158. #Urzędnik Sławek Michorzewski 13/2019




Tytuł: ,,Urzędnik''
Autor:Sławek Michorzewski
Wydawnictwo: Oficyna 4em


Sięgnęłam po tę książkę tak trochę z przekory. Zainteresował mnie tytuł, z uwagi na to, że jestem urzędnikiem. Byłam też ciekawa, co mnie czeka w środku.




Okładka
Okładka już na samym początku mnie zainteresowała. Człowiek w tle nie wygląda jak standardowy biurokrata. Raczej jak jakiś gangster ze starych filmów.

Spis treści
Spis znajduje się na końcu książki. Informuje nas o podziale historii na części.

Ilość stron
Książka posiada 408 stron. Początkowo w połączeniu z czcionką mnie to przeraziło. Ale im więcej stron przeczytałam, tym bardziej upewniałam się, że jest w sam raz.

Rozdziały
Książka podzielona jest na 3 części + finał. Każdy rozdział posiada datę trwania danego wątku.

Opis
Bohaterem książki jest Marian Sopel - typowy przedstawiciel Urzędu Skarbowego, który na co dzień zajmuje się zatruwaniem życia innym ludziom. Rutynowa kontrola przewraca jego codzienność do góry nogami, uruchamiając ciąg niefortunnych zdarzeń. Książka ta należy do gatunku komedii kryminalnych, więc mamy tutaj możliwość spoglądania na rzeczywistość w krzywym zwierciadle. 

Długość czytania
Na przeczytanie książki poświęciłam 4 dni. Zdecydowanie na długość czytania wpłynęła drobna czcionka, do odbioru której trudno było mi się przyzwyczaić. Z drugiej strony należy się ukłon w stronę autora, za dbanie o środowisko.
Cytaty
-,,Ciężko dziś znaleźć osobę, która nie była ani razu u psychiatry. Psychiatra i koks to dzisiejsze synonimy człowieczeństwa''.
-,,Znam przynajmniej setkę urzędników skarbowych na terenie kraju, przez których przedsiębiorcy stracili wszystko czy nawet popełnili samobójstwo, a jednak wszyscy nadal pracują w urzędach''.

Moja opinia + ocena 
Nie jestem wielką fanką komedii kryminalnych, ale zdarza mi się od czasu do czasu po taki gatunek sięgać. Cieszę się, że zdecydowałam się na ,,Urzędnika'', mimo niekoniecznie pozytywnych opinii. Ostatnimi czasy, bardzo trudno jest mnie rozśmieszyć. Autorowi, za pomocą historii jaką stworzył, to się udało. Momentami, nie widziałam, czy śmiać się z zachowania niektórych postaci, czy płakać - jednak to pierwsze miało miejsce częściej. Kobieta zgłaszająca zaginiecie męża - zdecydowanie jedna z lepszych scen. Ode mnie solidne 7/10.

Komu polecam?
Polecam wszystkim tym, którzy potrzebują poprawić sobie humor, a przy okazji są fanami spraw kryminalnych.


Książkę zrecenzowałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl

Komentarze

  1. Nie wiem czy jest to książka dla mnie, nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowała mnie ta książka, jednak przeraża mnie trochę drobna czcionka. Właśnie czytam teraz książkę, która jest napisana drobnym drukiem i momentami źle mi się ją przez to czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku czcionka przeszkadza, ale po czasie można się przyzwyczaić.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019