164. #Ślepnącodświateł Jakub Żulczyk 18/2019




Tytuł: ,,Ślepnąc od świateł''
Autor: Jakub Żulczyk
Wydawnictwo: Świat książki








Gdyby nie to, że powstał serial na podstawie książki, pewnie w najbliższym czasie bym po nią nie sięgnęła. Muszę trzymać się jednak zasady najpierw przeczytaj, później obejrzyj, co niniejszym uczyniłam.

Okładka
W moim przypadku mamy do czynienia z okładką serialową. Ci, którzy mnie znają, wiedzą dobrze, że staram się jak najczęściej sięgać po takie oprawy.

Spis treści
Spis treści znajduje się na końcu książki. Informuje nas o ilości rozdziałów.

Ilość stron
Książka posiada 520 stron. Prawdę powiedziawszy jest co czytać, ale jeżeli czytelnik da się ponieść historii, jaką autor dla niego przygotował, czytanie może pójść sprawnie.

Rozdziały
Rozdziałów jest 6. Każdy z nich zatytułowany jest dniem tygodnia. Pominięto poniedziałek.
 
Opis
Głównym bohaterem książki jest Jacek. Diler, zaopatrujący w towar osoby mniej lub bardziej znane. Jest małomównym, cichym spokojnym facetem. Wiedzie dość spokojne życie, które zaczyna się psuć w ostatni weekend poprzedzający Święta Bożego Narodzenia. W Warszawie pojawia się ktoś, kto chce zawładnąć całym miastem. Autor książki za pośrednictwem Jacka pokazuje nam Warszawę po zmroku. Dla większości z nas niedostępna, ale bardzo nęcąca. Mimo, że szokuje to na swój sposób wydaje nam się atrakcyjniejsza od tej za dnia. 

Długość czytania
Na przeczytanie tej książki przeznaczyłam 3 dni. Jest to niewątpliwie zasługa weekendu. Wtedy mam najwięcej czasu na oddanie się lekturze.

Cytaty
-,,To, czego chcesz, przychodzi do ciebie zawsze inaczej, wcześniej, później, w niedoborze, w nadmiarze'',
-,,Nie licząc niektórych rodzajów raka, wszystko, co spotyka ludzi, wyrządzają sobie sami''.

Moja opinia + ocena 
Lubię książki prawdziwe i wyraziste w przekazie. Ta właśnie taka była. Przez pierwsze 100 stron, nie potrafiłam wczytać się w historię bohatera, jednak później poszło już górki. Warszawa nocą uzależnia. Muszę przyznać, że opornie szło mi ostatnie 50 stron. Nie wiem z czego to wynikało. Z jednej strony liczyłam na mocne tąpnięcie, a jak już je dostałam to stwierdziłam, że już w tej sferze zrobił się przesyt. Mimo, że serial jeszcze przede mną, to czuję, że spodoba mi się bardziej. Wiem, że to okropne co napisałam, ale musiałam tak to wszystko podsumować. Nie zmienia to faktu, że jest to pozycja godna polecenia. Ode mnie 7/10.

Komu polecam?
Polecam tę książkę fanom: polskich autorów, powieści przenoszonych na ekran i mocnych wrażeń.

Komentarze

  1. Mam w planach tę książkę, tym bardziej, że w tym roku w mojej bibliotece odbędzie się spotkanie z autorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niekoniecznie moje klimaty... Może kiedyś się skuszę.
    Pozdrawiam, Popkulturka osobista

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam tę książkę, ale jakoś nie mogę się na nią jeszcze zdecydować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo zwlekałam z sięgnięciem po nią.

      Usuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o tej książce. Po przeczytaniu Twojej recenzji jakoś niezbyt jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

116. Myślałam, że to pasja ale jednak nie.

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe