261. Podsumowanie książkowe - luty 2020.

W lutym udało mi się przeczytać 18 książek.

Najmilej wspominam przygodę z Behawiorystą Mroza
Najbardziej zawiodłam się na Oczach wilka Sinieckiej.


Oto pełna lista
1. (17) Kłamca Jakub Ćwiek Wydawnictwo SQN
Kiedy w moje ręce wpadł 4 tom Kłamcy niezmiernie się ucieszyłam. Ta seria z tomu na tom coraz bardziej mi się podobała. Czy tak było i tym razem?
Loki jest w niezłych tarapatach. Przebywa w krainie elfów udając Oberona przez co nie może skupić się na zabiciu Antychrysta i trosce o swoją ukochaną Jenny. Na domiar złego w wyniku przypadku do życia przywrócona została żona Lokiego - Sygin. Dużo problemów jak na jednego Boga. Ale kto jak nie Loki sobie z nimi poradzi.Ewidentnie mam gorsze dni, bo prześladuje mnie książkowy pech. Książki, które powinny być pewniakami przestają nimi być. Cieszyłam się na przygodę z Kłamcą, ale mój zapał opadł podczas pierwszego rozdziału. To co kiedyś sprawiało mi radość teraz mnie denerwowało. Zbyt duża ilość lokalizacji, mnogość wątków i przekleństwa. Nie wiem, może w pozostałych częściach było tego mniej, albo fabuła tak mnie pochłanjaka6, że tego nie zauważałam. Jeżeli chodzi o pozytywy to są nimi niezmiennie dwie rzeczy: Loki i humor zwłaszcza tej sytuacyjny. Ode mnie 5/10.

2. (18) Opowieść podręcznej Margaret Atwood Wydawnictwo Wielka Litera 
Muszę przyznać się do tego, że bardzo długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Mówiąc szczerze nie przekonywał mnie opis. Pewnie gdyby nie to, że książka jest dostępna na portalu czytampierwszy.pl jeszcze długo tkwiłaby na moim stosie hańby.
Wybaczcie mi pójście na łatwiznę, ale przy okazji tej książki nie pokuszę się o opis, ponieważ nie potrafię własnymi słowami opowiedzieć o tym, co przeczytałam. Nie wiem z czego to wynika, ale gdyby nie recenzje książki, serialu, zwiastun produkcji, definicja słowa podręczna nie wiedziałabym o czym czytałam. Naprawdę. Pierwszy raz mi się coś takiego zdarza. Nie wiem jak na to zareagować. Mimo, iż rozumiem przeczytany tekst, to nie dociera do mnie jego sens. Mam wrażenie, że ta książka była o wszystkim i o niczym. Dotykała ważnego tematu społecznego, jednoczenie przybliżając go dość ogólnikowo. Jestem zmieszana, jest mi trochę wstyd,że temat z racji tego, że jestem kobietą powinien na mnie oddziaływać, zszokować moją osobę, zostawił mnie obojętnym na historię głównej bohaterki i jej koleżanek. Mogę oczywiście zrzucić winę na sposób podania, ale to byłoby pójście na łatwiznę. Może to ze mną jest coś nie tak. Z żalem oceniam tę książkę 4/10.


3. (19) Polluks Agnieszka Lingas-Łoniewska Wydawnictwo Burda Książki
Po Kastorze, którego jak na romans oceniłam dość wysoko (dla przypomnienia ocena tej pozycji wynosiła 5/10) przyszedł czas na Polluksa. Czy tym razem również przymknę oko na kilka spraw i ocenię nieco łagodniej tę pozycję?
Cykl Bezlitosna siła opowiada historię o trzech mężczyznach. Bohaterem drugiego tomu jest Patryk Rotter, który walcząc na ringu przyjmuje przydomek Polluks. Twardy, bezkompromisowy facet, dla którego miłość nic nie znaczy. Woli oddać się przyjemności w szybki i ostry sposób. Od trzech lat swoim sposobem bycia krzywdzi Martynę, która stara się do niego zbliżyć. Czy ta para jest w stanie ze sobą być, mimo bólu jaki sobie na co dzień fundują?
Miałam spojrzeć na tę historię łaskawiej. Niestety autorka mi tego nie ułatwiła. To z czym się zetknęłam ma potencjał, tylko niepotrzebnie idzie to w złą stronę. Tak trudno jest sceny seksu nieco ograniczyć? Czy miłość naprawdę opierać mu się tylko i wyłączne na pożądaniu. Ono jest ważne to fakt, ale nie można jej zrównoważyć z delikatnością, tak aby taki dzikus jak ja, który nie ma faceta i się nie zna, mógł ze spokojem twierdzić, że nie natknie się na sceny będące na granicy gwałtu. Może dla większości tak to nie wygląda i  to ja coś wyolbrzymiam, ale na szczęście jeszcze mogę śmiało mówić o tym co czuję i co ja widzę. Ponadto niech ktoś mi wyjaśni dlaczego kobiety w romansach bądź erotykach lgną do agresywnych facetów? Ja rozumiem fascynację złymi chłopcami, którzy dają upust swoim emocjom na wyścigach motocyklowych bądź walcząc w klatce. Ale jeżeli autorka opisuje kogoś jako agresywnego faceta, który na co dzień lałby wszystkich po mordzie za samo złe spojrzenie kierowane w jego stronę, to ja tego nie rozumiem. Jak sobie ktoś nie radzi z agresją niech idzie do specjalisty, a nie krzywdzi osoby mu bliskie. Ale może to znowu ja się nie znam i się czepiam... Ale żeby nie było znowu tak pesymistycznie na koniec, opowiem o dwóch pozytywach. Są nią piosenki, które rozpoczynają dany rozdział i pomagają wczuć się w klimat. Drugim pozytywem jest postać Martyny, którą polubiłam od samego początku. Choć ja na jej miejscu dałabym sobie spokój z Patrykiem. Nie pozwoliłabym sobie na tego typu traktowanie. Jak długo można dać tak się krzywdzić. Czyż to nie słowa ranią najbardziej? Wtedy to już chyba nie jest miłość a przyzwyczajenie. Ode mnie 4/10.

4. (20) Niepokorni. Dziewczyna z ogrodu Anka Sangusz Wydawnictwo Mazowieckie
Ostatnio przeczytałam fajną młodzieżową książkę. Idą za ciosem skusiłam się na kolejną opowieść z gatunku nastolatki to czytają. Z opisu wynikało, że będzie to powielony schemat, ale wyróżniający się czym, co trudno mi nazwać. Czy moje przeczucia były słuszne?
Tytułową dziewczyną z ogrodu jest Kamila, samotnie wychowywana przez matkę, która za wszelką cenę chce przerzucić swoje niespełnione ambicje modelki na córkę. Jest to przyczyna napiętych stosunków między nimi. Kiedy pewnego dnia do domu obok wprowadza się Kacper, rzeczywistość dziewczyny zmienia się diametralnie. Zaczyna wierzyć w siebie, ufać swoim przekonaniom i nabiera odwagi do przeciwstawiania się zachciankom matki. Wspólne przeżywanie codziennych trosk zbliża do siebie tych dwoje. Jednak jak w każdym związku, zwłaszcza w takim, w którym obie strony po raz pierwszy się zakochują, dochodzi do nieporozumień. Kacper skrywa jakąś tajemnicę, która prowokuje go do zerwania znajomości z Kamilą. Czy tych dwoje zaufa jeszcze sobie na tyle by dać sobie jeszcze jedną szansę? Pierwsza myśl po przeczytaniu tej książki jaka mi się nasunęła była taka, że zazdroszczę nastolatkom takich opowieści. Historia Kamili i Kacpra przypadła mi do gustu, ale gdybym była nastolatką z pewnością zakochałabym się w tej opowieści. Sama byłam kiedyś zakochana w chłopaku z sąsiedztwa i mimo iż to uczucie nie zostało nigdy odwzajemnione to już sam fakt zakochania był niesamowity. W tej historii podobała mi się również lokalizacja, nadmorskie plaże zawsze kojarzą mi się z romantycznymi uniesieniami. Chętnie bym teraz poczuła ciepły piasek między stopami. Mmmm ale się rozmarzyłam.... Ostatnim pozytywem na jaki trafiłam była scena, której zakochani dedykowali sobie wzajemnie piosenki. Jak tylko przeczytałam tłumaczenie piosenki Goo Goo Dolls - Iris z filmu ,, Miasto aniołów'' szybciej zabiło  mi serce. Kocham ten film, tą piosenkę. Zostałam kupiona w 100%. Kończąc swój wywód nie podobały mi się w tej pozycji dwie rzeczy - zbyt wiele niedomówień jak na zwyczajną opowieść i zakończenie, które co prawda zaostrzyło apetyt na więcej i było niespodziewane, ale troszkę jak dla mnie zbyt skomplikowane. Ode mnie mocne 7/10. Z niecierpliwością czekam na drugi tom.

5. (21) Tajemnica pod jemiołą Richard Paul Evans Wydawnictwo Znak
Książki Evansa już od dawna dobrze mi się czytało. Jednak dopiero w tym roku dotarł do mnie sens tego, co autor za pośrednictwem historii chce mi przekazać. Mimo, iż stale dotyka wątku samotności ma we mnie wielkiego fana, ponieważ jest to temat bardzo mi blisko.
Alex po rozwodzie nie potrafi znaleźć sobie miejsca. By zastąpić pustkę jaką aktualne odczuwa, próbuje za pośrednictwem portalu randkowego znaleźć swoją drogą polówkę. Podczas zakładania konta przypadkowo trafia na bloga, która prowadzi tajemnicza kobieta o inicjałach LBH. Alex zaczytując się w codziennych wpisach niepostrzeżenie zakochuje się w ich autorce. Postanawia wyruszyć w podróż aby odnaleźć kobietę, która skradła mu serce...
Tak jak tajemnicza kobieta skradła serce głównego bohatera, tak autor skradł moje. Wystarczył jeden rozdział, a ja już miałam łzy w oczach. Poczucie samotności jest mi bardzo bliskie i za każdym razem kiedy Evans porusza ten wątek łączę się z jego postaciami. Tworzonych przez niego historiach jest sporo bólu, ale również nadziei i wiary w to, że na każdego z nas w życiu czeka szczęście. Niektórzy muszą trochę dłużej na nie poczekać. Ta książka urzekła mnie również pod względem postaci jakie wykreował autor. Postać mężczyzny, być może dla większości napisana została zbyt ostrożnie. Mam tu na myśli porządnego faceta, który muchy by nie skrzywdził. Pójście w tym kierunku bardzo mi się podobało. Tego typu mężczyźni również są męscy, ale w mniej oczywisty sposób. Natomiast to jak napisana została postać kobieca, dla mnie było zupełnym odkryciem. Autor nie silił się tutaj na opisanie jej walorów zewnętrznych. Czytelnicy mogli skupić się na jej inteligencji, wrażliwości dzięki wpisom z bloga. Nie dziwię się, że Alex z miejsca pokochał jej wnętrze. Sama chętnie bym ją poznała i zamieniła kilka słów. Ode mnie 9 /10 za prawdziwość, naturalność i delikatność opowieści.

 6. (22) Krwawy kwiat Louise Boije af Gennäs Wydawnictwo Mova
Do przeczytania tej książki zachęciły mnie dwie rzeczy: ciekawy opis i informacja o tym, że jest to początek serii. Fajnym dodatkiem również było to, że książka należy do gatunku thrillerów, które lubię czytać. Niestety moje wyobrażenia względem tej książki niestety nie zostały w pełni zrealizowane. Ale o tym poniżej.
Bohaterką książki jest Sara. Po śmierci ojca, gwałcie, z towarzyszącym jej stresem pourazowym stara się ułożyć swoje życie na nowo w Sztokholmie. Pewnego dnia podczas pracy w kawiarni poznaje Belle, z którą od razu nawiązuje dobry kontakt. Wspólne mieszkanie, praca, znajomi bardzo je do siebie zbliża. To bardzo ważne dla Sary mieć przy sobie kogoś komu można ufać w obliczu niepokojących zbiegów okoliczności. Dziwny telefon od nieżyjącego ojca, tajemnicze zniknięcia ludzi, poczucie stałej obserwacji. Czy Sara zwariowała? A może jest ktoś komu zależy na tym, by utrudnić jej powrót do normalnego życia?
To już któryś z kolei thriller, który mnie zawiódł. Lubię ten gatunek i mam względem niego spore wymagania. Trudno mnie zaskoczyć, porwać, zainteresować i praktycznie niewielu się to ostatnio wydaje. Problem w tej konkretnej książce polegał na tym, że był to thriller polityczny. Nie znam się na polityce, nie interesuje się nią zbytnio jeżeli chodzi o Polskę. Tym bardziej nie potrafiłam odnaleźć się w szwedzkiej działalności politycznej. Miałam również kłopot z tempem akcji. Rozumiem, że autorka chciała rozłożyć pewne rzeczy w czasie, ale pulsacyjny tryb przedstawiania akcji był dla mnie niezbyt zachęcający. Brakowało mi również jej historii elementu zaskoczenia. Może i nie do końca domyślałam się, kto jest winny, ale jak już prawda wyszła na jaw wcale nie byłam zaskoczona. Ode mnie 5/10. Sięgnę po drugi tom z uwagi na to, że zakończenie pierwszego było otwarte i intrygujące.

7. (23) Droga w nieznane Oliwia Natecka Wydawnictwo Mazowieckie
Z pewnością zauważyliście, że przeplatam ostatnio kryminały i thrillery książkami młodzieżowymi. Raz spróbowałam i mi się to spodobało. Jako trzecią na ruszt wrzuciłam sobie pierwszy tom z cyklu Ranczo Fantazja - Droga w nieznane.
Bohaterką książki jest Gabi uczennica liceum, pochodząca z dobrego domu. Na co dzień przyjaźni się z dziewczyną o imieniu Karioka. Ich relacja oparta jest na zastraszaniu. Dziewczyna boi się swojej przyjaciółki, ponieważ jest ona zdolna do wielu rzeczy, zwłaszcza gdy ktoś nadepnie jej na odcisk. Niestety Gabi chcąc nie chcąc naraża się Karioce, poprzez rozmowę z jej chłopakiem. Ta w zemście wrabia ją w kradzież. Świat licealistki w jednej chwili rozpada się na kawałki. Choroba matki, niewinne oskarżenie to zbyt dużo jak na jedną dziewczynę. Gdyby jeszcze tego było mało, Gabrysia przez jakiś czas musi spędzić u ojca na farmie, którego praktycznie nie zna. Czy nastolatka poradzi sobie ze swoimi problemami w otoczeniu obcych jej osób? Czy nauczy się na nowo ufać ludziom, którym na niej zależy?
Na stracie zdradzę, że książka od początku kupiła mnie okładką. Konie zaraz po psach są moimi ulubionymi zwierzakami. Z tym co znalazłam w środku poszło odrobinę gorzej. Historia dziewczyny była sensownie rozpisana, ale brakowało mi w niej czegoś. Przeszkadzała mi ilość wątków jakie chciano poruszyć na dość krótkim stronicowym obszarze. I to nie były łatwe tematy. Mam świadomość tego, że zostać mogą one rozwinięte w następnych tomach, ale dla mnie liczy się co czytam tu i teraz. Ode mnie 6/10.

 8. (24) Czerń kruka Ann Cleeves Wydawnictwo Czwarta Strona 
Akcja powieści odbywa się na Szetlandach. W zimowy styczniowy poranek Fran Hunter znajduje zwłoki swojej sąsiadki Catherine Ross. Podejrzenia padają na Magnusa - miasteczkowego odludka. Policjant Jimmy Perez oddelegowany do prowadzenia tej sprawy nie jest do końca przekonany co do winy mężczyzny. Prowadzone śledztwo powoduje wśród społeczności atmosferę nieufności, podejrzliwości i strachu. Kto okaże się mordercą?
Kiedy przeczytałam opis już na starcie byłam gotowa na sporą dawkę emocji. Z opisu jasno wynika, że osoba podejrzana na starcie raczej nie popełniła tej zbrodni. W kryminałach zwłaszcza w małych miejscowościach podejrzane są zawsze 3 osoby: miejscowy dziwak, miejscowy dziwak i... miejscowy dziwak. Przyzwyczaiłam się do tego schematu i już mnie tak nie uwiera. Pułapką w takiej historii zawsze jest osoba, która zabiła. Albo będzie to prosty typ, albo osoba z kosmosu. Na szczęście autorce udało się to wypośrodkować. Ta historia posiada jeden niezaprzeczalny walor - niebywały klimat i to dzięki niemu mogę tak wysoko ocenić tę książkę. Ode mnie 8/10.

9. (25) W żywe oczy JP Delaney Wydawnictwo Otwarte
W 2017 roku przeczytałam Lokatorkę, na której strasznie się zawiodłam. Nie wiem dlaczego, ale miałam cały czas w głowie zakodowane, że twórcą tej książki jest kobieta. Dopiero niedawno się do informowałam i postanowiłam wziąć się za inną książkę autora pt. ,, W żywe oczy''. Stwierdziłam, że trzyletnia przerwa to wystarczający czas, by dać nam obojgu szansę na nowy początek.
Główna bohaterka Clarie na zlecenie firmy prawniczej, która prowadzi sprawy rozwodowe dostarcza dowody zdrady niewinnych mężczyzn. Jedno z jej ostatnich zleceń dotyczy Patricka Foglera. Kobiecie niestety nie udaje się poderwać mężczyzny. Wszystko zmienia się kiedy umiera jego żona. Clarie musi zbliżyć się do Patricka na tyle, by udowodnić jego winę. Tylko czy aby na pewno to on jest winien? 
Opis mnie do siebie już na stracie przekonał. Kryminał + thriller + erotyk = ciekawa historia. I taka właśnie była przez większość czasu. Początek nie był łatwy, ale z czasem udało mi się wejść w historię. Całą robotę tak naprawdę wykonuje nagły zwrot akcji występujący gdzieś w połowie historii. Zmartwiło mnie jedynie zakończenie. Nie wiem czy tak je właśnie sobie wyobrażałam. Nie miałam wielkich wymagań, ale podświadomie byłam przekonana, że autor pokusi się jeszcze o jakąś niespodziankę. Koniec był dla mnie nieco zagmatwany. Jestem świadoma tego kto zabił, ale chyba nie do końca to akceptuję. Niemniej jednak oceniam tę książkę 8/10.

10. (26) Behawiorysta Remigiusz Mróz Wydawnictwo Filia
Za Behawiorystę chciałam się zabrać już dawno. Ale wiadomo jak to jest z Mrozem - ani się człowiek obejrzy nowa Chyłka na horyzoncie. Albo całkiem nowa seria pojawia się na rynku wydawniczym. Jednak w końcu się zmobilizowałam, rzuciłam wszystko i zasiadłam do czytania. Żałuję, że zrobiłam to tak późno...
Gerad Edling jest byłym prokuratorem, który specjalizuje się w kinezyce (nauka zajmująca się komunikacją niewerbalną). W akcie desperacji służby proszą go o pomoc w jednej ze spraw. Otóż w jednym z opolskich przedszkoli dochodzi do niecodziennego zdarzenia. Napastnik bierze zakładników w postaci dzieci i wychowawców grożąc, że ich zabije. Problem tkwi w tym, że nie przedstawia on żadnych żądań i jest na tyle zdesperowany, że nie cofnie się przed niczym. Dodatkowego napięcia dodaje fakt transmisji całego zajścia na żywo w internecie. Do czego posunie się sprawca? Czy Geradowi uda się uratować zakładników? 
Po przeczytaniu tej książki mam ochotę na wypowiedzenie dwóch słów. I brzmią one tak: ja pie***le. Ostatnio po przeczytaniu Krucyfiksu Cartera miałam podobne doznania. Behawiorysta pachnie trochę zagranicznym autorem, ale u Chrisa spodziewam się mocnych wrażeń, a Remigiusz mnie zaskoczył. I to nie jeden raz. Kiedy już myślałam, że autor mnie oszczędzi, on dolewał oliwy do ognia i zabawa rozpoczynała się na nowo. Na co dzień lubuję się w takich historiach, ale ta konkretna historia wycisnęła ze mnie ostatnie soki. Każda część tej książki bez względu czy to początek czy koniec była jak tykająca bomba. Oczywiście muszę również wspomnieć o lokalizacji. Kto jak nie rodowity Opolanin umieściłby swoich bohaterów w Opolu, w mieście niezbyt atrakcyjnym dla innych pisarzy. Nie znam Opola jak własnej kieszeni, ale miejsc było mi znanych i przez to jakby jeszcze bardziej wczuwałam się w historię. Cieszę się również, że wykorzystano Zakład Karny w Strzelcach Opolskich jako miejsce odsiadki dla jednego z bohaterów. Gdyby doszło do ekranizacji książki chętnie zagrałabym statystę przechodnia. W końcu i tak mijam to miejsce codziennie w drodze do pracy. Ode mnie 10/10.


11. (27) Studium w szkarłacie Arthur Conan Coyle Wydanwictwo Algo
Muszę już na stracie przyznać się wam do tego, że zagadki Sherlocka znam jedynie z serialu, którego odtwórcą głównej roli jest Benedict. Zastanawiam się dlaczego tak długo zwlekałam z papierową wersją jego przygód. Po przeczytaniu ,,Studium w szkarłacie'' znam powód. Ale o tym później.
W pierwszym tomie przygód Sherlocka jesteśmy świadkiem jego znajomości z doktorem Watsonem i rozwiązujemy zagadkę dwóch morderstw.
Historia sama w sobie jest dosyć krótka, ale za to zwięzła i treściwa. Do końca świata i jeden dzień dłużej umysł Holmesa będzie mi imponował. Jestem zafascynowana jego dedukcją, inteligencją i sposobem bycia. Nie przysłoniło mi to jednak wzroku na zagadki kryminalne, które niestety dla mnie wydawały się nieco nudnawe. Żeby nie było, sam proces dochodzenia do nich był ciekawy, ale to przede wszystkim zasługa postaci jaką jest słynny detektyw. Jego chce się słuchać, oglądać, podziwiać. Trudno jest się jednak skupić na czymś co nie przyciąga uwagi. Ja jednak wolę nieco szybsze prowadzenie akcji i mniej zagmatwaną motywację. Wybacz Arthur ale na początek ode mnie 6/10.

12. (28) Chłopak znikąd Anka Sagnusz Wydawnictwo Mazowieckie 
Jakiś czas temu przeczytałam pierwszy tom z serii Niepokorni pt. ,,Dziewczyna z ogrodu''. Nie ukrywam, że było w tej młodzieżówce, coś co mnie przekonało do kontynuowania serii. Dlatego postanowiłam zajrzeć do drugiego tomu. Czy miałam do czynienia z powtórką z rozrywki?
Trudno jest mi nakreślić fabułę, by nie spojlerować zakończenia poprzedniej części, ale postaram się. Pierwsza część serii opierała się na życiorysie Kamili. Natomiast w drugiej autorka skupiła się na Kacprze. Relacje między tą dwójką są bardzo napięte. Chłopak skrywa jakąś tajemnicę, z którą nie jest w stanie podzielić się z dziewczyną. To stale rzutuje na ich związek. Czy nastolatek zaufa swojej drugiej połówce na tyle, by opowiedzieć o swojej przeszłości?
W poprzednim tomie byłam zachwycona treścią. W tym natomiast jestem fanką okładki. Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą... Jestem już za stara na takich małolatów, ale gdybym znowu miała 16 lat oprawiłabym sobie to zdjęcie w ramkę i wzdychała do tego bad boya. To by było na tyle jeżeli chodzi o moje fantazje :P. Czas przejść do treści. Z ogromnym żalem muszę przyznać, że fabuła tym razem mnie do siebie nie przekonała. Zbyt wiele się działo, wątki co prawda się ze sobą zazębiały, ale miałam wrażenie, że niepotrzebnie autorka wpadała ze skrajności w skrajność. W jednej chwili mam do czynienia z wątkiem dotyczącym choroby, by później ,,przyglądać się'' porachunkom gangsterskim. Gdzie się podział klimat z jedynki? Mam nadzieję znaleźć go w trzeciej części. Czasem mniej znaczy więcej. Ode mnie 5/10.  

13. (29) Przejdź przez wodę krocz przez ogień Christian Unge Wydawnictwo Wielka Litera
Ostatnio daję szansę szwedzkiej literaturze. W końcu ten region kryminałem stoi. Tym razem wybór padł na pierwszą część serii cyklu o Tekli Berg.
Tekla Berg na co dzień pracuje w sztokholmskim szpitalu. Podczas jednego z dyżurów uczestniczy w akcji ratunkowej. W jednym z mieszkalnych budynków dochodzi do pożaru. Na miejscu zdarzenia lekarka pomaga jednemu z mężczyzn, który doznał sporych poparzeń. Opieka nad pacjentem powoduje, że wydaje się on Tekli znajomy. Kim jest poszkodowany? Przypadkową ofiarą? Sprawcą pożaru? Co łączy go z panią doktor?
Jest to kolejna książka z którą mam kłopot. Niczego jej niby nie brakowało, ale nie jestem w pełni usatysfakcjonowana. Dla mnie ta książka w pewnym sensie okazała się klaustrofobiczna. Co przez to rozumiem? Większość akcji miała miejsce w szpitalu, przez co nie mogłam złapać czytelniczego oddechu. Jak już coś działo się poza szpitalem, to było dla mnie nie do końca zrozumiałe. Zresztą kłopot polega na tym, że ja wczoraj przeczytałam tę książkę, a dziś nie wiem tak naprawdę czego dotyczyła. Opis trochę ułatwia mi sprawę, nakreśla sytuację. I dobrze, bo bez niego byłoby krucho. Wniosek z tego taki, że historia jaką zaprezentował autor nie zainteresowała mnie na tyle, by bliżej się jej przyjrzeć i wam ją przybliżyć. Wierzę jednak, że drugi tom okaże się nieco lepszy. Ode mnie 6/10.


14. (30) Diler gwiazd Piotr Krysiak Wydawnictwo Deadline
Jako młoda dziewczyna chciałam zostać dziennikarzem śledczym. Ale takim wiecie prawdziwym, który nie bosi się trudnych tematów nie zawsze medialnych. To powoduje, że od czasu do czasu sięgam po tematykę dziennikarską różnego rodzaju. Tym razem padło na dilera gwiazd.
Pod względem medialnym ta książka pewnie zrobiła furorę. Jeżeli chodzi natomiast o pracę dziennikarską nie jestem do końca przekonana. Czasami nie trzeba wiele by zobaczyć, że ktoś podjął się danego tematu dla pieniędzy. Ciekawy temat, znane nazwiska – to przyciąga uwagę. Chciałam zaspokoić swoją ciekawość, a po przeczytaniu tej pozycji czuję niedosyt. O większości z tych rzeczy mogłam przeczytać w Internecie. Może to moja wina, bo zbyt późno sięgnęłam po tę książkę. Historia Opisywana w środku opiera się głównie na podsłuchu i aktach sprawy. Zabrakło mi opinii autora i jego spojrzenia na tę sprawę. W tym przypadku nie podejmę się oceniania tej pozycji, bo za bardzo nie wiem czego miałabym się uchwycić. 

15. (31) Saturn Agnieszka Lingas-Łoniewska Wydawnictwo Burda Książki
Z serią Bezlitosna siła bywało u mnie różnie. Kastor mi się podobał, Polluks to dla mnie nieporozumienie a Saturn… tego właśnie oczekiwałam od autorki.
Konrad jest kumplem Kastora i Polluksa i tak jak on walczy w klatce podczas których przyjmuje pseudonim Saturn. Jego przeszłość nie należała do najłatwiejszych. Inez jest podopieczną fundacji dla kobiet, które doświadczyły przemocy. Podobnie jak Konrad codziennie walczy, by zapomnieć o tym co było. Czy dwie zranione dusze są wstanie wzajemnie ukoić swój ból?
Dlaczego ta historia mi się spodobała? Winą obarczam film 365 dni (powtarzam film, nie książkę), który złagodził mój pogląd na romansowo erotyczne fabuły. Mam nadzieję, że mi  to przejdzie, bo nie mam ochoty wracać do przeszłości kiedy takie historie robiły na mnie wrażenie. Gratuluję autorce pomysłu na życiorysy głównych postaci. W końcu nie chodziło w tej historii o grzmocenie się, ale o coś więcej. W tych osobach było coś prawdziwego, czemu mogę tylko i wyłącznie przyklaskiwać. Oczywiście nie obyło się tutaj bez powielonego schematu, ale tym razem wybaczam pisarce. W końcu mnie jest dosyć trudno zadowolić. Ode mnie 7/10.

16. (32) Pani Wymagalik Małgorzata Wymagalik Wydawnictwo WAB

Z ochotą sięgam po wywiady prowadzone przez Panią Domagalik. Jest ona dziennikarzem, który na serio podchodzi do swojego gościa. Zawsze przygotowana, mająca na uwadze dobro swojego gościa nie wykraczając poza granice dobrego smaku. Kiedy więc pojawiła się informacja o jej książce zdecydowałam się ją zakupić. Niestety nieco przesunęło się jej przeczytanie w czasie.

Pod względem językowym ta pozycja mnie nie zawiodła. Wypatrzyłam kilka literówek, ale nie raziły one aż tak bardzo w oczy. To co mi się nie podobało to treść. Może nie tyle nie jestem jej fanem, co po prostu nie bardzo rozumiem, co autorka chciała mi przekazać. Wydaje mi się, że miałam do czynienia z autobiografią, ale w formie felietonów. Pisarka     posługując się alfabetem dzieliła się z czytelnikiem swoją opinią na temat danej czynności, rzeczy czy osoby. Ja się gubiłam w  tym abecadle. Pomysł fajny, ale wykonanie nie do końca się sprawdziło. Chyba oczekiwałam czegoś innego. Ode mnie 4/10. 

17. (33) Oczy wilka Anita Sinicka Wydawnictwo Novae Res

Alicja Sinicka to autorka zbierająca dość pochlebne opinie na temat swojej twórczości. Mam już na półce Stażystkę jej autorstwa, ale zdecydowałam się sięgnąć na dostępny w bibliotece tytuł Oczy wilka. Jak ja jestem czasem na siebie zła za te wybory…

Lena Kajzer chce zacząć nowy rozdział w swoim życiu. Wynajmuje pokój u przyjaciółki w miejscowości Głębia. Już pierwszego dnia doprowadza do sporej zmiany w swoim życiu. Przypadkowo wjeżdża w samochód tajemniczego, przystojnego, bogatego i przyprawiającego o gęsią skórkę mieszkańca Głębi. Gdy spojrzała w jego błękitne oczy przepadła z kretesem…

Czy kto mi wyjaśni dlaczego Polki na widok Włochów tracą orientacje w terenie i ich racjonalne myślenie gdzieś znika? Co jest z tymi autorkami, że potencjał widzą jedynie we włoskich lowelasach, którzy oczywiście muszą być gangsterami bądź należeć do mafii? Żałuję bardzo, że ta fabuła tak bardzo przypominała mi 365 dni Blanki Lipińskiej. Panią Alicję ratuje jedynie nieco lepszy język, brak wulgarnych scen seksu i kontrowersyjnych scen. Fabuła nawet nie jest aż tak bardzo zła. Momentami pisarka potrafiła się obronić, ale patrząc na całokształt moimi oczami na niewiele się zdało. Pewnie gdybym to tę pozycję przeczytała wcześniej, kręciłabym  teraz nosem na książkę Lipińskiej. Chcąc nie chcąc jest odwrotnie. Szkoda jedynie tego pierwszego wrażenia. Ode mnie 3/10.

18. (34) Chłopcy których kocham Anna Ciarkowska Wydawnictwo Otwarte
Jestem osobą, która nie lubi oceniać, analizować poezji. Już nie oto chodzi, że kojarzy mi się to z trudnymi lekcjami w szkole. Po prostu uważam, że poprzez wiersze ktoś dzieli się z nami swoimi uczuciami, odczuciami, a ich nie powinno się oceniać. Niech moją recenzją będą wiersze, które sobie wynotowałam.
,,Jesteśmy przypadkiem, więc zdarzajmy się częściej'',
,,Od dawna czułam, że odchodzisz. Po trochu, słowo po słowie było cię coraz mniej. Nie umiałam nic zrobić, nic powiedzieć żeby zatrzymać twoje spojrzenie. Pewnej nocy byłeś już tak daleko, że ręce drętwiały mi od trzymania cię za słowo, za obietnicę poranka. Rozluźniłam palce i kamień, który trzymałam w dłoni, rozpuścił się w garść piasku''.
,,Do twojej kieszeni wkładam dłoń, drobne kamyki dziecięcych palców. Jeśli któregoś dnia się rozsypię, to zbieraj mnie proszę, cierpliwie''.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

67. Recenzja filmu ,,Przeczucie''.

238. Czarna lista Kerry Wilkinson 113/2019