177. #Cudownychłopak R.J. Palacio 30/2019





Tytuł: ,,Cudowny chłopak'
Autor: R.J.Palacio
Wydawnictwo: Albatros








Książkę ze zdjęcia miałam od dawna. Jakoś nie mogłam się za nią zabrać, więc pożyczyłam ją siostrze. Jej opinia przyśpieszyła przeczytanie tej książki.


Okładka
Okładka przedstawia nam twarz chłopca z jednym okiem. Myślę, że był to świadomy zabieg, wprowadzający czytelnika w historię. 

Spis treści
W tej książce czytelnik nie natrafi na spis treści.

Ilość stron
Książka liczy 416 stron. Nie jest to tak wcale dużo jak się wydaje. Krótkie podrozdziały powodują, że tych stron jest po prostu więcej.

Rozdziały
Książka składa się z 8 części, w skład których wchodzą krótkie podrozdziały.

Opis
,,Cudowny chłopak'' to opowieści o chłopcu imieniem August, przedstawiona z perspektywy jego samego, jego siostry i kolegów, koleżanek ze szkoły. Bohater książki urodził się z licznymi deformacjami twarzy. Z uwagi na swoją chorobę dotychczas uczył się w domu. Teraz ma zacząć 5 klasę w normalnej szkole mierząc się z różnymi emocjami. Jedni będą w stosunku do niego uprzedzeni, inni będą wytykać go palcami, jeszcze inni będą wobec niego chamscy. Znajdą się jednak tacy, którzy chętnie się z nim zaprzyjaźnią, okażą mu pomoc, serdeczność i życzliwość. Czy to odmieni tylko jego sposób patrzenia na świat?

Długość czytania
Na przeczytanie książki przeczytałam dwa dni. Wolnej wydaje mi się nie można, prze tempo jakie zostało narzucone w tej historii. To jest niestety minusem tej książki.


Cytaty
-,,Dziwna sprawa, że czasem okropnie się czymś przejmujemy, a okazuje się, że to nic wielkiego''.
-,,Wszyscy powinniśmy przynajmniej raz w życiu dostać owację na stojąco, bo przecież każdy z nas zwycięża ten świat''.

Moja opinia + ocena
Moja opinia i ocena mogą nie być do końca obiektywna. Tym razem kieruję się tylko i wyłącznie emocjami. Tak miał brzmieć początek mojej recenzji. Niestety po drodze coś poszło nie tak. Ta książka miała spowodować, że uronię kilka łez, coś we mnie pęknie. Tak się nie stało. Sama się sobie dziwę. Czyżbym była już tak aż nieczuła? Na moją obronę mogę jedynie tylko powiedzieć, że nie przypadła mi go gustu forma w jakiej została przedstawiona historia głównego bohatera. Krótkie rozdziały nadawały dość szybkie tempo czytania, co nie pozwoliło mi się tak na dobrą sprawę skupić na tym co czytam. Poza tym mam wrażenie, że była to książka robiona pod dzieci. Można spokojnie pokusić się o rozszerzenie grona odbiorców. Kilka lat temu ta historia zrobiłaby na mnie duże wrażenie. Przewierciłaby mnie do stóp do głów. Jednak, choć zabrzmi to patetycznie zbyt wiele widziałam i chyba się uodporniłam. Bardzo jest mi z tym źle... Nie zmienia to fakt, że oceniam tę książkę 7/10

Komu polecam?
Polecam tym którzy zobaczyli już film i chcieliby zagłębić się w papierową wersję historii cudownego chłopaka. Do tej listy dorzuciłabym osoby, których poruszają tego typu historię i chcą uronić w domowym zaciszu choć jedną łzę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

116. Myślałam, że to pasja ale jednak nie.

121. Lipcowe podsumowanie książkowe