4. Być jak Kopciuszek.

Która z nas choć raz chciałaby się poczuć jak Kopciuszek, znaleźć swojego księcia na białym koniu. Ja należę do takich osób. Pewnie się domyślacie, że ten wpis nie jest przypadkowy, w końcu wczoraj były Walentynki. 

Należę do grona niepoprawnych romantyczek, które czekają na tego jedynego. Kilka lat temu miałam przepiękny sen. W tym śnie obudziłam się w łóżku obok faceta. Nim zdążyłam się zorientować kim jest ów mężczyzna, sen się zakończył. Sen ten może i trwał krótko (w moim mniemaniu minutę) to obudziłam się z bardzo pewnym przekonaniem, że tam gdzieś czeka na mnie ten książę. W pamiętniku mam nawet napisane: Iwona uwierz w końcu, że tam gdzieś na ciebie czeka ten jedyny!!! Gdy mam doła lub taką mini depresję, to z ochotą wracam do tego zapisu i wiara w to, że ktoś tam gdzieś jest mi przeznaczony wraca. W końcu każda potwora znajdzie swojego amatora :D

Tak na koniec wstawię zdjęcie, które tłumaczy mojego księcia ;)




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019