135. Tokarev. Zabójca z przeszłości - opinia na temat filmu.



Tytuł: ,,Tokarev. Zabójca z przeszłości''
Reżyseria: Paco Cabezas
Gatunek: sensacja
Premiera: 31 stycznia 2014
Czas trwania: 1 godz. 38 min.


Kilka dni temu przeglądając program telewizyjny zauważyłam, że na dostępnym przeze mnie programie zostanie wyemitowany film z Nicolasem. Mimo, iż mam go na półce, to nie zdążyłam go jeszcze obejrzeć. Choć uwielbiam Cage'a, to za każdym razem boję się oglądać film z jego udziałem. Sama nie wiem dlaczego. Zdarzyło mi się już przecież obejrzeć produkcje, w których łagodnie mówiąc się nie popisał. To jednak nie zmieniło mojego stosunku do niego. Wręcz przeciwnie. Im w gorszym filmie gra, tym zwiększa moją nadzieję, że w następnym razem będzie o wiele lepiej. Sytuacja więc się wyrównuje. 


Paul Maguire (Nicolas Cage), w młodości obrabował kuriera rosyjskiej mafii. Od lat jest szczęśliwym ojcem i mężem. Ustatkował się. Niestety, przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Gdy jego córka zostaje porwana, jest zmuszony wrócić do dawnych nawyków.  Zamierza stanąć do walki z rosyjska mafią, którą podejrzewa o uprowadzenie Caitlin.

Ocena filmu:




Uzasadnienie oceny:
1. Obsada: Nicolas Cage - gdybym miała jednym słowem podsumować jego grę, napisałabym, że był wiarygodny. Kurcze, naprawdę dobrze zagrał w tym filmie. Nie oglądam filmów z jego udziałem chronologicznie, więc nie dostrzegam tak jak inni jego filmowego staczania się. Rola jaką przyszło mu zagrać może nie należała do najtrudniejszych, ale posiadania pewnych umiejętności aktorskich wymagała. Mnie Nicolas zazwyczaj kupuje mimiką twarzy, choć większość uważa, że mógłby to sobie darować. Danny Glover - nie wiem jak to się stało, ale dopiero w połowie filmu dotarło do mnie, że to kompan Mela Gibsona z ,,Zabójczej broni''. Nie jest to żadna kokieteria z mojej strony, ale poczułam się dość staro. Niemniej jednak cieszę się, że miałam okazję go znowu zobaczyć. Szkoda, że tak rzadko pojawiał się na ekranie.

 2. Zakończenie - niespodziewane, nieoczekiwane, zadziwiające przynajmniej dla mnie. Troszkę jest mi wstyd, gdy czytam komentarze, z których jasno wynika, że wystarczy chwila zastanowienia, by odgadnąć co się wydarzy na końcu. W sumie chyba dobrze, że się tego nie domyśliłam, bo wtedy nic tak naprawdę nie miałoby sensu. Obejrzałam film drugi raz, krótko przed wstawieniem recenzji. Mimo, iż znałam zakończenie, byłam w dużym szoku, bo znowu dałam się zaskoczyć.

3. Sceny - w większości to one zaważyły na ocenie. Zdarzały się takie, które zapierały mi dech w piersiach, ale też takie w których czegoś mi brakowało. O kilku z nich wspomnę:
I - moja ulubiona scena:  rozmowa Paula z detektywem Peterem, któremu tłumaczy, że czasem nie warto kierować się chęcią zemsty. Ten fragment zrobił na mnie ogromnie wrażenie. Człowiek działając pod wpływem emocji, czasem nie zdaje sobie sprawy, że wypadki chodzą po ludziach. Absolutnie nie chcę tutaj nikogo usprawiedliwiać. Staram się jedynie zwracać uwagę na to, że emocje takich momentach nie są najlepszymi doradcami.
II - (scena po której odczuwam największy niedosyt). Paul podczas wymiany zdań ze swoją żoną, staje się coraz bardziej agresywny. Zaczyna ją podduszać, co rezultacie kończy się pocałunkiem. W tej scenie zabrakło mi ciągu dalszego. Emocja jaką zbudował Cage, tak naprawdę nie znalazła ujścia. Wiem, że to nie film erotyczny, i być może zbyt wiele wymagam. Jednak scena łóżkowa, taka na pograniczu brutalności z namiętnością, zdecydowanie by mnie usatysfakcjonowała. Zwłaszcza, że chemia między tymi dwoma postaciami była wyczuwalna.
III - ostatnia scena, w której kamery zaglądają w oczy głównego bohatera. Niby niczym nie wyróżniający się fragment, niczego nie wnoszący, ale jednak posiadający jakiś wydźwięk. Przynajmniej dla mnie. Nie bez przyczyny mówi się, że  oczy są zwierciadłem duszy.

4.Uwielbiam filmy, które skłaniają widza do refleksji. Ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię przyjaźni? Jaką cenę jesteśmy w stanie zapłacić kierując się chęcią zemsty?

Jeżeli ktoś z was oglądał film, zapraszam do komentowania. :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019