27. Ciąg dalszy fascynacji Tomaszem Schuchardtem ;)

Kilka tygodni temu udostępniłam wpis o serialu ,,Bodo'' w którym oznajmiłam wszem i wobec, że zakochałam się w talencie aktorskim Tomasza Schuchardta. Sceptyczni, mogą stwierdzić, że to może chwilowe zauroczenie jednak ja postaram się już oto, by tak  nie było. Nadarzyła się ku temu okazja, bo 2 czerwca w TVP 2 emitowano film z udziałem Tomasza pt. ,,Mur''. Sam film pozytywnie mnie zaskoczył, bardzo mocno utożsamiłam się z głównym bohaterem. Znam to uczucie, kiedy człowiek ma potrzebę ucieczki od swojej szarej codzienności do lepszego świata. Co prawda jest to chwilowa, złudna ucieczka, bo przeszłość zawsze będzie nas doganiać i nie pozwoli o sobie zapomnieć, ale może warto poświęcić choć chwilę by się odciąć? Piszę to z własnego doświadczenia. Coraz częściej dopada mnie ochota porzucenia wszystkiego, jednak coś zawsze mnie powstrzymuje. Oglądając film w pewnej chwili myślami przeniosłam się gdzieś indziej (być może to kwestia późnej pory) i zaczęłam nucić sobie piosenkę zespołu Wilki:
Kiedy tak patrzysz na mnie i czuję twój lęk
Taki sam jak mój, przed nieznanym
Nie wiem co będzie z nami
I niewiele wiem sam o sobie samym
Patrz tylu ludzi pobłądziło gdzieś
Ich drogi rozeszły się i straciły sens
Nie wiem co będzie z nami
I niewiele wiem sam o sobie samym

Lecz proszę cię teraz uwierz mi
Nie ważne w życiu są przyszłe dni
Ja wierzę, że miłość zawsze trwa
choćby zło miało najlepszy czas

Patrz tylu ludzi błądzi gdzieś
Ich domy rozpadły się, straciły sens
Więc jeśli piękno żyje w nas
To dajmy mu siłę i pozwólmy mu trwać

Ja wiem, więc proszę uwierz mi
Nie ważne w życiu są przyszłe dni
I jeśli piękno żyje w nas
To dajmy mu siłę i pozwólmy mu trwać

Dla mnie oczywistym jest, że nie poprzestanę tylko, na tym filmie w miarę możliwości będę nadrabiać zaległości i co pewien czas dzielić się moimi wrażeniami. W końcu nie co dzień zdarza się by ktoś zrobił na mnie aż takie wrażenie. Ci którzy śledzą mój blog na bieżąco, pewnie natkną się na wpis w którym zawarłam informację o tym, że moim number one wśród aktorów jest Maciej Zakościelny i to się nigdy nie zmieni. Mam do tego aktora wielki sentyment, ponieważ jego poczynania śledzę od bardzo dawna, a że jestem stała zarówno w uczuciach jak i w wyborach więc jego miejsce jest niezagrożone. Jeżeli zaś chodzi o postać Tomka - aktorsko mnie oczarował, podobnie jak kiedyś Maciej (nie wiem czy nie bardziej) co wiąże się z tym, że w najbliższej przyszłości będę starała się mu kibicować. Poza aktorstwem imponuje mi również jego charakter. Aby nadrobić zaległości zaczęłam przeszukiwać Internet w poszukiwaniu wywiadów z nim przeprowadzonym, co tylko upewniło mnie w tym, że nie przez przypadek go polubiłam. Na potwierdzenie moich słów przytoczę wam fragment jednego z wywiadów: 
''Tata zawsze mi mówił żebym przebywał z osobami, które są tego warte. Jest takie stare porzekadło „albo jesteś człowiek, albo jesteś ch…”. Jak spotykasz dobrych ludzi na swojej drodze, to miej ich przy sobie, a jak spotykasz ch… to ich unikaj. Dlatego ja też konsekwentnie otaczam się taką grupą znajomych, którzy są wartościowi. Nie znam dzięki nim takiego pojęcia jak zły człowiek. Odcinam od siebie ludzi dwulicowych, a poza tym mam bardzo wybiórczą pamięć i potrafię szybko zapomnieć krzywdy''.


Podsumowując, ostatnio znalazłam fantastyczny cytat, który w 100% pasuje mi właśnie do Tomka:



źródło: temysli.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

104. Marcowe podsumowanie książkowe.

106. Czy coś można udowodnić drugiej osobie?