123. Banita - opis filmu.




Tytuł: ,,Banita''
Reżyseria: Nick Powell
Gatunek: akcja
Premiera: 26 września 2014
Czas trwania: 1h 39 minut


Siedzę, oparta o wygodny fotel, z uśmiechem na ustach, przypatruję się palcom, które wystukują pojedyncze litery na klawiaturze, jednocześnie zastanawiając się nad tym, jak przekazać wam wiadomość, że film, o którym mowa, jest jak na razie najgorszym projektem w jakim Cage wziął udział. W tym momencie, niektórzy z was mogą zacząć bić brawo, skakać do góry z radości, bo w końcu jesteście świadkami wiekopomnej chwili - będę krytykować mojego Nikosia. Nie jest mi wcale do śmiechu. Wiadomo było, że  w końcu nadejdzie ten dzień, w którym będę musiała przyznać hejterom rację, ale chyba nie byłam na to gotowa. Wiadomo, równowaga w przyrodzie musi występować, i gdybym tylko wychwalała Nicolasa, w ogóle nie byłabym obiektywna, a zawsze staram się do tego dążyć, więc muszę przyjąć na klatę faktyczny stan rzeczy. 


Azjaci + długie włosy Nicolasa = NIE NIE NIE!!!

Młody książę, dziedzic cesarskiego trony Chin, musi uciekać z królestwa wraz z siostrą przed bratem, który chce odebrać mu władzę. W trakcie wędrówki spotykają na swojej drodze Jacoba (Hayden Christensen), który zgadza się chronić przyszłego króla. W wyniku splotu kilku wydarzeń wojownikowi zgadza się pomóc banita Gallain (Nicolas Cage).

Film oceniłam na:




Uzasadnienie oceny:

  1. Obsada - główny bohater Hayden Christensen zagrał całkiem dobrze. Nie potrafię zbyt wiele powiedzieć, ponieważ dotychczas nie miałam okazji zobaczyć go w innej produkcji, więc opieram się na tym co widziałam. Facet ma potencjał. Miał kilka momentów w filmie, w których zwrócił moją uwagę. Jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że postać jaką odgrywał miała skłonności bondowskie - sam przeciwko całemu światu. Nicolas Cage - pojawił się w filmie dwa razy i to w tak niefortunnych scenach dla niego, że kompletnie nie dziwię się, że mu się oberwało. Jego stylizacja, sposób mówienia, gestykulacja - no momentami czułam się zażenowana. Być może to wina bohatera, w którego musiał się wcielić, ale takiego Cage'a na ekranie nie chcę oglądać. Już wiem, że robiąc w przyszłości podsumowanie, jego rola znajdzie się pośród 5 najgorszych. Podsumowując - aktorstwo zaprezentowane w filmie było przeciętne.
  2. Historia przedstawiona w filmie była naiwna, momentami, nie działo się nic co powodowałoby mój zachwyt nad czymkolwiek. Dlaczego zatem oceniłam ten film ,,tak wysoko''? No cóż, nie wyobrażam sobie ,,skrzywdzić'' żadnej produkcji, w której swój udział ma Cage. Poza tym ten, film nie był do końca taki zły, po prostu nie po drodze mi z kulturą wschodnią.
  3. Charakterystyka postaci zdecydowanie znajduje się po stronie minusów. Chociaż widziałam potencjał w obsadzie, to postaci jakie przyszło odgrywać aktorom pozostawiały wiele do życzenia. 
  4. Zakończenie filmu było najlepszą częścią filmu, bo przynajmniej wzbudziło jakieś emocje. 
Oglądaliście film? Może macie inne zdanie związane z tą produkcją?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

116. Myślałam, że to pasja ale jednak nie.

121. Lipcowe podsumowanie książkowe