149. #więcejczerwieni Katarzyna Puzyńska 5/2019





 Tytuł: ,,Więcej czerwieni''
Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka






,,Więcej czerwieni'' jest moim drugim spotkaniem z mieszkańcami Lipowa, ponieważ czytam tę serię w chronologicznie. Dla przypomnienia - pierwsze spotkanie było udane (8/10). Jak było tym razem? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Okładka
Książka jest dostępna w dwóch wersjach - dwa tomy w twardej okładce, bądź całość w okładce miękkiej. Okładka już na stracie wiele nam mówi. Sznur w połączeniu z krwią jednoznacznie wskazują nam drogę ku morderstwu.

Spis treści
Rzadko spotykam się z nim w tego typu gatunkach, więc nie zdziwiło mnie to, że go tutaj zabrakło. W tym przypadku brak spisu nie jestem czymś złym, ale jego pojawienie byłoby mile widziane.

Ilość stron
Książka posiada 560 stron. Początkowo było to dla mnie, jak na kryminał dość dużo. Z perspektywy czasu uważam jednak, że dobrze się stało. Jeżeli całość ma ręce i nogi, mogę czytać dowolną ilość stron.

Rozdziały
Książka podzielona jest na 4 części. Żadna z nich nie posiada odrębnych rozdziałów, których jest 25. Każdy rozdział zawiera informację o lokalizacji i dacie, co mi zdecydowanie pomagało rozeznawać się w sytuacji.

Opis
W okolicach Lipowa zostają zabite dwie kobiety. Policjanci z Brodnicy są przekonani, że mają do czynienia z seryjnym mordercą. Komisarz Daniel Podgórski dołącza do śledztwa, które prowadzi komisarz Klementyna Kopp. Czy śledczym uda się złapać zabójcę, zanim ten uderzy po raz kolejny?

Długość czytania
Czytanie książki zajęło mi 4 dni. Tak naprawdę przyłożyłam się do tej książki w weekend. Jak już zaczęłam czytać, to skończyć nie potrafiłam. Czas czytania jest adekwatny do ilości stron.

Cytaty
- ,,Ostatnie, czego potrzebowała, to przywiązać się do kogoś. Z tego nigdy nic dobrego nie wychodziło''.

Moja opinia + ocena 
Jeżeli o mnie chodzi, uwielbiam tego typu kryminały, w których trup ściele się gęsto, a osoba odpowiedzialna za morderstwa okazuje się kimś, kogo nie podejrzewaliśmy nawet przez moment. Muszę przyznać, że dość ostrożnie podchodziłam do drugiego tomu z cyklu Lipowo, ponieważ nie spodziewałam się po ,,Motylku'' większych rewelacji. Wychodzi jednak na to, że nie zawsze otwarcie serii musi stanowić o reszcie książek. Jedynie co mnie drażniło w te historii, to wplątywanie na siłę miłosnych zawirowań. Stąd mocne 9/10.


Komu polecam?
Polecam tę książkę fanom obyczajowych kryminałów. Myślę, że ktoś kto uwielbia ten gatunek, z pewnością się nie zawiedzie. 

Komentarze

  1. Moja mama czytała te serie i bardzo jej się podobała, jednak mi te książki nie przypadły do gustu. Nie są to zbytnio moje klimaty.
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy ta książka przypadłaby mi do gustu. Cieszę się, że tobie się książka spodobała. Przynajmniej nie zmarnowałaś 4 dni na czytanie słabej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten typ literatury to niestety kompletnie nie moja bajka... Ciekawy masz pomysł na opisywanie książki- krótko zwięźle i na temat! :)
    Pozdrawiam ♥
    https://ogrodliteracki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

117. Nie wie nikt, czyli przedurodzinowe rozmyślania.