212. Miliarder Sławek Michorzewski 63/2019




Tytuł: ,,Miliarder''
Autor: Sławek Michorzewski
Wydawnictwo: Oficyna 4em






Z twórczością pana Sławka miałam już okazję się zapoznać, przy okazji książki ,,Urzędnik''. Dość dobrze wspominam tę przygodę, co ułatwiło mi sięgnięcie po kolejną pozycję autora. 

Bohaterem książki jest Maciej Kupczyk, księgowy. Na pierwszy rzut oka niczego mu nie brakuje - jest przystojnym mężczyzną z wykształceniem. Niestety nie zawsze uroda idzie w parze ze szczęściem. Maciejowi stale w życiu towarzyszy pech, w wyniku czego wszyscy mają go za życiowego nieudacznika. Zależy mu na tym, by pokazać, że potrafi do czegoś dojść. Postanawia w krótkim czasie wejść w podsiadanie dużej ilości gotówki. W tym celu podszywa się pod prawnuka szwedzkiego miliardera. Nie przewidział jedynie tego, że pieniądze nie tylko dla niego okażą się łakomym kąskiem. Czy Kupczyk będzie potrafił wyjść cało z opresji przy nieodłącznym wsparciu wpadek?

Nie sądziłam, że autor poziomem dorówna ,,Urzędnikowi''. Tym bardziej jestem zaskoczona tym, że poziom znacząco przeskoczył. Dawka humoru jaką znalazłam w lekturze była optymalna. Nie jest to wcale takie łatwe, ponieważ zawsze istnieje ryzyko, że autor będzie chciał czytelnika rozśmieszyć aż za bardzo. Plusem niewątpliwie jest fabuła, która momentami przerastała moje oczekiwania. Myślałam, że już lepiej być nie może, a tu nagle bohater zostaje władowany w taką akcję, której James Bond, by się nie powstydził. Przy czytaniu tej książki bawiłam się tak samo świetnie jak przy oglądaniu filmów, których bohaterem jest Johnny English. Ode mnie solidne 8/10.


Książkę zrecenzowałam dzięki portalowi: czytampierwszy.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

117. Nie wie nikt, czyli przedurodzinowe rozmyślania.