18. Mam na imię Niewierny - Tomasz Niewierny.

Moja mama zawsze powtarza, że jestem jak niewierny Tomasz. Muszę się sama do czegoś przekonać, by uwierzyć. Niestety dużo w tym prawdy. Jestem niezwykle ostrożna, nieufna i na dodatek mylę się w stosunku do ludzi. Od osób, które uważałam na pierwszy rzut oka za miłe, sympatyczne doczekałam się przysłowiowego noża w plecy, a od ludzi, których kiedyś skazałam na porażkę i traktowałam ich jak wrogów dostaję pomocną dłoń. Wracając do sedna. Kilka lat temu na słowa James Bond reagowałam alergicznie i nerwowo. Nie potrafiłam zrozumieć osób, które wybierają się na filmy o przygodach agenta 007, ze względu na to, że wydawały mi się one zbyt przewidywalne, takie szablonowe. Chodziło za mną przekonanie, że w tych ekranizacjach nie znajdę nic dla siebie, że stracę niepotrzebnie czas. Jakże się myliłam. Mój pogląd na filmy z Bondem zmienił Daniel Craig. Wszyscy dookoła zachwalali nową odsłonę przygód Jamesa Bonda ,,Skyfall''. Pomimo dobrych opinii nie wybrałam się do kina by zobaczyć film. Poczekałam, aż zachwyt medialny zniknie i obejrzałam film w domowym zaciszu z nie najlepszym nastawieniem, które po kilku minutach gdzieś zniknęło. To co dotąd przeszkadzało mi w przygodach o Bondzie teraz jakby nie miało dla mnie znaczenia. Daniel Craig w roli Agenta 007 mnie oczarował. Nie miałam wyjścia i zabrałam się za pozostałe części przygód z Craigiem w roli głównej i wiedziałam, że zostałam złapana w pułapkę z której już nigdy nie będę chciała się wydostać. Dałam się nawet namówić na starsze przygody Bonda i muszę stwierdzić, że każdy aktor wcielając się w tą rolę miał w sobie jakiś czar. Jak tylko do kin weszła nowa część Bonda -,,Spectre'' musiałam pójść do kina aby ją zobaczyć. Film podobał mi się ale nie zachwycił mnie jak ,,Skyfall'', do którego będę miała zawsze duży sentyment. Chyba jak większość mam sentyment do rzeczy które robiłam pierwszy raz :).
Mam nadzieję, że doczekam momentu w którym polskiego aktora obsadzą w roli Bonda lub, któraś z polskich aktorek pójdzie w ślady Izabeli Scorupco, choć nie mam absolutnie nic przeciwko, aby to Daniel Craig nadal grał Agenta 007. Ma on moim zdaniem w sobie niespotykany magnetyzm. Oglądając go na ekranie mam wrażenie, że nie mrugam oczami.

Gdybym była facetem to imię Tomasz naprawdę by do mnie pasowało, ponieważ do tylu rzeczy musiałam się przekonywać, tyle czasu zmarnowałam, do dziś żałuję, że w niektórych przypadkach nastąpiło to zbyt późno.

Komentarze

  1. Uwielbiam Skyfall ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba każdy z nas tak ma. :-D
    Ja sama do wielu rzeczy w życiu musiałam dojrzeć, a do innych się po prostu przekonać. Jestem osobą, która chodzi własnym ścieżkami i sama wszystko musi sprawdzić. :-P
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019