Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2017

56. Być jak Elizabeth Taylor - czyli moja pierwsza wizyta w Filharmonii.

Grafika
Zaczęłam zarówno siebie jak i was przyzwyczajać do pozytywnych wpisów, aż tu nagle nie kotlet, nie mielony a ....... klops. Dzisiejszy wpis będzie należał do gatunku, który nazwałabym ,,tęczowy''. Znajdziecie w nim nutkę radości przeplataną smutkiem. Takie wpadanie ze skrajności w skrajność. Mam mieszane uczucia. Spełniło się jedno z moich większych marzeń - zobaczyłam Pawła Deląga na żywo. Jednak jestem tylko człowiekiem i odczuwam pewien niedosyt, trochę smutku, którym chcę się z wami podzielić. Ale może najpierw kilka słów na temat sztuki. Dnia 18 marca 2017 r. wybrałam się do Filharmonii Opolskiej, by zobaczyć sztukę pt. ,,Być jak Elizabeth Taylor''. Niestety podobnie jak w przypadku Eugeniusza Bodo nie miałam pojęcia kim była Elizabeth, ale w najbliższym czasie postaram się to nadrobić. Przedstawienie było cudowne nie tylko za sprawą obsady (Małgorzata Foremniak, Paweł Deląg, Sambor Czarnota oraz Martyna Kliszewska), ale również scenografii o