179. #Beztajemnic Mia Sheridan 32/2019



Tytuł: ,,Bez tajemnic''
Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Otwarte









Sięgnęłam po tę książkę z ciekawości. Otóż mam problem z twórczością Mii. Zdarzyło mi się jej książkę wychwalać pod niebiosa, a innym razem udusiłabym ją za schematyczność. Do jej pory jest 2:2. Zobaczymy co wyszło przy 5 spotkaniu.


Okładka
Okładka jest po cudowna. Ukazuje to co ja w romansach uwielbiam najbardziej. Mam tu na myśli zaufanie, bliskość, miłość. Goła klata czy skrawek bielizny na starcie mnie irytują.

Spis treści
W tej książce nie natrafimy na spis treści. Można by go spokojnie umieścić po to, by podpowiedzieć czytelnikowi, że będzie miał do czynienia z dwoma częściami.

Ilość stron
Książka posiada 520 stron. Jest to sporo. Można by spokojnie zrezygnować ze 150 - 200 stron. Wszystkiemu winne jest powtarzanie dialogów.

Rozdziały
Książka podzielona jest na dwie części. Każda z nich posiada osobne rozdziały. Pierwsza część liczy 28 rozdziałów, druga 30.

Opis 
Evie i Leo poznali się w domu zastępczym, do którego trafili ze względu na trudne sytuacje rodzinne. Ich wspólne doświadczenia, zbliżały ich do siebie, co spowodowało, że ich zażyłość przybierała na sile. Uczucie zakończyło się w momencie adopcji chłopaka. Mija 8 lat. od tego czasu Evie nie ma kontaktu z Leo. W jej życiu natomiast pojawia się Jack, który twierdzi, że jest przyjacielem chłopaka. Wywraca jej życie do góry nogami wiadomością, jaką jej przekazał. Dziewczyna zaczyna się angażować w nową relację, nie pozbywając się wrażenia, że nie rozliczyła się na dobre z przeszłością. Czy jej się do to uda?

Długość czytania
Przeczytanie tej książki zajęło mi dwa dni. Skąd ten pośpiech? Chciałam mieć już tę książkę jak najszybciej za sobą. Krew mnie zalewała, jak czytałam w drugiej części tę samą wymianę zdań co w pierwszej. Różnica polegała na osobie prowadzącej narrację.

Cytaty
-,,Mówi się, że przezwiska, w odróżnieniu od przemocy fizycznej, nie mogą zrobić nam krzywdy. Ale jest dokładnie na odwrót. Owszem, pięści mogą połamać kości, ale to słowa łamią serce''.

Moja opinia + ocena
Po przeczytaniu pierwszych stu stron poczułam, że to będzie najlepsza książka Sheridan. A później moje poczucie koncertowo się rozwaliło. Autorka w jednej chwili porusza ważny problem jakim jest wychowywanie się w rodzinach zastępczych, by później udzielić instruktażu z utraty dziewictwa głównej bohaterki. Nie wiem, może jestem osamotniona w tym co myślę, ale naprawdę trzeba wszystko sprowadzać do seksu. Moje serce krwawi. Nie wiem jak mam podejść do tej książki. Towarzyszą mi dwa przeciwstawne uczucia. Jednocześnie kocham tę książkę, za wzruszenia jakie dostarczają mi główni bohaterowie i wkurzam się za spłycenie tego wszystkiego scenami z Grey'a. Rozumiem, że ta seria świetnie się sprzedała, ale to chyba nie oznacza, że można się na niej bez końca wzorować. Na Boga!!! Moja ocena to 5/10. Tak wysoką notę przyznałam za przecudowną okładkę i bohaterkę, która jak ja lubi czytać.

Komu polecam?
Polecam tę książkę fanom romansów - te grono osób nie powinno się zawieść na tej pozycji.

Komentarze

  1. Ja się zawiodłam na tej pozycji. Bo tak naprawdę cała historia została zamknięta w połowie książki - druga dla mnie była zbędna bo jakoś niczego więcej nie dowiedziałam się ze strony Leo ;c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafnie to podsumowałaś. Dziękuję za komentarz :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019