88. Urlop, urlop i po urlopie, czyli jak w oczach wielu się obijałam.

Trochę dziwne uczucie obecnie mi towarzyszy. Przez dwa tygodnie ,,nie interesowałam się'' blogiem i teraz dość trudno jest mi napisać coś ambitnego, niemniej postaram się. Ostatni urlop miałam ponad rok temu, więc na ten obecny, w zasadzie już miniony czekałam z utęsknieniem, jednakże podchodziłam do niego z wielką rezerwą. Nie miałam żadnych planów związanych z odpoczynkiem, co spowodowało, że w oczach wielu osób się opierdalałam. Niestety nie jestem typową kobietą, która podczas urlopu myje okna, lata z miotłą po domu udowadniając całemu światu, lub jego mniejszej części składającej się z najbliższej rodziny, że jest się dobrą kandydatką na żonę. Przestałam już zwracać uwagę na tego typu docinki, bo przecież każdy ma prawo spędzać swój urlop jak mu się podoba. Osobiście wolałabym spędzić go pod palmami, lub w jakimś uroczym kurorcie, jednak zestaw składający się z ciepłego koca, książki, dobrego filmu czy serialu musiał mi wystarczyć. 
Zapewne chcecie poznać odpowiedź na pytanie czy odpoczęłam. Odpowiedź brzmi nie. Jestem osobą zdyscyplinowaną, zadaniową. Jeżeli przez jakiś okres czasu działam w transie, opartym na pewnych schematach, to pozbawienie siebie tego poprzez pójście na urlop, pogubiło mnie totalnie. Dłuższe spanie, przeczytanie większej ilości książek, czy nadrobienie zaległości filmowych nie zrekompensowały mi tego zagubienia. Nie jestem typem pracoholika, raczej jestem osobą opierającą się na nawykach, co poniekąd utrudnia mi życie. Ponadto w tym odpoczynku jest jeden problem - niemożliwe jest odpocząć od samego siebie, co bardzo by mi się przydało. Gdyby choć na chwile pozbawiono mnie zdolności myślenia, czucia, łatwiej byłoby mi uzyskać spokój. Niestety bądź stety lubię przebywać w swoim towarzystwie, co powoduje, że podwójnie jest mi ciężko wytrzymać czasem ze sobą. Może już dość tego przynudzania - czas podsumować mój urlop pod względem książkowym, filmowym i kulturalnym. Na pierwszy ogień pójdą książki:

1. 
źródło: lubimyczytac.pl

,,Nakarmię cię miłością'' - to książka z mojej prywatnej biblioteki, z którą muszę się pożegnać. Kupuję więcej książek niż jestem w stanie przeczytać, miejsca w szafie brakuje, więc czasem muszę z jakąś pozycją się rozstać. Książka ta opowiada o losach pracownicy banku Laury i muzyka Tobiasza, która moim zdaniem była momentami przesłodzona, ale w ostatecznie mi to nie przeszkadzało. Po prostu tego typu lektury nie są dla mnie. Kiedyś lubiłam oglądać i czytać ckliwe historie z nadzieją, że kiedyś i mnie to spotka. Jednak nie doczekawszy się tego, przerzuciłam się na kryminały i kino akcji.









2.
źródło: lubimyczytac.pl

 ,,Nie zmienił się tylko blond'' - książka ta wpadła w moje ręce w bibliotece. Kiedy na tylnej okładce zobaczyłam, że główna bohaterka jest moją imienniczką nie wahałam się ani minuty i wypożyczyłam tę pozycję. Początkowo lektura nie podobała mi się - nie lubię humorystycznego stylu pisania, jednak po czasie dałam się ponieść temu co czytam i ostatecznie uważam, że miło spędziłam czas.                                  














3.                                           
źródło: lubimyczytac.pl


,,Zostaw mnie'' - nie polubiłam się ostatnio z Gayle Forman, może z powodu tego, że sięgałam po literaturę młodzieżową. W bibliotece trafiłam jednak na książkę dla dorosłych, co poskutkowało tym, że ta powieść stała się bliska memu sercu, którą czytało się bardzo dobrze. Bliskość spowodowana jest tym, że opowiada o losie kobiety, która pogubiła się życiowo, co poniekąd tyczy też mnie, bo mam ciągłe wrażenie, że też się gubię.  Żal było mi się z tą lekturą rozstawać.  












4.
źródło: lubimyczytac.pl


,,Dziewczyny, które zabiły Chole'' - książka z mojej prywatnej biblioteki, której pozbywam się bez żalu. Nie opierałam się zbytnio na opinii Kinga, który stwierdził, że to jednak z lepszych książek roku, jednakże bardzo mocno się na niej zawiodłam. Nie znalazłam w tej książce nic, co spowodowałoby, że mogłabym ją komuś polecić.














5. 
źródło: lubimyczytac.pl


,,Nie tak łatwo być Czesławem'' - książka z prywatnej kolekcji, którą kupiłam i przeczytałam z ciekawości. Lubię Czesława, ale nie jestem jakąś jego wielką fanką, chciałam jednak czegoś więcej się na jego temat dowiedzieć. Niestety po przeczytaniu tej książki odczuwam wielki niedosyt. Tak naprawdę znam więcej faktów z jego życia z wywiadów, które czytałam czy oglądałam. Podsumowując Czesław Mozil nadal jest dla mnie artystą, który mnie intryguje i być może tak już musi zostać. 












6. 
źródło: lubimyczytac.pl

,,Nielegalni'' - kolejna książka z mojej kolekcji, której poświęciłam ostatni tydzień urlopu, ponad 800 stron robi swoje. Boję się podchodzić to takich grubych książek z uwagi na nieporęczność i możliwość wynudzenia się przy takiej ilości tekstu do ogarnięcia. Niepotrzebnie się bałam, bo momentami książka była tak interesująca, że nie mogłam się od niej oderwać. Gdyby nie ból głowy i oczu, być może szybciej bym się z nią uporała. 















Czas na filmy, nad którymi nie będę się zbytnio rozwodzić, bo być może o niektórych z nich powstanie osobny wpis.
1. 
źrodło: filmweb.pl

 ,,Oczy węża'' - skoro widzicie na plakacie Nicolasa, to już pewnie nie muszę wam tłumaczyć co i jak. Temu filmowi poświęcę więcej czasu w kolejnym wpisie, bo jak dobrze pamiętacie, obiecałam recenzować większość filmów z udziałem Cage'a.










2. 
źródło: filmweb.pl

,,Uprowadzona'' - na ten film miałam, że tak to nazwę ,,chrapkę'' już dość dawno, tylko brak czasu dość mocno mi to uniemożliwiał. Od pewnego momentu zwracam uwagę na Liama Nessona i stąd ta pozycja na liście filmów obejrzanych. Jak zobaczę 3 ostatnią część serii, to być może zrobię małe podsumowanie ;).









3. 
źródło: filmweb.pl

,,Listy do M 3'' - na ten film wybrałam się z siostrą do kina i muszę przyznać, że brak Macieja Stuhra aż tak mnie nie dotknął, jak myślałam. Trzecia część jak dla mnie jest bardziej refleksyjna i mniej śmieszna od poprzednich, ale nadal nie traci swojego uroku. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem fanką Listów do M bez względu na obsadę.









4. 
źródło: filmweb.pl

,,Parker'' - film obejrzany za pośrednictwem strony cda. Brr nie lubię korzystać z tego typu źródeł, ale czasem jestem do tego zmuszona. Film poleciła mi koleżanka z pracy - muszę się częściej zdawać na jej gust, choć pewnie prędzej czy później obejrzałabym film ze względu na obsadę a szczególnie na Jennifer Lopez, którą na ekranie mogłabym oglądać cały czas.









5. 
źródło: filmweb.pl

,,Mściciel z Wall Street'' - film obejrzałam głównie ze względu na Dominica Purcella, który zagrał w nim główną rolę. Film zadowolił mnie w stopniu dostatecznym, nie spodziewałam się po nim czegoś więcej.










6. 
źródło: filmweb.pl

,,Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły'' - moje pierwsze spotkanie z tą serią (wiem, wstyd się przyznać) i od razu sukces. Gdyby ktoś kiedyś mi powiedział, że polubię piratów wyśmiałabym go, lecz teraz wiem, że będę do tych filmów wracać, przy każdej nadarzającej się okazji. Ścieżka dźwiękowa, jest uzależniająca.









7. 
źródło: filmweb.pl

,,Przetrzymać tę miłość'' - zakupiłam i obejrzałam ten film ze względu na Daniela Craig'a, bo chciałam udowodnić sobie, że lubię go nie tylko ze względu na Bonda. Niestety film nie przypadł mi do gustu, ale postać jaką odgrywał Daniel była znośna (jednak jako agent 007 jest seksowniejszy). Za bardzo zasugerowałam się tytułem, bo byłam przekonana o tym, że będzie to komedia - gdybym chociaż przeczytała okładkę filmu i z niego dowiedziała się z jakim gatunkiem mam do czynienia, mój zawód byłby mniejszy.







8.
źródło: filmweb.pl

,,Azyl'' - film polecany przez ta samą koleżankę z pracy (tej od ,,Parkera''), co od razu pozwoliło mi nabrać przekonania, że czas przeznaczony na tej film, nie będzie zmarnowany. Rzeczywiście tak się stało. Wszystko w tym filmie miało ręce i nogi, no może poza obsadą - Bella z sagi ,,Zmierzch'' jakoś nie kojarzy mi się ostatnio z niczym dobrym.









9. 
źródło: filmweb.pl

,,Iluzja'' - dla tego filmu zrezygnowałam z kolejnego odcinka serialu ,,M jak miłość'' i... było warto. Dawno tak świetnie się nie bawiłam, totalnie się wyluzowałam. Od czasu Harrego Potter'a mam słabość do magii i to się raczej już nigdy nie zmieni.










10. 
źródło: filmweb.pl

,,Dla niej wszystko'' - film polecony przez koleżankę, o której wspomniałam wyżej, przy którym nie nudziłam się ani minuty. Trochę przypominał mi serial ,,Skazany na śmierć'', ze względu na motyw przewodni. 










11.
źródło: filmweb.pl

,,Efekt motyla'' - film, który wywołał wiele zamieszania w mojej głowie, co myślę jest nieodwracalne. Po odbytym seansie, nie potrafiłam długo zasnąć rozmyślając nad tym, jak każda podejmowana decyzja przez nas rzutuje na innych. Końcówka filmu kojarzy mi się z wierszem Wisławy Szymborskiej ,,Miłość od pierwszego wejrzenia''.









12.
źródło: filmweb.pl

,,Kiler-ów 2-óch'' - komedia, która całkowicie rozłożyła mnie na łopatki. Pierwsza część była dla mnie niesamowita, jednak druga to po prostu petarda. Być może to zasługa absurdu, dodatku humoru i świetnej obsady. Jedno jest pewne, dawno się tak nie uśmiałam, jak przy okazji tej komedii.

- Buenos dias
- Buenos Aires   - Siara jest niezastąpiony






13.
źródło: filmweb.pl

Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka'' - jak zauważyliście już wcześniej zaczęłam zaprzyjaźniać się z serią o piratach. Po zobaczeniu pierwszej części, nie mogłam sobie darować drugiej, która moim zdaniem jest dużo lepsza - już nie mogę doczekać się pozostałych odsłon. Nie jestem wielką fanką Depp'a ale jako Jack Sparrow absolutnie wymiata.









Czas na wydarzenie kulturalne, które co prawda było jedno ale bardzo ważne - koncert Pawła Domagały. Jakiś czas temu podzieliłam się z wami odczuciami związanymi z płytą Pawła, które znajdziecie po tym linkiem. Ponadto moja siostra zamierza w następnym wpisie coś więcej na ten temat napisać, więc ja od siebie dodam tylko kilka zdań. Koncert Pawła był niesamowity, jego relacja z publicznością w czasie trwania występu i tuż po nim jest fantastyczna. Można z niej wywnioskować, że artysta jest skromnym, z poczuciem humoru szczęśliwym facetem, który zaraża dobrą energią spotkanych na swojej drodze ludzi. Jeżeli tylko macie okazję wybierzcie się na jego koncert, bo naprawdę warto.


Myślę, że tym miłym akcentem zakończę wpis dotyczący urlopu. Jeżeli i wy mieliście do czynienia z jakąś książką lub filmem, który znajduje się na liście u góry, podzielcie się wrażeniami. A może byliście na koncercie Pawła Domagały? Dajcie koniecznie znać. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019