54. Sherlock Holmes w spódnicy czyli recenzja serialu ,,Instynkt''.


Tytuł: ,,Instynkt''
Reżyseria: Patryk Vega
Gatunek: Kryminał
Premiera: 3 marca 2011 r
Czas trwania: 1 odcinek około 45 minut
Liczba odcinków: 13:
- Diabelskie sztuczki
- Zniknięcie
- Złamane serce
- Znak Lucyfera
- Ten pierwszy raz
- Bilet do sławy
- Klątwa
- Wiatr we włosach
- Sąsiedzi
- Łagodna
- Dobrodziej
- Hycel
- Oster





Komisarz Oster zostaje zatrudniona w wydziale zabójstw stołecznej policji. Jej partnerem zostaje podkomisarz Tarkowski. Spokojna wycofana kobieta z tajemnicą, kontra narwany policjant. Czy razem stworzą zgrany duet? Czy uda im się rozwiązać zagadkę z przeszłości Oster? Ciekawi losów pani komisarz odsyłam do oglądania serialu.

Kilka lat temu trafiłam na jeden z odcinków ,,Instynktu'', który bardzo mnie zaintrygował, ale z wielu względów nie kontynuowałam dalszej przygody z tym serialem. Niedawno przeszukując internet szukając informacji na temat Patryka Vegi, przypomniałam  sobie o ,,Instynkcie''. Nie zastanawiając się długo, zaczęłam poszukiwania serialu w celu zakupienia.

Z racji wielu moich pobocznych obowiązków, nie od razu zabrałam się do oglądania serialu, bo wiedziałam, że trudno będzie mi się od niego oderwać. Mam jedną twardą zasadę - najpierw praca potem przyjemność. Od pierwszego odcinka serial zdobył moją sympatię. Duet Stenka - Bobrowski osobiście przypadł mi do gustu. Jak wiecie lubię tajemnice, zagadki kryminalne więc nie ma możliwości bym źle się wypowiedziała na temat tego serialu.

Jeżeli chodzi o obsadę - Danuta Stenka dała radę. Nie jestem jej wielką fanką, ale doceniam i lubię jej grę aktorską. W tej kreacji pokazała, że ma ,,jaja'', co spowodowało, że dodatkowo zarobiła u mnie plusa.

Co do najlepszego odcinka - Złamane serce to zdecydowanie mój faworyt. Nie dość, że dostarczył mi sporo emocji związanej z akcją to na dodatek pozwolił mi się wzruszyć, czego absolutnie nie spodziewałam się po serialu tego typu. Najbardziej rozwaliła mnie scena końcowa z dziewczynką na cmentarzu. Nie będę wam zdradzać więcej, bo chyba przywykliście do tego, że lubię zostawiać otwarte drzwi i okna aby was zaintrygować.

Po 13, ostatnim odcinku nie mogąc zasnąć, dużo myślałam. Doszłam do wniosku, że gdybym wcześniej zainteresowała się tym serialem, dziś może moja droga potoczyła się w innym kierunku. Co chcę przez to powiedzieć? Otóż uzmysłowiam sobie, że nie bez przyczyny od dziecka lubiłam kryminały - mogłabym być niezłym detektywem lub policjantką w wydziale zabójstw. No cóż życie pisze różne scenariusze. Już  nieraz mnie zaskoczyło, więc pozwolę mu dalej działać.

Na zakończenie oczywiście ocena:



Oraz krótki zwiastun:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

116. Myślałam, że to pasja ale jednak nie.

121. Lipcowe podsumowanie książkowe