205. List w butelce Nicholas Sparks 54/2019



Tytuł: ,,List w butelce''
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros






Kilka lat temu przeżywałam czytelniczy kryzys.  Przydarzyło mi się miłosne rozczarowanie i w tamtym momencie nie liczyło się w sumie nic innego. Ktoś polecił mi książkę Sparksa. Nie spodziewałam się po niej niczego, ponieważ byłam śmiertelnie obrażona na miłosne historyjki. ,,List w butelce'' okazał się najlepszą receptą na smutki.

Theresa Osborne dochodzi do siebie po rozwodzie, spędzając wakacje nad morzem. Podczas spaceru nad brzegiem morza znajduje butelkę z miłosnym listem, który robi na niej ogromne wrażenie. Dziennikarka postanawia odszukać jego autora. Okazuje się, że jest nim wdowiec o imieniu Garret mieszkaniec jednej z nadmorskich miejscowości. Czy przypadkowy zbieg okoliczności pozwoli tej dwójce ponownie uwierzyć w miłość?

Może zacznę od tego, że Sparks jest autorem, którego powieści kocham bez wyjątku. Za pośrednictwem swoich książek nauczył mnie, że miłość wcale nie jest taka zła. Powrót po latach do tej lektury uzmysłowił mi, że moja wiara w uczucia znowu została zachwiana. Zamknęłam się w skorupie z napisem ,,miłość precz'', przerzucając się na inny tym literatury, by szczelnie się przed miłością ukryć. Czyżby nauka Sparka poszła w las? Rzeczywiście coś w tym jest, ale nie zmienia to faktu, że ,,List w butelce'' po raz kolejny okazał się totalnym oczyszczeniem. Płakałam po przeczytaniu książki tuląc ją do siebie jeszcze mocniej niż za pierwszym razem. Jestem jak bohaterowie książki - boję się ponownie zakochać. Szukam kogoś, kto mnie tego strachu pozbawi. Jeżeli chodzi o fabułę, mimo upływu czasu nic się nie zmieniło. Nadal uważam, że jej plusem jest zakończenie w którym brakuje happy endu. Ileż można czytać książek, w którym bohaterowie żyją długo i szczęśliwie? Ode mnie absolutne 10/10.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

117. Nie wie nikt, czyli przedurodzinowe rozmyślania.