178. #Zamiana Rebecca Fleet 31/2019




Tytuł: ,,Zamiana''
Autor: Rebecca Fleet
Wydawnictwo: Marginesy









Po tę książkę sięgnęłam z dużą dawką różnorakich emocji. Wszystko przez napływające zewsząd nieprzychylne recenzje. Szczerze powiedziawszy częściej przekonują mnie oceny nie do końca pozytywne od tych wychwalających książkę.

Okładka
Okładka moim zdanie jest słabym punktem książki. Niestety nie pozwala czytelnikowi na pobudzenie wyobraźni przed sięgnięciem do środka. Nie lubię podawania wszystkiego na tacy.

Spis treści
Spis treści w tej książce nie występuje. Powodem jest brak rozdziałów.

Ilość stron
Książka liczy 320 stron. Cały czas mam wrażenie, że to za mało. Być może autorka przestraszyła się, że mogłaby popłynąć, co skłoniło ją do mniejszej ilości stron. Uważam, że potencjał był na to, aby za pomocą dodatkowych kartek zwiększyć napięcie u czytelnika.

Rozdziały
Ta książka nie posiada rozdziałów. Mamy za to do czynienia z naprzemienną narracją, występującą co kilka stron. Jeżeli ktoś chce, to można potraktować to jako rozdział.

Opis 
Bohaterką książki jest Caroline. Jej małżeństwo przechodzi kryzys. Mąż Francis uzależniony jest od leków a ona wdaje się w romans z kolegą z pracy. Małżonkowie ze względu na syna, postanawiają popracować nad obudową związku. Caroline wpada na pomysł zmiany otoczenia. Korzysta ze strony internetowej, która umożliwia zamianę mieszkań na krótki czas. Niestety okazuje się, że nie było to najlepsze rozwiązanie. Bohaterka źle czuje się w wynajętym domu. Ciągle natrafia na ślady przypominające jej o grzechach z przeszłości. Kto stoi za tym, by wzbudzać w niej poczucie winy? Komu zależy na tym, by wprowadzić w jej życie strach i niepewność? Jedno jest pewne - przeszłość lubi nam o sobie przypominać w najmniej spodziewanych momentach...

Długość czytania
Przeczytanie tej książki zajęło mi trzy dni. Wydaje się to dosyć długo, ale muszę przyznać, że dość trudno na początku było mi się wgryźć w historię. Po 50 stronach było już znacznie lepiej. Nie mogę powiedzieć, że męczyłam się z tą książką, ale nie była ona na tyle ciekawa, bym szybko i chętnie do niej wracała.

Cytaty
-,,Wszystkiemu można się oprzeć, oprócz pokusy'',
-,,Kiedy ktoś niszczy nam życie, chcemy go skrzywdzić. Chcemy mu zrobić dokładnie to samo, co on zrobił nam. To jest prawdziwa sprawiedliwość. Tutaj, nie na sterylnej sali sądowej''.

Moja opinia + ocena
Moje obawy względem tej książki okazały się niepotrzebne. Nie jest to może książka, o której będę szczególnie pamiętać, ale nie mogę powiedzieć, by jej przeczytanie było stratą czasu. Muszę was ostrzec, by być uważnym przy czytaniu tej książki. Ja momentami się gubiłam. Wszystko zlewało mi się w jedną całość. Autorka zbyt szybko zmieniała narrację, przeskoki czasowe moim zdanie też były w dość w szybkim tempie serwowane. Jednakże chciałabym też zaznaczyć, że pisanie o tej książce, że nawet przez chwilę nie stała obok thrillera, jest trochę krzywdzące. Autorka popełniła tutaj błąd umieszczając wątek miłosny na pierwszej linii. Stąd być może bierze się ta uwaga. Ja sama lubię thrillery bardziej wyraziste, z pełna armią trupów, ale czasem można przeczytać inną formę tego gatunku, by się przekonać, w którą stronę ciągnie nas bardziej. Dla mnie dość dużym zaskoczeniem okazało się zakończenie, co w dużej mierze zadecydowało o ocenie. Ode mnie dość mocne 7/10.

Komu polecam?
Polecam tę książkę osobom, które nie boją się sięgać po debiuty, za którymi nie zawsze stoją pozytywne recenzje.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję portalowi: czytampierwszy.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019