316. Podsumowanie książkowe - październik 2023

W październiku  udało mi się przeczytać 13 książek

Najmilej wspominam przygodę z tytułem: Il professore. Włoska miłość

Najbardziej zawiodłam się na tytule:W snach to ja trzymam nóż.

Oto pełna lista:

1. Sędzia Oliwia Marczak wydawnictwo Novae Res

Po książkę pani Oliwii Marczak pt. ,,Sędzia'' zdecydowałam się sięgnąć z dwóch powodów. Po pierwsze, choć nie jestem książkową sroką, przyciągnęła mój wzrok okładka. Po drugie byłam bardzo mocno zaintrygowana tym, co znalazłam w opisie. Co mam na myśli? Chodzi mi o cytaty z Kubusia Puchatka, które miały zostać wplecione w fabułę. Byłam bardzo ciekawa tego zabiegu i jego końcowego efektu.
Detektyw Alex Farris zostaje wezwana na miejsce brutalnej zbrodni, do której doszło w rezydencji państwa Curtisów. Ofiarą morderstwa jest jeden z przyjaciół domu przebywających w domu z okazji rocznicy ślubu gospodarzy. Po przyjeździe pani detektyw, wszyscy gromadzą się w salonie. Zanim dochodzi do przesłuchania, wszyscy tracą przytomność. Po jej odzyskaniu okazuje się, że część gości oraz służba zniknęli, a tym, którzy pozostali na miejscu, podrzucono karteczki z tajemniczymi numerami oraz cytatami z Kubusia Puchatka. Gdyby tego było mało, okazuje się, że z posiadłości nie tak łatwo jest się wydostać - sieć telefoniczna nie działa, a bramy wyjazdowej nie da się otworzyć. Na dodatek dochodzi do kolejnej zbrodni...
Moje pierwsze odczucia po przeczytaniu tej książki były takie, że klimat tego kryminału jest budowany na powieściach Agathy Christie - trup i kilku podejrzanych, przebywających ze sobą w jednym miejscu. Czy to dobrze, czy źle? Jeżeli chodzi o mnie, ostatnio kilka książek z takim motywem wpadło mi w ręce i byłam przekonana, że kolejna tego typu książka spowoduje, że będę miała już taki przesyt tego motywu i niechcący skrzywdzę przypadkowy tytuł.
Mimo iż moja ocena, która wynosi 7, na to nie wskazuje, to ja się dobrze bawiłam podczas czytania. Przeznaczyłam na przeczytanie tej książki jedno popołudnie, to już chyba coś znaczy. Chciałam jak najszybciej odkryć znaczenie cytatów, które idealnie wpasowały się w fabułę. Jestem zaskoczona tym, jak jeden bajkowy cytat wpleciony w kryminał nagle może zmienić swoje znaczenie, które przyprawić może mnie o gęsią skórkę.
Podsumowując - ,,Sędzia'' to poprawnie napisany kryminał z udanymi elementami zaskoczenia i ciekawym pomysłem. Jako że jestem wielką fanką kryminałów, oczekuję czegoś więcej niż poprawności, dlatego oceniam tę książę tak, a nie inaczej. Mimo wszystko polecam.
PS. Po tej książce Kubuś Puchatek nabierze całkiem innego znaczenia.

2. Polowanie na wilka Katarzyna Żwirełło wydawnictwo Filia

Do przeczytania książek pani Katarzyny zbierałam się już od jakiegoś czasu. Bardzo długo nie potrafiłam się zdecydować, bo każda z książek autorki zbierała pozytywne recenzje. W końcu zdecydowałam się na pierwszy tom z serii, którą pisała pod pseudonimem.
Komisarz Alan Berg jest oficerem CBŚP. Dowodzi grupą operacyjną Szakal, która uchodzi za jedną z lepszych w wydziale. Komisarz od bardzo dawna prowadzi dochodzenie, które zdaje się nie mieć końca. Dotyczy ono narkotykowego bossa Wilka, który przed laty zamieszany był w śmierć brata Berga. Czy komisarz w ostatnim etapie śledztwa będzie kierował się emocjami i prywatnymi pobudkami? A może profesjonalizm weźmie górę?
Jestem fanką komisarza Berga. Może to nie jest to nic szczególnego, bo co drugi glina w literaturze przypada mi do gustu, ale i tak musiałam o tym wspomnieć. To co ujęło mnie w książce pani Katarzyny to realizm. Mam wrażenie, że każda scena, każdy dialog dotyczący sfery policyjnej, był jeden do jednego wyjęty z policyjnego podwórka. Gdyby kiedyś Patryk Vega wrócił do kręcenia kina sensacyjnego przypominającego Pitbulla, to myślę, że ta powieść jest gotowym scenariuszem filmowym. Ode mnie mocne 8/10. Już nie mogę się doczekać kolejnych tomów z tej serii.

3. Il professore. Włoska miłość Weronika Tomala wydawnictwo Zysk i S-ka
Książka już na starcie urzekła mnie okładką. Jak tylko przeczytałam opis, moje serce zabiło jeszcze szybciej. Kocham Włochy, bardzo chciałabym tam pojechać, a dzięki fabule tej powieści, chociaż połowicznie mogłam nasiąknąć klimatem tego wyjątkowego miejsca.
Matteo Bartollini jest jednym z wykładowców na krakowskiej uczelni. Podczas wyjazdu ze studentami do Florencji w ramach poszerzania wiedzy na temat włoskiej sztuki, zwraca uwagę na jedną ze swoich uczennic Magdalenę Walicką. Po powrocie do Krakowa oboje coraz bardziej się do siebie zbliżają. Czy mężczyzna poświęci swoje dotychczasowe życie i odejdzie od żony, decydując się na związek ze studentką?
Bardzo trudno jest mnie wprowadzić w stan romantyzmu. Pani Weronice się to udało. Włoski klimat + mój ulubiony motyw relacji profesora ze studentką = przepis na sukces. Od początku kibicowałam Matteo i Magdzie. Serce kilka razy zabiło mi mocniej podczas ich wspólnych scen. Cieszyłam się kiedy zdecydowali się na wspólną przyszłość i płakałam kiedy los rzucał im kłody pod nogi. Tych dwoje połączyło wspaniałe uczucie, którego można tylko pozazdrościć. Ode mnie 10/10.

4. Mierzeja Zygmunt Miłoszewski, Wojtek Miłoszewski wydawnictwo Empik go

Rybacy z Helu wyławiają z wód zatoki puckiej rzadki okaz morświna cierpiącego na nieznaną chorobę. Obawiając się groźnego dla ssaków wirusa lub uwolnienia zatopionej w Bałtyku broni chemicznej, lub biologicznej, stacjonująca na Helu marynarka wojenna postanawia odciąć półwysep i objąć go kwarantanną. Nikt nie może dostać się do miasta Hel, nikt też nie może się z niego wydostać. Menadżerowie na szkoleniu, dzieci na zielonej szkole, kochankowie, przypadkowi guście i stali mieszkańcy - wszyscy stają się więźniami.
Jeżeli chodzi o tę produkcję, mam mieszane uczucia. Z jednej strony mam poczucie, że to była bardzo ciekawa historia, która z odcinka na odcinek się rozkręcała. Z drugiej strony wiem, że jednego z braci Miłoszewskich - Zygmunta, po tym jak poznałam jego pióro, stać na więcej. Jeżeli chodzi o aferę audio, trudno było mi czasami rozpoznać głos lektora, co wybijało mnie czasami z rytmu i lekko irytowało. Nie wiem, co było tego powodem, bo to nie jest mój pierwszy audiobook z dużą ilością głosów, a spotkało mnie to dopiero teraz. Za całokształt daję 7/10 i liczę na drugą część. 

5. Nie to miejsce, nie ten czas Gillian McAllister wydawnictwo Znak

Minęła już północ. Matka wypatruje przez okno powrotu syna do domu. Nagle widzi, że on zabija człowieka. W tej chwili oddałaby wszystko za to by cofnąć czas. Nazajutrz wstaje i każdego ranka budzi się o jeden dzień wcześniej. Tym samym ma możliwość, by zapobiec morderstwu. Czy uda jej się na czas odnaleźć zagadkę, która zmieni przyszłość?
Gratuluję autorce pomysłu na fabułę, który został przez nią całkiem fajnie rozpisany. Chociaż muszę przyznać, że cofanie się w przeszłość po pewnym czasie zaczęło mnie nudzić. Początek książki i zakończenie to najsilniejsze punkty tej powieści. Pierwsze rozdziały intrygują, a zakończenie wynagradza momentami nudne przeskoki, które dopiero pod koniec nabierają sensu. Ode mnie 8/10.
PS. Polecam film Przeczucie z Sandrą Bullock. Jeden z moich ulubionych filmów, który klimatem przypomina książkę. 

6. Sejm wita Radomir Wit wydawnictwo Prószyński i S-ka 

Choć książkę trzymałam w rękach na kilka dni przed wyborami, początkowo miałam w planach przeczytanie jej po głosowaniu. Nie dlatego, że w jakimś stopniu wpłynęłaby na zmianę mojej decyzji. Po prostu chciałam przeczytać ją na spokojnie, bez niepotrzebnego emocjonalnego naładowania.
Jednym z najczęściej oglądanych przeze mnie kanałów informacyjnych jest TVN24. Stąd też imię i nazwisko autora książki nie było mi obce. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej przyciągnęło mnie do przeczytania tej pozycji, mimo iż na co dzień nie interesuję się polityką w takim stopniu, w jakim chciałabym to robić.
Radomir Witt w swojej publikacji postanowił podzielić się z czytelnikami tym, co chcieliby wiedzieć o Sejmie, a nie mieli kogo zapytać. Oprócz swoich przemyśleń do rozmowy zaprosił również kilka osób, wśród których znaleźli się: Katarzyna Kolęda — Zalewska z Faktów TVN oraz Faktów po Faktach w TVN24, Justyna Dobrosz — Oracz z Gazety Wyborczej, która do 2015 roku pracowała w TVP, Karolina Lewicka z TOK FM, również pracująca do 2015 roku w TVP, Patryk Michalski z Wirtualnej Polski oraz Roch Kowalski z radia RMF FM.
To z czym miałam okazję się zaznajomić przez dwa weekendowe wieczory, przypadło mi do gustu. Niektóre z opisanych wydarzeń były mi mniej lub bardziej znane, o innych nie miałam pojęcia i byłam nimi zaskoczona, choć jeszcze niedawno uparcie twierdziłam, że w świecie polityki praktycznie nic nie może mnie zaskoczyć.
Książkę bardzo szybko i płynnie się czyta, nie tylko ze względu na to, że połowę publikacji stanowią wywiady. Autor bardzo dobrze zróżnicował balans między opowieściami o kulisach Sejmu a pracą dziennikarek i dziennikarzy politycznych.
Radomir Witt na co dzień wykonuje kawał dobrej, dziennikarskiej roboty. Jego zaangażowanie, obiektywizm, profesjonalizm i bezstronność powodują, że jego pracę i wysiłek w nią wkładany ogląda się z dużym zainteresowaniem. Ze swojej strony mogę z czytelniczym serduchem polecić tę lekturę. Ode mnie 8/10.
PS. Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby tego typu książek powstawało więcej. Chętnie poszerzę swoją wiedzę na temat polityki w takim wydaniu.

7. Kiedy pęka tama Jonathan Kellerman wydawnictwo Amber

Kiedy pęka tama to pierwszy tom z serii o Alexie Delawarze i moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Kellermana i na pewno nie ostatnie.
Kto stoi za brutalnym morderstwem na znanym psychiatrze i jego narzeczonej? Detektyw Milo Strugis ustala, że jedynym świadkiem zbrodni była 7-letnia dziewczynka Melody Quinn. Na prośbę przyjaciela emerytowany psycholog dziecięcy Alex Delaware zgadza się porozmawiać z dziewczynką i pomóc wskazać motyw zbrodni. Wkrótce na jaw wychodzą fakty, które rzucają nowe światło na prowadzone śledztwo i prowadzą do sprawy sprzed czterdziestu lat.
Jestem typem osoby, która lubi kiedy śledztwa policyjne są prowadzone przez stróżów prawa. Tym razem główną, przodującą postacią był psycholog dziecięcy. I ja to kupuję. Zwłaszcza wtedy, kiedy jest sensownie napisany. Do tego bardzo dobrze prowadzona fabuła, której śledzenie sprawiało mi przyjemność. Czegóż chcieć więcej? Tylko kolejnych tomów, które będzie mi się dobrze przyswajało. Ode mnie 9/10.

8. W snach to ja trzymam nóż Ashley Winstead wydawnictwo Znak 

Sześcioro przyjaciół:Mint, Caro, Frankie, Coop, Jack i Jessica po latach spotyka się ze sobą na zjeździe absolwentów. Łączy je jedna, niewyjaśniona zbrodnia. Jedno z nich zabiło z zimną krwią swoją przyjaciółkę Heather, a drugie zastawiło pułapkę, by osoba winna śmierci dziewczyny wreszcie zapłaciła za to, co zrobiła. Tylko kto jest kim w tej układance? Kto jest potworem skrytym pod maską, a kto zaplanował zemstę?
Nie do końca kupiłam tę powieść. Liczyłam na ciekawy thriller psychologiczny, który przypominał mi obyczajowe young adult. I w sumie nie byłoby to takie straszne, gdyby bohaterowie nie byli mi tak obojętni, jak miało to miejsce w tym przypadku.
W samej historii potencjał był, tylko nie został wykorzystany. Powieść była nużąca, niezbyt ciekawa i przerażająco nijaka. Daje 4/10 ze względu na ciekawy początek i kilka momentów, które nie pozwoliły mi przymknąć powiek podczas czytania.

9. Cena wolności Barbara Wysoczańska wydawnictwo Filia

Z twórczością pani Barbary jestem związana od samego początku. Za każdym razem, kiedy dociera do mnie informacja o kolejnej powieści, moje czytelnicze serce ogromnie się cieszy.
Akcja powieści zaczyna się w 1904 roku w Warszawie. Główną bohaterką jest Klara Tyszkowska, młoda aktywistka i feministka, która sprzeciwia się uciskowi carskiego reżimu. Na co dzień studiuje na tajnym Uniwersytecie i pracuje dla gazety Bluszcz oraz przyjaźni się z Jędrzejem Witebskim, synem warszawskiego fabrykanta. Życie dziewczyny komplikuje się, kiedy przypadkowo na swojej drodze spotyka rosyjskiego kapitana Aleksandra Kirsanova. Podczas tragicznych wydarzeń na placu Grzybowskim, Jędrzej zostaje aresztowany. Klara zrobi wszystko, by uratować mężczyznę przed śmiercią. W tym celu udaje się do kapitana, który w perfidny sposób korzysta z nadarzającej się okazji i wykorzystuje dziewczynę. Jak wysoką cenę jest w stanie zapłacić Klara za niezależność i miłość, do której wcześniej nie chciała się przyznać?
Przeczytanie książki zajęło mi 3 godziny, co mnie samą zaskoczyło, bo nie pamiętam, bym w ostatnich miesiącach tak bardzo była pochłonięta lekturą, której nie sposób odłożyć na bok. Wpływ na to miał zapewne język, jakim posługuje się autorka, co podkreślam za każdym razem i historia głównej bohaterki, której los bardzo mnie poruszył. Początkowo nie byłam do niej pozytywnie nastawiona, ponieważ nie do końca było mi po drodze z jej przemyśleniami i zachowaniem. Ale z czasem zyskała w moich oczach i zbliżyłyśmy się do siebie tak bardzo, że tęsknie za nią.
Cieszę się, że takich kobiet jak Klara, które kiedyś i teraz, walczą o prawa kobiet i sprzeciwiają się aktualnej sytuacji politycznej, jest dużo. Bez was nie byłoby tak ważnych i potrzebnych zmian. Powieść oceniam 9/10.

10. Był sobie pies W. Bruce Cameron wydawnictwo Kobiece 

Bailey to ukochany pies Ethana, który po jego śmierci opiekuje się jego wnuczką - CK. Dopóki dziewczynka jest mała, zadanie jest dosyć proste. Z upływem czasu dziewczyna dorasta i wyjeżdża z matką do miasta. Pies wraca w kolejnym wcieleniu jako Koleżka, a jego zadaniem jest opieka nad dorastającą Clarity.
Jeżeli chodzi o powieści, których bohaterami są psy, nie wiele trzeba, bym się wzruszyła. Pamiętam jak wielkie wrażenie i wzruszenie wywołała u mnie pierwsza część powieści oraz ekranizacja, jedynie kwestią czasu było, aż zajrzę do drugiego tomu.
Ten tom nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia, jak miało to miejsce w pierwszej powieści, ale był moment, który mnie poruszył i miało to miejsce pod koniec, w ostatnim wcieleniu psa. Ogólne wrażenie dotyczące tej historii jest dobre, ale...no właśnie bez ale się nie obejdzie. Nie wiem, jak ubrać w to w słowach, ale mam wrażenie, że w tej części pies był niezbyt mądry w porównaniu do swoich wcześniejszych wcieleń. Możliwe, że moje odczucia są mylne, może źle zinterpretowałam jego sposób myślenia. Nie wiem. Może bazując na jego doświadczeniu, miałam wobec psiaka większe wymagania. Ode mnie 7/10. 

11. Karuzela Paulina Świst wydawnictwo Akurat

Piotr i Olka, główni bohaterowie pierwszej części cyklu Karuzela są adwokatami przyjaźniącymi się od czasów studiów. Mąż Oli jest hazardzistą, a żona Piotra leczy się po załamaniu nerwowym. Kłopoty w życiu osobistym, powodują, że nawiązują romans, co komplikuje ich relacje. Korzystając z doświadczenia i prawniczej wiedzy oraz kontaktów z przestępczego półświatka, rozkręcają karuzelę podatkową. Wszystko idzie jak po maśle do czasu, aż kto nie sypnął, idąc na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Olka trafia do więzienia, a Piotr się ukrywa. Jak potoczą się losy tej pary
Żałuję, że zaniedbałam twórczości pani Pauliny, bo przygodę z Prokuratorem i z tytułem Paprocany wspominam bardzo dobrze. Powrót do książek autorki po trzech latach niestety uważam nie do końca za udany. Coś, co kiedy mi się bardzo podobało tj. nutka pikanterii połączona z sensacją, zabarwiona kryminałem, tym razem do mnie nie przemówiło. Lubię lekkie powieści, czysto rozrywkowe i obcowanie z tą lekturą sprawiło mi przyjemność. Ale czegoś mi w tym zabrakło. Myślę, że zawinił duet głównych bohaterów, którzy na przestrzeni całej historii byli mi obojętni. Znam możliwości autorki, wiem, że stać ją na więcej. Ode mnie 6/10. 

12. Skarpetka w antyramie Marian Derdo wydawnictwo Novae Res

Po książkę pana Mariana Derdo sięgnęłam przede wszystkim ze względu na tytuł, który nie ukrywam, bardzo mnie zaintrygował. Zwłaszcza w momencie, kiedy zaznajomiłam się z opisem, który na pierwszy rzut oka może nie tyle nie pasuje do tytułu, ile powoduje, że czytelnik ma chęć dowiedzieć się, co on tak naprawdę oznacza i jak mocno jest związany z treścią.
Marek to przyjaciel Roberta, który popełnił samobójstwo. Pewnego dnia podczas przypadkowej kontroli policjantów, nie wiedzieć czemu nagle postanawia przed nimi uciec, wskakując do wody, już z niej nie wypływając. Robert postanawia sprawdzić, co tak naprawdę stało się z jego przyjacielem, nie wierząc w jego samobójstwo. Niestety nagrania z kamer z miejsca zdarzenia jasno wskazują, że Marek pojawiał się w tym miejscu od jakiegoś czasu i jego stan wskazywał na to, że nie jest do końca sobą. Kiedy do mężczyzny dociera to, co skutecznie od siebie odsuwał, zaczyna mieć wyrzuty sumienia. Postanawia dowiedzieć się wszystkiego o ostatnich dniach życia swojego przyjaciele, nieustannie zadając sobie pytanie: Dlaczego niczego nie zauważyłem? Czy Robert dowie się prawdy, która przyniesie mu ukojenie?
Choć z mojego opisu może wynikać, że książka przeze mnie przeczytana jest kryminałem, tak nie jest. Zdecydowanie bardziej temu opowiadaniu, które liczy 190 stron bliżej do powieści obyczajowej. Temat samobójstwa poruszany w tej książce, nigdy nie jest łatwy. Myślę jednak, że autor ma w sobie tyle empatii, czułości i wyrozumienia, które przełożył na tę historię, dzięki czemu historia Roberta i Marka jest emocjonalnie stonowana. A nie jest to wcale takie łatwe, ponieważ problem śmierci niesie w sobie ogromny bagaż emocjonalności.
Oceniłam tę książkę, dając jej sześć gwiazdek, ponieważ nie jestem fanką zakończenia. Całkiem inaczej wyobrażałam sobie koniec tej historii. Zakończenie jest takie, jakiego zawsze oczekuję w kryminałach, czyli zaskakujące i nieprzewidywalne. A chyba bardziej liczyłam na nostalgiczny koniec, który zostawi mnie z wieloma pytaniami, na które sama sobie odpowiem.
PS. Skarpetka w antyramie jest przeurocza.

13. Skandalistki Nina Zawadzka wydawnictwo Filia

Po raz pierwszy z twórczością pani Niny spotkałam się w 2022 roku przy okazji tytułu Dziewczyna lotnika, który bardzo dobrze wspomina. Cieszę się, że mam tę przyjemność obcować z najnowszą książką autorki, która przyciągnęła mnie do siebie opisem.
Na hasło dwudziestolecie wojenne reaguję bardzo emocjonalnie, bo jest to jeden z moich ulubionych okresów w historii. Kiedy okazało się, że najnowsza książka pani Niny została osadzona w tym klimacie, nie zastanawiając się, sięgnęłam po nią.
Sara Margo jest piękną, odnoszącą sukcesy aktorką, która żyje pod jednym dachem z mężem Feliksem, tyranem, który znęca się nad nią fizycznie i psychicznie, skutecznie odseparowując ją od rodziny i przyjaciół. Jej jedynym wsparciem, po śmierci rodziców, którzy zginęli w wypadku samochodowym, jest brat Dorian, który od samego początku nie ufał Feliksowi, lecz nie zdołał odwieść swojej siostry od zamiaru zamążpójścia. W pewnym momencie kobieta zaczyna podejrzewać, że jej mąż mógł mieć coś wspólnego z morderstwem rodziców i postanawia zrobić wszystko by wsadzić go do więzienia. Śledząc poczynania męża, dowiaduje się, że ma on powiązania z Alojzym Liebhaberem, stręczycielem i szantażystą. Nienawiść do tego mężczyzny połączy ją z dwiema kobietami – Justyną Oleander i Heleną Wiśniewską. Czy Skandalistki to dobre określenie dla kobiet, które czuję się na tyle silne i zdeterminowane, by walczyć z uprzedzeniami i mężczyznami w świecie przez nich zdominowanym?
Jestem zachwycona tą powieścią. Dostałam wszystko, czego od niej oczekiwałam, a nawet więcej. Wartka akcja, dzięki której nie sposób oderwać się od książki, dobra charakterystyka postaci, ich różnorodność, zwłaszcza jeżeli chodzi o kobiece sylwetki, co wcale nie było łatwe przy tak silnych kobietach oraz język i styl pisania. To wszystko spowodowało, że czytało mi się tę książkę z taką przyjemnością (mimo trudnego tematu),jakiej szukam w książkach.
Gdyby ktoś pytał, do której z postaci mi najbliżej, wskazałabym Doriana. Ceniłam w nim chęć dążenia do prawdy, pomoc siostrze i dobro, jakie płynęło z jego wnętrza. Ode mnie 9/10.
PS. Dziękuję za wzmiankę o Bodo. Od razu cieplej zrobiło mi się na sercu, kiedy natrafiłam na niego w tej historii.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

171. #Domnaplaży Sarah Jio 24/2019

85. ,,Czasy ostateczne: Pozostawieni'' - opinia na temat filmu.

161. #MistrziMałgorzata Michaił Bułhakow 16/2019