicholasa, ale robię to dosyć rzadko mimo iż jego miłosne historie są bardzo realne, niejednokrotnie smutne, ale dające nadzieję, że miłość, w którą każdy wierzy istnieje pod różnymi postaciami. Po lekturze Pamiętnika mam mieszane uczucia. Minusem ten powieści jest to, że jest za krótka. Brakuje w niej rozbudowania wątku, głębszej charakterystyki postaci. Jej plusem natomiast są emocje jakie wywołuje. Dopiero godzinę po jej przeczytaniu dotarło do mnie z czym miałam do czynienia i pozbawiło mnie to chwilowo tchu. Zawsze byłam fanem historii niekoniecznie kończących się happy endem, bo dla mnie są one o wiele bardziej przekonujące od tych typu żyli długo i szczęśliwie. Sparks potrafi czytelnikowi ukazać za pośrednictwem swojego pióra prawdziwość przeróżnych uczyć, nie tylko miłości. Za to go jednocześnie kocham i nienawidzę, bo trudno mi jest czytać o miłości, kiedy sama jestem jej pozbawiona, a jednocześnie uwielbiam ten moment w którym wychwytuje nadzieję jaką mi daje.
Ode mnie 8/10.


 3. (106) Pilny na tropie. Skarb getta Adam Michejda Wydawnictwo Oficyna 4eM
Na początku staram się zawsze wyjaśnić z jakiego powodu, co mną kierowało, że taka a nie inna książka znalazła się w moich rękach. Przy okazji tej pozycji trudno mi to określić. Myślę, że w dużym stopniu zwyciężyła ciekawość. Podejście do tematu związanego z wojną, pisząc historię skierowaną głównie dla młodszych czytelników wydawał mi się interesującym zabiegiem.

Jedenastoletni David otrzymuje od zmarłego dziadka w spadku pamiętnik, w którym mężczyzna opisał swoje życie w warszawskim getcie w sierocińcu Janusza Korczaka. W dzienniku zostaje również zawarta informacja o skarbie getta. Chłopiec wraz z ojcem i kolegą postanawiają wyruszyć śladami przeszłości, by odnaleźć tajemniczą rzecz. Czy im się to uda?

Jestem przekonana, że ta książka spodoba się młodszym czytelnikom. Ja sama mając 8-10 lat chciałabym z taką historią się zapoznać. Niestety jestem przed 30 i całkiem inaczej patrzę na pewne rzeczy. Uprzedzam - książka nie jest źle napisana, nie twierdzę również, że mi się nie podobała. Po prostu nie zrobiła na mnie wrażenia, które zrobi na młodszych odbiorcach. Niemniej jednak zachęcam wszystkich do tego, by zapoznali się z tą historią. Dorośli mogą poczytać dzieciom, albo dzieci dorosłym ;). Ode mnie 6/10.

 ,,Jeżeli ktoś zrobi coś złego, najlepiej mu przebaczyć. Jeżeli zrobił coś złego, bo nie wiedział, to już wie teraz. Jeżeli zrobił coś złego nieumyślnie, będzie w przyszłości ostrożniejszy. Jeżeli robi coś złego, bo mu się trudno przyzwyczaić, będzie się starał. Jeżeli zrobił coś złego, bo go namówili, już się nie będzie nigdy słuchał''.

4. (107) Nieodgadniony Maureen Johnson Wydawnictwo Poradnia K
Książka od jakiegoś czasu była w kręgu moich zainteresowań jednak jej zakup odkładałam w czasie. W momencie, kiedy zobaczyłam dostępny pakiet na portalu czytam pierwszy, wiedziałam, że to właściwy moment na to, by w końcu się zabrać za obie części. Jak przebiegła przygoda z tą książką? Czy było warto? Przekonacie się poniżej.

13 kwietnia 1936 roku doszło zaginięcia żony i córki Alberta Ellinghama założyciela Akademii dla uzdolnionej młodzieży. Podejrzanym jest osoba o pseudonimie Nieodgadniony, która zostawiła ślad w postaci zagadki:


Spójrz: zagadka, czas się bawić.
Użyć sznura, spluwę sprawić,
Ostre noże lśnią tak cudnie.
Trutka wolna; działa trudniej.
Ogień cieszy, a pod wodę,
Cóż, nieśpieszno jest nikomu.
Wieszać można, ale po co,
Kiedy trzeba iść do domu.
Łeb rozbity, upadek paskudny.
Pędzi auto, a tu mur okrutny.
Wybuch - ani chybi
Uciecha to gorąca,
Jednak nim sens karać
Niesfornego chłopca!
Cóż począć, straszny mam ambaras.
Jak i ty: kryć się, czy brać nogi za pas.
Ha, ha.
Wasz Nieodgadniony.

Sprawcy do dnia dzisiejszego nie odnaleziono…
W szkole dochodzi do zabójstwa jednego z uczniów. Wyjaśnienia z zagadki sprzed lat i teraźniejszej zbrodni podejmuje się nowa uczennica Akademii Stevie Bell. Czy dziewczynce uda się rozwiązać tajemnice z przeszłości, które rzutują na teraźniejszość?


,,Stevie nie bała się zmarłych. Tylko żywi czasem przyprawiali ją o ciarki''.

Mój opis nie jest może zbyt zachęcający, ale to dlatego, że nie wiedziałam z której strony go ugryźć by uniknąć spojlerów. Zawsze możecie sięgnąć na tył okładki, by zapoznać się z szerszą opinią.
Długo zastanawiałam się jak podejść do oceny tej pozycji. Nie czytam młodzieżówek, bo wydaje mi się, że z nich wyrosłam. Cieszę się jednak, że trafiam na takie dzieła, które skutecznie zmieniają mój pogląd. Właśnie tak było z Nieodgadnionym. Wiele osób pozytywnie się wypowiadało na jego temat, ale ja jakoś nie do końca chciałam im wierzyć, by nie nabrać przedwczesnego apetytu i odejść z niczym. Asekuruję się na zapas. W tym przypadku było to niepotrzebne, bo książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, aczkolwiek było kilka momentów, które powodowały u mnie lekkie zgrzyty. Mam tu na myśli m.in. finał. Nie lubię otwartych zakończeń (nawet jeśli wiem, że kolejne tomy mam w zasięgu wzroku), ponieważ nie lubię być w pewnym sensie zmuszana do sięgnięcia po następną część w dość krótkim odstępie czasu, nawet jeżeli poprzednia była świetna. Muszę mieć czas na przyswojenie historii, a napis ciąg dalszy na ostatniej stronie tego nie ułatwia. Niemniej jednak myślę, że ocena 7/10 będzie dobrym odzwierciedleniem moich odczuć. 

5. (108)  Kobieta ze znamieniem Hakan Nesser Wydawnictwo Czarna Owca
Serię z komisarzem Van Veeternem czytałam ponad rok temu. Mimo, iż robiła ona na mnie spore wrażenie zatrzymałam się na 3 tomie, ponieważ reszty nie było dostępnej w bibliotece. Ostatnio zauważyłam, że braki zostały uzupełnione, co pozwoliło mi na kontynuowanie przygody z tą serią kryminalną. Czy powrót po takim czasie był dobrym pomysłem?

W mieszkaniu znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Ktoś przed śmiercią nękał go dziwnymi telefonami odtwarzając fragment melodii. W niewielkim odstępie czasu w podobny sposób ginie kolejny facet. Czy te sprawy są ze sobą jakoś powiązane? Czy komisarzowi uda się złapać sprawcę zanim zaatakuje ponownie?


,,Nie ma czegoś takiego jak przypadek. Jest tylko nieznajomość przyczyn...''
 ,,Na świecie jest zło, tłumaczył mu pastor, ale nigdy i nigdzie nie ma go tyle, by nie znalazło się miejsce na dobre uczynki".
Byłam lekko zdezorientowana kiedy okazało się, że sprawca został ujawniony praktycznie na początku. Jestem jednak za tym, by na równi z osobą prowadzącą śledztwo łapać zabójcę. Odkrywanie motywów nie jest już tak satysfakcjonujące, tym bardziej jeżeli możemy domyślić się tego dużo wcześniej niż kilka stron przed końcem. Ode mnie 5/10.

6. (109) Znikający stopień Maureen Johnson Wydawnictwo Poradnia K
Pierwszy tom cyklu Truly Devious zakończył się w dość ciekawym, a jednocześnie irytującym momencie. Dla przypomnienia - nie lubię otwartych zakończeń. Chcąc wiedzieć jak potoczą się dalsze losy bohaterów, sięgnęłam po część drugą. Czy pośpiech był dobrym doradcą? Co myślę na temat tej książki? Przekonacie się poniżej.

Po wydarzeniach mających miejsce w tomie pt. ,,Nieodgadniony'' Stevie wraca do szkoły, by dokończyć to co zaczęła, chociaż nie do końca ma na to ochotę. Dziewczyna chciała rozwiązać zagadkę z przeszłości, a tak naprawdę musi stawić czoła temu, co aktualnie dzieje się w szkole. Giną przypadkowe osoby, sprawca nadal jest nieuchwytny. Czy uda się w końcu złapać osobę, która jest za wszystko odpowiedzialna?  

Muszę zmartwić zarówno siebie i was moją opinią na temat książki. Byłam przekonana, że druga odsłona przygód Stevie zrobi na mnie takie samo, lub większe wrażenie jak pierwsza. Niestety jest wręcz odwrotnie. Miałam poczucie powtórki z rozrywki, co spowodowało, że już na starcie zaczęłam się nudzić. Po raz kolejny główna bohaterka wraca do szkoły, rozwiązuje te same sprawy, praktycznie odczuwa te same emocje. Nie odnalazłam w tej części niczego nowego, czegoś świeżego, co pozwoliłoby mi na to, by nie odrywać się stale od lektury. A niestety tak się działo. Nie potrafiłam się skupić na tym, co czytam, bo kompletnie nie interesowało mnie co zrobi, bądź czego nie zrobi Stevie.
 ,,(...) nie wstawiaj swoich odkryć do internetu. Cokolwiek tam wstawisz, od razu traci wartość. Przestaje być twoje, pamiętaj''

Jedynym plusem tej całej historii było zakończenie, które usatysfakcjonowało mnie na tyle, że nie skreślam tej pozycji tak totalnie i mam ochotę na trzeci tom, który zamknie tę historię raz na zawsze. Ode mnie 6/10, ale nie ukrywam, że ta ocena jest jednak dość wymęczona. 

7. (110) Komisarz i cisza Hakan Nesser Wydawnictwo Czarna owca
Podczas letniego obozu zorganizowanego przez sektę Czyste życie dochodzi do brutalnego morderstwa i gwałtu na nastolatce. Komisarz Van Veeterenem podejmuje się rozwiązania sprawy, która nie należy do łatwych. Tym bardziej kiedy trafia na mur zbudowany z ciszy osób, które coś wiedzą, ale boją się mówić. Czy komisarzowi uda się rozwiązać sprawę? 
Pamiętacie jak w poprzednim tomie narzekałam na ujawnienie sprawcy i słabą motywację? Na szczęście tym razem dostałam coś wręcz odwrotnego. Ciekawa zagadka kryminalna, w miarę dobrze poprowadzona. Jedyne co mi przeszkadzało to zbyt prosty sprawca. Co prawda ja się go nie domyśliłam, ale kiedy został ujawniony poczułam lekki zawód. Niemniej jednak ode mnie 7/10.







8. (111) W potrzasku Kerry Wilkinson Wydawnictwo Dragon 
Jakiś czas temu odezwała się do mnie przedstawicielka wydawnictwa Dragon z propozycją zrecenzowania dwóch kryminałów. Byłam tym faktem zszokowana, bo jest to spory kredyt zaufania wobec mojej osoby i kanałów na których mogłabym daną recenzję udostępnić. Myślę, że ta propozycja została złożona w dość dobrym dla mnie momencie, ponieważ brakowało mi ostatnio bodźca, który czytelniczo mnie pobudzi. 


Jessica Daniel - sierżant z wydziału dochodzeniowo-śledczego zostaje przydzielona do dość trudnego śledztwa. W jednym z mieszkań zostają znalezione zwłoki kobiety. Nikt nie widział sprawcy, nie ma żadnych śladów włamania. Nie wiadomo jak morderca dostał się do środka. Po kilku dniach dochodzi do podobnego zabójstwa. Tym razem ofiarą jest mężczyzna. Co łączy te osoby prócz przestępcy? Czy Jessice uda się zakończyć śledztwo zanim dojdzie do kolejnej zbrodni?
 ,,Morderca po raz ostatni próbował sforsować drzwi frontowe dłonią ubraną w rękawiczkę, by upewnić się, że są zamknięte. Wcześniej sprawdził także drzwi kuchenne i okna. Z całą pewnością dom był zamknięty od wewnątrz - to dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że w środku, na łóżku w sypialni na piętrze leżało martwe ciało''.

Osoby śledzące mój profil wiedzą doskonale, że nie jestem przekonana do kobiet prowadzących śledztwo. Nie wynika to absolutnie z feminizmu. Po prostu autorzy idą na łatwiznę i w dość schematyczny sposób budują takie postaci. Policjantka zazwyczaj ma niepoukładane życie uczuciowe bądź rodzinne, co rzutuje na jej pracę. Zdarzają się również przypadki w których pani detektyw rozpoczyna pracę w nowym wydziale i z automatu dostaje arcy ważną sprawę. Takie rzeczy mnie skutecznie odpychają. Na szczęście w tej książce miałam do czynienia z normalną policjantką i ciekawą zagadką kryminalną. Pewnie wielu z was stwierdzi, że piszę tak dlatego, bo zależy mi na dalszej współpracy z wydawnictwem. Owszem zależy, ale jeszcze nie przeczytaliście całej recenzji. Dobra policjantka i ciekawa sprawa to jedno. Zakończenie śledztwa, ujawnienie winnego, to drugie. W sumie skończyło się na tym, że między tymi obiema stronami nie było znaczącej przepaści. Przyznaję się bez bicia - straciłam czujność i nie zorientowałam się kim jest morderca. Cieszę się z tego, bo praktycznie do samego końca mogłam czerpać przyjemność z czytania. Patrząc na to już po przeczytaniu książki wydaje mi się, że wybór był dość prosty, ale autorowi udało się mnie skutecznie wyprowadzić w pole, za co jestem mu wdzięczna.Ode mnie 9/10.
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Dragon


9. (112) Ścigany Katarzyna Michalak Wydawnictwo Między słowami
Po książki Katarzyny Michalak chciałam sięgnąć już od dawna z ciekawości, ponieważ słyszałam wiele sprzecznych opinii na temat jej twórczości. Przypadek sprawił, że trafiłam na ,,Ściganego'', którego chciałam nawet niedawno kupić ze względu na opis, który mnie bardzo interesował. 

Hubert zostaje oskarżony o zabójstwo Prezydenta. Udaje mu się uciec przed osobami, którym zależało na tym, by go w to wrobić. Niestety zostaje ranny. Pomocy udziela mu lekarka Danka, która sama potrzebuje wsparcia. Czy dwie zagubione istoty będą potrafiły udzielić sobie wzajemnego wsparcia. 

Może z mojego opisu to nie wynika, ale książka pani Michalak to połączenie sensacji z romansem. Bardzo przyjemna lektura, aczkolwiek nie ustrzegła się kilku słabszych momentów. Gdybym znowu miała 16 lat, ta pozycja byłaby dla mnie książką roku. Dziś jestem o 10 lat starsza i takie historie robią na mnie wrażenie, ale już nie tak wielkie. Autorka nadała bieg fabule opartej trochę na naiwności, która z pewnością spodoba się wielu kobietom czytającym na co dzień tego typu historie. Mnie osobiście zirytowało zakończenie, które zbyt hollywoodzkie, aczkolwiek chętnie zobaczyłabym tę historię na ekranie. Ode mnie 7/10.

10. (113) Czarna lista Kerry Wilkinson Wydawnictwo Dragon 

Jeżeli na bieżąco śledzicie moje poczynania zapewne pamiętacie, że pierwsza część przygód detektyw Jessiki Daniel bardzo przypadła mi do gustu. Chcąc powtórzyć swoje odczucia, bądź wręcz przeciwnie - zmienić zdanie na temat twórczości autora czym prędzej wzięłam się tom drugi. Jeżeli jesteście ciekawi moich wrażeń zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji.

Jessica ma przed sobą niełatwą sprawę do rozwiązania. Otóż po mieście grasuje seryjny morderca, który zabija kryminalistów. Społeczeństwu, mediom a nawet przełożonemu pani detektyw pasuje taki układ. W końcu ktoś pomaga policji w utrzymaniu porządku. Nie zawsze udaje się przecież postawić sprawce przed sądem. Sprawa komplikuje się kiedy na miejscu zbrodni znalezione zostają ślady krwi zabójcy należące do mężczyzny odsiadującego wyrok. Kim zatem jest sprawca? Inteligentnym mężczyznom drwiącym z organów ścigania myląc tropy? A może szczęściarzem, któremu splot niefortunnych zdarzeń ułatwia popełnianie złych czynów?

Zanim na dobre zabrałam się za tę książkę, zrobiłam mały rekonesans, z którego wynikało, że część druga przygód pani policjant jest znacznie lepsza od pierwszej. Troszkę mnie to zmartwiło, ponieważ bałam się, że mogę wyjść na osobę nieobiektywną. Ktoś pomyśli - współpracuje z wydawnictwem, więc nie wypada jej źle wypowiedzieć się na temat książki. Na szczęście (dziwnie to brzmi) Czarna lista nie podobała mi się aż tak bardzo jak myślałam....

Uważam, że po sukcesie ,,W potrzasku'' autor nabrał wiatru w żagle i chciał sprostać wymaganiom czytelnika i nie obniżyć lotów. Pomysł na fabułę był bardzo dobry, interesujący i intrygujący. Wydaje mi się jednak, że pisarz lekko popłynął. Zbudował ciekawe napięcie na początku historii i trudno było mu je utrzymać aż do samego końca. Poza tym lekko zawiódł mnie tym, że nie uniknął sparowania Jessiki z kolegą z którym koniec końców nic nie wyszło. Na dodatek jej postawa mnie irytowała i przez spory okres czasu nie lubiłam się z nią. Nie znoszę wątków romantycznych, które niczego nie wnoszą do fabuły, pełnią funkcję zasłony dymnej skutecznie odsuwają czytelnika od prowadzonej sprawy. Aby ta recenzja nie miała negatywnego wydźwięku mogę dodać od siebie, że widzę w piórze autora spory potencjał i liczę na kolejne tomy. Tym bardziej, że zakończenie zostawiło po sobie nadzieję na więcej. Ode mnie 7/10.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Dragon.

Komentarze

  1. świetny wynik i podoba mi się pomysł z wykresem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 10 książek to niezły wynik ;) Ja akurat żadnej z przedstawionych przez Ciebie nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super podsumowanie, kilka książek z twojego stosiku przeczytałam i mam podobne zdanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojejku, mój wynik jest pewnie znacznie niższy. Nie czuj wstydu, według mnie tak czy siak fajnie, że nie zamykasz się na polskich autorów, tak jak robią to niektórzy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne książki widzę udało Ci się przeczytać. Ja w październiku przeczytałam ponad 20 książek, ale listopad jest marny w czytanie ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019