48. Święta, święta i po świętach...

No właśnie. Święta już za nami. Mniejsze korki, kolejki w sklepach oraz koniec dobroci. Z tym kojarzy mi się okres poświąteczny. 

W sumie moje święta nie były najgorsze, ale też nie były najlepsze. Zachwytu nie potrafiłam z siebie wydobyć, bo Boże Narodzenie zostało zabite przez sztuczność. Odczuwałam ja na każdym kroku - przy składaniu życzeń, przy kolędach śpiewanych w telewizji, w kościele, w domu. Być może to wina mojego  nastawienia, brak śniegu też zrobił swoje. Jedyny pozytyw tych świąt to Listy do M 2, które wczoraj zobaczyłam w drugi dzień świąt (więcej o tym filmie w innym wpisie).

Tak jak już pisałam tydzień temu - czas przedświąteczny był fajny, same święta średnio udane a czas poświąteczny do kitu. Zostałam sprowadzona do szarej rzeczywistości. Pani w sklepie nie wita mnie już tym samym uśmiechem, który tkwił na jej twarzy przed świętami, ludzie przechodzą obok siebie obojętnie, bez jakiegokolwiek uczucia a przecież przed kilkoma dniami niejedna osoba przytuliłaby drugą bo przecież są święta. Przypomina mi się przy takich okazji akcja Stop zwolnieniom z WF. Wszyscy dookoła walczą by dzieci ćwiczyły na zajęciach wychowania fizycznego, ale jakoś nikt nie walczy oto by ludzie nie tylko w święta okazywali sobie czułość, dobroć. Niektórzy święta traktują jako bufor bezpieczeństwa - po co się starać cały rok, jak w święta i tak mi zostanie to wybaczone. Nie pozwalajmy sobie na to. Rok ma 365 dni. Nie twierdzę, że trzeba cały rok być dla siebie miłym, ale też nie może być tak, że tylko w święta pamiętamy o życzliwości.

A jak wasze święta? Udało wam się je spędzić w rodzinnej atmosferze? A może przeczytaliście jakąś książkę lub film o tematyce świątecznej, które warto polecić? Czekam na wasze komentarze.

Komentarze

  1. U mnie święta były w porządku :) Bez fajerwerków, ale spędzone rodzinnie i w dobrej atmosferze.
    Co do okresu poświątecznego, dzisiaj mnie rozłożyło! W święta cała rodzinka, poza mną, zachorowała na zapalenie płuc, więc i na mnie przyszła kolej. Trzeba spróbować się wykurować do Sylwestra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że Twoje święta minęły w dobrej atmosferze. Życzę zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie święta były ok bo spędziłam je z tobą kochana siostrzyczko :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. :* :* :* dziękuję ci za to, że jesteś gdy cię potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ci dziękuję za to samo :**********

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

116. Myślałam, że to pasja ale jednak nie.

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe