256.Miesięczne podsumowanie książkowe - styczeń 2020.

W styczniu udało mi się przeczytać 16 książek.


Najmilej wspominam przygodę z pierwszym tomem Millenium oraz z historią opowiedzianą przez Evansa.
Najbardziej zawiodłam się na Prezencie Fitzka, z którym wiązałam spore nadzieje.

Oto pełna lista:
1. Zbiór miłości niechcianych Edyta Folwarska Burda Książki
Po czytelniczym detoksie jaki sobie zafundowałam na początku roku, postanowiłam rozpocząć styczeń z niewymagającą lekturą, której zadaniem będzie dostarczenie mi rozrywki. Wybór padł na ,,Zbiór miłości niechcianych''. Główną bohaterką książki jest Oliwia. Na co dzień pracuje jako dziennikarka w znanej gazecie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest kobietą spełnioną. Jest piękną kobietą, dobrze zarabia, otacza się gronem życzliwym jej ludzi. Czego jej brakuje? Otóż tego, co najważniejsze w życiu - miłości. Oliwia po nieudanym małżeństwie zatraca się w kolejnych związkach w poszukiwaniu bliskości, poczucia bycia kochanym, by móc na nowo uwierzyć w miłość. Czy uda jej się stworzyć związek oparty na szczerym uczuciu? Tak jak pisałam na początku - nie miałam względem tej pozycji dużych oczekiwań. Liczyłam na chwilowe oderwanie się od rzeczywistości, nie analizując szczegółowo fabuły. Moje oczekiwania zostały spełnione z czego jestem zadowolona. Nie jestem zwolennikiem oceniania krytycznym okiem debiutantów, więc powstrzymam się od szczegółowej analizy. Ode mnie 5/10. Myślę, że ocena jest adekwatna do tego, co zastałam w środku w zupełności odzwierciedlająca moje odczucia. Nie jestem fanem powieści zahaczających o erotyzm, ale postanowiłam w tym roku spoglądać na ten gatunek nieco łaskawszym okiem.  

2. Blaze Richard Bachman Wydawnictwo Albatros 
W ubiegłym roku dążyłam do tego, by przeczytać kilka książek Kinga. Z tego co pamiętam nie przeczytałam żadnej. W tym roku, by mieć czyste sumienie sięgnęłam po twórczość Kinga, który ukrywa się pod pseudonimem.  
Główny bohater książki Blaze jest ograniczonym umysłowo olbrzymem żyjącym z drobnych kradzieży. Wraz ze swoim kompanem George'em wpadają na pomysł uprowadzenia półrocznego dziecka, które ustawi ich do końca życia. Nawet starannie zaplanowane porwanie może się niespodziewanie komplikować. Kiedy George ginie, Blaze jest zdany jedynie na siebie. Czy zdecyduje się kontynuować wspólne dzieło sam? Czy dzięki swojej ułomności będzie w stanie podjąć się tak wielkiego ryzyka?
Niech wszyscy fani Kinga mi wybaczą, ale po raz kolejny autor mnie zawiódł. Jak na tak poczytnego autora historia, którą opisał w tym wypadku wydaje mi się zbyt spokojna, wręcz nawet zaryzykowałabym stwierdzenie nudna. Cały czas miałam nadzieje, że autor pokusi się o zrobienie czytelnika w balona. Postanowił jednak napisać jedną z najnormalniejszych historii, której zwolennikiem powinnam być, ale nie jestem. Ciągle narzekam, że autor bawi się gatunkami w sposób dla mnie niezrozumiały, a kiedy nagle tego nie robi, znowu coś mi się nie podoba. I weź tu zrozum kobietę ;). Ode mnie 5/10. Ale ja słabo zaczynam ten rok.

3. Dziennik Noel Richard Paul Evans Wydawnictwo Znak
,,Nie popełniaj tego samego błędu co ja wiele lat temu. Pozwoliłam innym ludziom napisać historię mojego życia".
Jacob Churcher jest poczytnym autorem powieści romantycznych. Swoje inspiracje czerpie z przeszłości, która nie była łatwa. W dzieciństwie umarł mu brat, ojciec opuścił dom rodzinny, a jego matka popadając w chorobę psychiczną nie potrafiła należycie się nim zaopiekować. Po wielu latach z powodu śmierci matki mężczyzna wraca w rodzinne strony by zmierzyć się bolesnymi wspomnieniami i odkryć tożsamość kobiety, która odwiedza go w snach.
Jeszcze kilka lat temu napisałabym, że lubię twórczość Evansa - dziś muszę przyznać, że ją kocham. Jego historie otulają mnie jak miękki koc w zimowe wieczory, dodają wiary i nadzieję w prawdziwą miłość. Autor na każdym kroku udowadnia, że pisanie dobrych opowieści miłosnych powinno opierać się na wzajemnych relacjach i czułych gestach i głębokich rozmowach. Ode mnie 10/10. Na pewno będzie to książka, która znajdzie się w rocznym podsumowaniu książkowym. 


4. Sezon życzeń Denise Hunter Wydawnictwo Dreams 
Mieszkanka Chapel Springs postanawia oddać swoją posiadłość w dobre ręce osobie, która przedstawi najlepszy plan zagospodarowania przestrzeni. Udział w konkursie bierze PJ McKinley, która marzy o swojej restauracji oraz Cole Evans, dla którego posiadłość byłaby idealnym domem przejściowym dla młodzieży opuszczającej rodziny zastępcze. Czy wzajemna rywalizacja zbliży do siebie tę parę? A może wręcz przeciwnie? W tej rywalizacji nie chodzi tylko o dom...
Poprzednie książki z serii Chapel Springs podobały mi się i z tą jest podobnie choć nie do końca jestem nią zachwycona. Byłam przekonana, że historia mimo iż czasowo rozkłada się na 12 miesięcy skupi się na zimie. Niestety o świętach wspomina się tutaj zdawkowo. Ponadto zabrakło mi w tej opowieści prawdy jaką miałam nadzieję znaleźć dotyczącą uczucia jakie łączyło głównych bohaterów. Ubolewam nad tym, że nie do końca mnie do siebie przekonali. Niemniej jednak patrząc na całokształt oceniam tę książkę 7/10. 



5. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet Stieg Larsson Wydawnictwo Czarna Owca
Historię książki ze zdjęcia do tej pory znałam jedynie z ekranu, ponieważ jestem fanką Craig'a i nie mogłam zbyt długo zwlekać z zobaczeniem go na ekranie. Dość długo walczyłam ze sobą, by przeczytać jej papierową wersję. Bałam się zarówno objętości jak i tego, że historia już raz odtworzona nie zrobi na mnie wrażenia. Ależ się myliłam...
Mikael Blomkvist znany dziennikarz i współwłaściciel gazety Millenium podejmuje się nietypowego zadania. Na prośbę Henrika Vangera wpływowego przedsiębiorcy podejmuje się zbadania sprawy sprzed lat - zaginięcia Harriet, jego siostrzenicy. W prowadzeniu śledztwa pomaga mu inteligentna hakerka Lisbeth Salander. Jaki będzie wynik śledztwa?
Czytanie tej książki, odkrywanie tajemnicy sprzed lat było dla mnie niebywałą przyjemnością. Wydawało mi się, że pamiętam zakończenie tej historii, ponieważ znam ją z ekranu. Okazało się, że sposób prowadzenia narracji, budowanie napięcia tak skutecznie mąciły mi w głowie, że miałam problem z tym by wskazać sprawcę. Mimo, iż staram się najpierw przeczytać książkę, a później zobaczyć jej ekranizacje w tym wypadku nie żałuję, że stało się odwrotnie. Ekranizacja jest świetna, bo dzięki niej Daniel Craig nie jest dla mnie tylko Agentem 007,ale to wersja papierowa jest zabójcza. Ode mnie 10/10.


 6. Świąteczny dyżur Adam Kay Wydawnictwo Insignis 
O przeczytaniu świątecznego dyżuru zadecydował przypadek. Mam na półce obydwie książki tego autora, ale to właśnie ta druga skupiła na mnie swoją uwagę. Być może to zasługa okładki, której nie można odmówić pomysłowości, ale też prawdy jaką ze sobą niesie.
Adam Kay w swojej książce dzieli się doświadczeniami, jakich nabierał podczas świątecznych dyżurów. Niektóre z tych historii zawierają pierwiastek humorystyczny, inne są tak nieprawdopodobne, że trudno w nie uwierzyć. Jeżeli chodzi o mnie, to w jaki sposób autor podzieli się z czytelnikami swoimi osobistymi przeżyciami nie przekonało mnie. To, co z założenia miało mnie bawić irytowało mnie. Żałuję, że to co zastałam w środku podane było dość oszczędnie. Więcej miejsca zajmowały przypisy i ilustracje (przyznaję dość pomysłowe) niż treść, która z założenia miała być tym, co przyciągnie odbiorcę. Ode mnie 4/10.


7. Tornado Sandra Brown Wydawnictwo Świat książki
Nie od dziś wiadomo, że lubię twórczość Sandry Brown. Umiejętnie łączy ona kryminał z sensacją dodając odrobinę erotyki. Tego typu trio w jej wypadku mi odpowiada. Czy Tornado sprostało moim wymaganiom?
Bellamy - główna bohaterka książki wydała książkę w której wraca do śmierci swojej siostry. Susan została zamordowana podczas burzy w Dniu Pamięci. Tornado zniszczyło miejsce zbrodni oraz spowodowało luki w pamięci. Książka miała pomóc odnaleźć odpowiedzi na pytania, dzięki którym prawda wyjdzie na jaw. Niestety publikacja historii nie wszystkim jest na rękę. Czy kobiecie uda się rozwiązać zagadkę zanim sama stanie się ofiarą?
Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Zanim na dobre dałam się ponieść fabule minęło 100 stron. Później było nieco lepiej, ale nie w pełni zadowalająco. Wina leży przede wszystkim w głównej bohaterce, z którą się niestety nie polubiłam. Jej zachowanie momentami mnie irytowało.
Jeżeli chodzi o zagadkę sprzed lat muszę przyznać, że była ona interesująca, a jej rozwiązanie niespodziewane. Ode mnie 7/10.

8. Pamiętnik diabła Adrian bednarek Wydawnictwo Novae Res
 Pamiętnik diabła to historia Kuby Sobańskiego 22 letniego mężczyzny, który nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ci, którzy go nie znają widzą w nim normalnego faceta, który ma super brykę, fajne mieszkanie, ładną dziewczynę i otacza się gronem dobrych znajomych. Osoby, które zdecydują się przeczytać jego pamiętnik poznają go od nieco innej strony. Zastanów się czy chcesz wiedzieć kim Kuba jest naprawdę. Staniesz się zakładnikiem historii przed którą nie ma ucieczki. Będziesz świadkiem czegoś nieodwracalnego, co nie pozwoli ci spokojne zasnąć...
Twórczość Adriana Bednarka poznałam w ubiegłym roku i mimo, iż nie napisał romansu, a dobry thriller psychologiczny, uwiódł mnie swoim stylem pisarskim. Tak oto ,,Skazany na zło" okazała się książką roku. Nie mogłam postąpić inaczej i sięgnęłam po I tom serii, o której dobrze mówią.
Przez pierwsze 100 stron trudno było mi wejść w historię Kuby. Wiecie, pamiętnik rządzi się swoimi prawami. Jest to przede wszystkim popis jednego bohatera i czasem trzeba czasu by się z nim oswoić. W tym przypadku to chyba nie najlepsze słowo 😏.
Kuba to postać, która mnie przeraża. Boję się jego normalności i pomysłowości zwłaszcza jeżeli chodzi o planowanie zemsty. Z drugiej strony na swój sposób jest pociągający. Opanowanie w połączeniu z inteligencją jest niewątpliwie kuszące. Nie chciałabym jednak spotkać go na swojej drodze nawet gdybym nie była dla niego potencjalną ofiarą. Wystarczy mi, że weszłam w jego myśli. Ode mnie na początek serii 8/10. Czytałam opisy i wiem, że dalej będzie jeszcze lepiej 😋.

9. Prezent Sebastian Fitzek Wydawnictwo Amber
Uwielbiam thrillery Sebastiana Fitzka. Wszystkie jego książki mam na półce i z niecierpliwością wypatruję kolejnej premiery. Bardzo długo nosiłam się z zamiarem przeczytania Prezentu. Pod koniec roku stwierdziłam, że mam w końcu pomysł na zdjęcie i zajrzę do książki w styczniu, co niniejszym uczyniłam.
Jak dla mnie pomysł na fabułę tej książki był rewelacyjny. Główny bohater Milan Berg dostrzega na tylnym siedzeniu samochodu przerażoną dziewczynkę, która za pośrednictwem kartki przyklejone do szyby próbuje przekazać wiadomość. Czy to wołanie o pomoc, a może głupi żart? Milan nie jest w stanie tego rozstrzygnąć, ponieważ jest analfabetą. Jego intuicja podpowiada mu jednak, że dziewczynka jest w niebezpieczeństwie. Zrobi więc wszystko by ją uratować.
Tak jak wspominałam wyżej pomysł na historię wydawał mi się bardzo dobry. Do tej pory nie spotkałam się z bohaterem, który miałby taką przypadłość. To było coś innego, dodającego świeżości fabule. Dodając do tego dobre pióro autora byłam przekonana, że będę się świetnie bawić. Niestety się przeliczyłam. Tak naprawdę gdyby ktoś zapytał mnie o czym była ta książka, nie potrafiłabym odpowiedzieć na to pytanie bez pomocy opisu. Mimo iż wiem, że przeczytałam tę książkę do końca, to mam wrażenie, że jestem dopiero na początku. Może górę bierze irytacja, na to co w tej konkretnej powieści nawywijał autor. Z jednej strony ciekawie rozbudowana postać faceta, który mimo trudności z czytaniem i pisaniem próbuje uratować dziewczynę, która zostawia mu zagadki, których on nie potrafi odczytać. Ta historia jakoś tam się toczy i niby wszystko jest ok, gdy nagle okazuje się, że nie mam do czynienia z ciekawym kryminałem połączonym z sensacją, tylko z czymś co przypomina gangsterskie porachunki. Odcinania palców to ja bym się wcześniej spodziewała w filmach Vegi, a nie u Fitzka, który zazwyczaj skupia się na czymś innym.

 Na tym jeszcze nie koniec, bo na horyzoncie pojawia się wątek rodem z Mody na sukces, w którym okazuje się, że matka jest jednocześnie ojcem swojej wnuczki. Autor może i chciał dobrze, ale sam sobie zaszkodził kombinując. Gdyby nie to, że wcześniejsze książki autora mi się podobały, obraziłabym się na niego do końca roku. Dam mu jednak szansę się zrehabilitować w nadchodzących tygodniach. Za tę konkretną historię ode mnie 3/10.

10. Ptasiek William Wharton Wydawnictwo Rebis
Książkę ze zdjęcia miałam już w planach od dłuższego czasu. Chciałam ją przeczytać zanim zmierzę się z ekranizacją w której gra Nicolas Cage. Dość długo z tym zwlekałam. Okazało się jednak, że za parę dni w telewizji będę miała okazję zobaczyć ekranizację tej książki. Nie pozostało mi zatem nic innego jak spiąć się i ją przeczytać.
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że ta pozycja jest książką wojenną. Owszem, ten wątek jest ważny, bo dotyczy on głównych bohaterów, ale nie jest najważniejszy. Moim zdaniem jest to książka przede wszystkim o marzeniach i przyjaźni, która może połączyć dwoje ludzi.
Książka Williama Whartona opowiada historię przyjaźni dwóch mężczyzn. Al to wygadany, energiczny lekkoduch. Ptasiek to introwertyk bujający w obłokach. Jego największą pasją są ptaki. Obaj mężczyźni zostają wysłani na front. Każdy z nich wraca okaleczony - ten pierwszy zewnętrzne, drugi wewnętrznie. Ptasiek na skutek traumatyczny wydarzeń przebywa w zakładzie psychiatrycznym, gdzie leczony jest na schizofrenię. Do zakładu zostaje ściągnięty jego najbliższy przyjaciel by poprzez wywołanie wspólnych wspomnień pomóc mu.
W 90% nie rozumiem klasyków bądź ich nie doceniam należycie. Jakież było moje zdziwienie gdy pod koniec książki mogłam stwierdzić, że Ptasiek mi się podobał. Nie jest to łatwa historia, którą przeczytać można w jeden wieczór. Opis może być mylący i wskazywać drogę ku lekturze może nie tyle przyjemnej co prostej w odbiorze,ale w istocie tak nie jest. Zajęło mi trochę czasu nim pojęłam, co kryje się pod słowem Ptasiek prócz imienia głównego bohatera. Ode mnie 7/10.


11.  Podróż Cilki Heather Morris Wydawnictwo Marginesy
Gdy na ryku wydawniczym pojawiła się książka pt. ,,Podróż Cilki'' byłam zaskoczona. Nawet przez chwilę nie przeszło mi przez myśl, że autorka ma w planach kontynuację przygód jakiejkolwiek postaci ze swojej pierwszej książki. A tu proszę niespodzianka. Cieszę się, że wybór padł na Cilkę, bo jest to jedna z niewielu postaci z ,,Tatuażysty z Aschwitz'', której losów byłam ciekawa.
Cilka trafiła do Auschwitz w wieku 16 lat. Jako młoda, ładna dziewczyna nie miała w obozie łatwego życia. Kiedy po trzech latach Armia Czerwona wyzwala obóz Cilka wierzy, że w końcu odzyska wolność. Niestety, zostaje ona oskarżona o zdradę i skazana na 15 lat łagru w Workucie. Długa i bolesna podróż kobiety rozpoczyna się na nowo...
Jeżeli chodzi o tematykę obozową, staram się ją sobie dawkować, co powoduje, że umiejętnie dobieram sobie lektury w tym zakresie. Jest to jeden z niewielu gatunków, w którym pod uwagę nie biorę oceny innych czytelników. Każdy ma inną wrażliwość i niejednokrotnie to ona decyduje o wydaniu opinii. Wydaje mi się, że wiedza historyczna jest brana jako druga pod uwagę. Mogę się mylić, ale takie wnioski wyciągnęłam analizując przeróżne recenzje.
Jeżeli chodzi o moją ocenę tej konkretnej historii, muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. W porównaniu do pierwszej książki autorki, tę czytało mi się o niebo lepiej. Miałam wrażenie, że autorka skupiając się na przeżyciach jednej bohaterki stworzyła pełną historię, którą zdecydowanie łatwiej było przyswoić. Ode mnie 9/10.

12. Dziesiąty krąg Jodi Picoult Wydawnictwo Prószyński - S-ka
Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w kolekcję książek Jodi Picoult poprzez zakupy w kiosku. Dość długo zwlekałam z przeczytaniem choćby jednej książki, mimo iż zdjęcia miałam już zrobione. W końcu zmobilizowałam się do przeczytania ,,Dziesiątego kręgu’’ ponieważ okładka wpisywała się w zimowy okres.
Głównym bohaterem powieści jest Daniel Stone rysownik komiksów, który przerzuca na papier swoje alter ego. Jako młody człowiek był niezłym ziółkiem, obecnie jest kochającym mężem i ojcem. Kiedy jego córka Trixie oskarża swojego chłopaka o gwałt, w Danielu budzą się dawne demony. Dodatkowej oliwy do ognia dolewa zdrada jego żony Laury. Mężczyzna zamienia się w ogarniętego szałem mściciela chcąc zemścić się za krzywdę córki. Sytuacja ulega zmianie, kiedy samobójstwo chłopaka Trixie staje się morderstwem. Kto jest winny śmierci chłopaka? Skrzywdzona nastolatka, ojciec dążący do zemsty, czy matka której towarzyszy poczucie winy?
Autorka miała dobry pomysł na fabułę dotykając poważnych tematów jakimi są gwałt, relacje między małżonkami w obliczu tragedii i stosunki między rodzicami a skrzywdzonym dzieckiem. Jednak to w jaki sposób do tego podeszła nie spodobał mi się. Zamiast skupić się na krzywdzie dziewczyny i prowadzić historię utrzymując ją w gatunku obyczajówki bądź dramatu postanowiła zabawić się w kryminał. Poza tym ucieczka dziewczyny na Alaskę tylko po to, by czytelnik nie skreślał jej z listy podejrzanych… brak mi słów. Fani autorki twierdzą, że jest to jedna z jej najsłabszych powieści. Mam nadzieję, że to był wypadek przy pracy, bo mam około 20 książek na półce i nie chciałabym się zbyt często rozczarować. Ode mnie 3/10. 

13. After. Płomień pod moją skórą Anna Todd Wydawnictwo Znak
O serii After słyszałam przeróżne opinie, ale nie byłabym sobą, gdybym sama nie sprawdziła co w trawie piszczy. Skusiłam się na pierwszy tom z serii, bo słyszałam, że został zekranizowany. Wolałam najpierw zapoznać się z wersją papierową, by móc  ją później porównać z filmem.
Bohaterką książki jest Tessa Young grzeczna, pilna uczennica z jasno określonym celem w życiu. Właśnie zaczyna pierwszy rok nauki w college’u z czym wiąże spore nadzieje. Niestety jej uporządkowany do bólu świat nagle zmienia się w momencie poznania przystojnego, wytatuowanego złego chłopca Hadrina.

Pozwólcie, że na tym skończę opis bo w sumie nie wiem co miałabym jeszcze dodać unikając spojlerów. Zresztą cala ta historia tej dwójki była tak nuda, że ze zdziwieniem spoglądam na dłuższe recenzje mające ponad 2000 znaków. Po przeczytaniu 100 stron widziałam w tej książce potencjał. Nawet zainteresowałam się relacją jaka ich połączyła. Ale im dalej tym było gorzej.  W kółko non stop to samo.  W rozdziale XYZ Tessa kocha Hadrina, idzie z nim do łóżka, by rozdział później stwierdzić, że to nie jest chłopak dla mniej. Mija znowu kilka stron i okazuje się, że dziewczyna zmienia zdanie bo pan cham i gbur jednak jest dla niej stworzony. Gdybym była nastolatką , z pewnością ta książka spodobałaby mi się bardzo, bo ja kiedyś dobrze czułam się w takich klimatach. Dziś jestem nieco starsza i takie amerykańskie podejście do związków dotyczących młodzieży mnie irytuje. Ode mnie 2/10.

14. Druga strona Kim Holden Wydawnictwo Filia
Nie zliczę ile razy zachęcano mnie do książek Kim Holden. W końcu zdecydowałam się po jedną z nich sięgnąć. Wybór padł dość przypadkowi na ,,Drugą stronę ", którą kupiłam w Biedronce. Czy spontaniczny zakup to było dobre posunięcie? I tak i nie. Ale o tym poniżej.
Bohaterem książki jest 17-letni Tony Page. Jest cichym, samotnym nastolatkiem stawiającym codziennie czoła teraźniejszości. Okres jego dorastania nie był łatwy. Niedawno zmarła jego siostra, z matką nie ma dobrego kontaktu, ojca nie zna. To wszystko spowodowało, że chłopak zmaga się z depresją. Każdego dnia zastanawia się czy jego czas już się nie skończył...
Jego perspektywa postrzegania rzeczywistości zmienia się gdy do budynku w którym mieszka wprowadza się niewidoma Alice. Z każdym dniem dzięki niej uczy się, że jest wart tego by o niego walczyć. Ale czy to wystarczy?
Książka podzielona jest na 3 części. W pierwszej obserwujemy świat oczami chłopaka. Muszę przyznać, że to mi najbardziej przeszkadzało. Podziwiam autorkę, że postawiła na chłopaka z problemami, które częściej przypisywane są płci żeńskiej, ale ja tego nie kupiłam w takiej formie. Może to wina narracji, albo mojego nastawienia do mężczyzn. W literaturze przeważnie stawiam na mocnych, twardych facetów i będąc w głowie chłopaka, który momentami się mazgai było nie do przejścia. Może gdyby jego życie było opisywane z innej perspektywy albo przez inną osobę łatwiej byłoby mi to przyswoić. Druga i trzecia część podobały mi się bardzo. Wątki złączyły się w jedno przestawiając życiorys chłopaka w innym świetle. Ode mnie 7/10. 


15. Kluba Fanek W.M. Majka Milejko Wydawnictwo Mazowieckie
Jeszcze rok a nawet dłużej sądziłam, że wyrosłam z młodzieżówek. Unikałam ich jak ognia tłumacząc się tym, że to nie mój target, że nastoletnie historie mnie nudzą. Ostatnio na portalu czytam pierwszy okazało się kilka książek dla nastolatek. Skusiłam się na kilka z nich. Na pierwszy rzut poszła książka pt. ,,Klub fanek W. M."
Do klubu fanek W. M. należą 3 dziewczyny: Oliwia, Alicja i Milka. W pierwszym tomie z tej serii mamy możliwość obserwowania rzeczywistości oczami Oliwii. Dziewczyna jest fanką serialu Wielka miłość, co w konsekwencji doprowadza do fascynacji głównym bohaterem filmu. Poza tym nawiązuje obiecującą internetową relację z 01greenapple01 i przeżywa swoje pierwsze miłosne rozterki. Na szczęście może liczyć na swoje koleżanki, dzięki którym niektóre sprawy wydają się dużo łatwiejsze.
Nie spodziewałam się, że ta książka tak bardzo mi się spodoba. Czytało mi się ją tak fajnie, tak swobodnie na luzie z pełnym zainteresowaniem. Rzadko się zdarza bym w 100% zaangażowała się w perypetie bohaterów. A tu proszę niespodzianka. Opowiadanie miało ręce i nogi. Znalazłam w nim odrobinę humoru ale i refleksji. Podczas czytanie zazdrościłam dziewczynom pierwszych zauroczeń, motylków w brzuchu i tej dziewczęcej naiwności. To było bardzo urocze i spowodowało u mnie lekkie wzruszenie. Człowiek dorastając, zapomina o tym jaki był kiedyś chowając swoją beztroskość pod ciężarem codzienności. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to wiek bohaterek. W książce trafiłam na informację, że mają po 17 lat, a ja miałam stale wrażenie, że były młodsze. Ale ja to stara dupa jestem i pewnie niepotrzebnie się czepiam. Ode mnie 7/10.


16. Lustrzane odbicie Tana French Wydawnictwo Albatros

Detektyw Cassie Madox na potrzeby operacji Westalka przyjęła nową tożsamość – Lexie Maddison. Po zakończonej akcji wydarza się coś niespodziewanego. W niewielkim miasteczku niedaleko Dublina zostają znalezione zwłoki młodej kobiety do złudzenia przypominającą Cassie, która miała przy sobie dokumenty wystawione na fikcyjne dane związane z operacją, w której brała udział Madox. Kim jest zamordowana kobieta? Kto ją zabił? Czy wpływ na to miał ten sam wygląd? Odpowiedzi postara się znaleźć Cassie wchodząc w życie Lexie ponownie. 

Jak tylko zobaczyłam opis tej książki byłam wniebowzięta. To był kryminał na który czekałam od dawna. Tak mi się wydawało do połowy książki. Wartka akcja, ciekawa zagadka kryminalna, dobrze zapowiadająca się główna bohaterka i jej zmiana osobowości. Wszystko ładnie, pięknie, tylko gdzieś od połowy jasny szlak wszystko trafił. Wątek kryminalny stał się taki zawiły, że ja będąc uważnym czytelnikiem pogubiłam się. Winą obarczam nic nie wnoszące dialogi i na siłę budowanie sztucznej tajemnicy. Zachowanie głównej bohaterki zaczęło mnie tak drażnić, że niejednokrotnie miałam chęć przerwania czytania. Jestem zła na tę historię, bo zapowiadała się tak dobrze, a wyszło jak zawsze czyli przeciętnie. Na Instagramie ogłaszałam, że mam do czynienia z mega interesującym thrillerem, a teraz muszę do odszczekać. I pomyśleć, że dla tej książki zrezygnowałam z czytania Evansa, który zdecydowanie nie zasługiwał na to, by go odstawić na później. Ode mnie 4/10.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

238. Czarna lista Kerry Wilkinson 113/2019

229. Kłamca 2.8 Jakub Ćwiek 98/2019