151. #Nowywspaniałyświat Aldous Huxley 7/2019




Tytuł: ,,Nowy wspaniały świat''
Autor: Aldous Huxley
Wydawnictwo: Muza









Wszyscy ci którzy mnie znają, lub śledzą moje poczynania wiedzą, że sci-fi to nie moja bajka. Skąd więc w moich rękach książka z tego gatunku? Należę do facebookowej grupy Okonki w sieci prowadzonej przez Marcina Okoniewskiego. Wpadł on na pomysł fajnej akcji #światura, która polega na wspólnym czytaniu książkowych klasyków. Dzięki temu, ten rok będzie obfitował w dobre pozycje.


Okładka
Jak tylko popatrzyłam na okładkę, wiedziałam, że będę miała do czynienia z science fiction. Widzę przed sobą skrawek świata, w którym być może nie będzie mi już dane żyć, ale jest on na tyle interesujący, że warto się o nim czegoś więcej dowiedzieć.


Spis treści
W tej książce spis treści nie występuje.

Ilość stron
 Książka posiada 256 stron. Mimo iż stron rzeczywiście jest mało, to wydaje mi się to adekwatne, do tego, co przestawiono w tej lekturze.

Rozdziały
Książka posiada 18 rozdziałów. Nie nakładają się na siebie, co czyni je przejrzystymi.

Opis
Akcja książki toczy się w 2541 roku. Ludzie produkowani są poprzez m.in. sztuczne zapłodnienie, klonowanie w Ośrodkach Rozwoju i Warunkowania. Na obrzeżach tego nowoczesnego świata istnieją rezerwaty Dzikich, którego reprezentantem jest John. Kontakt z tymi rezerwatami jest jednak bardzo utrudniony, aby się do nich dostać, trzeba otrzymać specjalne pozwolenie. Co się jednak stanie, jeśli ktoś z ,,nowego świata" będzie zmuszony żyć w rezerwacie? A jak sobie poradzi mieszkaniec rezerwatu w "nowym wspaniałym świecie"?


Długość czytania
Książkę czytałam 4 dni. Nie ukrywam - książka nie podeszła mi i musiałam się z nią trochę pomęczyć. Stąd taka, a nie inna ilość dni, przeznaczonych na tę pozycję.

Cytaty
- ,,Nie konsumuje się wiele, gdy się siedzi i czyta książki'',
- ,,Nigdy nie odkładaj do jutra przyjemności, którą możesz mieć dzisiaj''.

Moja opinia + ocena 
Gdzieś, kiedyś mignęło mi takie stwierdzenie, że o klasykach, tak jak o zmarłych mówi się dobrze lub wcale. Rzadko się zdarza, bym milczała, zwłaszcza gdy mam do powiedzenia niekonieczne dobre rzeczy. Powstrzymam się od oceniania tej książki, pod jakimkolwiek kątem. Jedyne, co powiem, to to, że ta książka mi się nie podobała. Nie spełniła moich oczekiwań. Jednak nie polubię się z tym gatunkiem. Zapewne będę z tym stwierdzeniem osamotniona, ale jestem to w stanie wziąć na klatę.
Dopadła mnie tylko jedna refleksja podczas czytania książki. W oparciu oto, co się dzisiaj dzieje, myślę, że przydałby się nam nowy wspaniały świat, jakikolwiek by on nie był. Coraz częściej zaczynam się obawiać, że lepiej już nie będzie, a może być tylko gorzej. Bo tak, jak jeden dobry czyn, może pociągnąć za sobą falę dobrych zachowań, tak i zły może wytworzyć lawinę okropnych w skutkach działań.

Komu polecam?
Trudno polecić komuś książkę, z której przeczytania samemu nie było się zadowolonym. Pozwolę sobie nie polecić tej książki nikomu.

Komentarze

  1. Nie słyszałam o tej książce i na pewno po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Gdyby nie akcja o której wspominałam też bym po nią nie sięgnęła.

      Usuń
  2. Moim postanowieniem na ten rok to poznać kilka klasyków, nie wiem jak mi to wyjdzie ale chce spróbować z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne postanowienie. Trzymam kciuki za wytrwanie w nim.

      Usuń
  3. W sumie opornie mi idzie z takimi książkami, ale kto wie, kto wie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Brzmi mega ciekawie. Zobaczę kiedy, ale postaram się przeczytać ;)

    Jula Books (http://julabooks.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

104. Marcowe podsumowanie książkowe.

106. Czy coś można udowodnić drugiej osobie?

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019