272. Podsumowanie książkowe - wrzesień 2020.

We wrześniu udało mi się przeczytać 11 książek.


Najmilej wspominam przygodę z biografią braci Collins.
Najbardziej zawiodłam się na Naszym ostatnim dniu.
 
Oto pełna lista:
1. (106) Geekerella Ashley Poston Wydawnictwo We need ya
Nie trafiłam na żadną zła opinię na temat tej książki. Spodziewam się tego, że narażę się wielu osobom. No bo komu jak nie Iwonie książka nie przypadła do gustu. Ale spokojnie aż tak źle nie było. Dotrwajcie do końca opinii 🙏.
Bohaterką książki jest Elle Wittimer, którą można a nawet trzeba nazwać Kopciuszkiem XXI wieku. Wychowywana przez macochę, dręczona przez młodsze siostry marzy jedynie o tym by wyrwać się z domu. Nadarza się ku temu okazja. Dziewczyna dowiaduje się o konkursie na cosplay do jej ukochanego Starfield. Wraz z koleżanką z pracy wybierają się w podróż w food trucku Magiczna Dynia do miejsca w którym okaże się, że to nie wygrana w konkursie będzie tym po co tam przyjechała. Wszak na każdego Kopciuszka czeka przeznaczony jej książę...
Na swoją obronę mam tylko jedno. Od dziecka Kopciuszek jest moją ulubioną książką. To dla mnie świętość. Nie dopuszczam do siebie żadnej innej formy niż tę którą znam sprzed kilkunastu lat. Nawet ekranizacje Disney'a niewiele w tej sferze zdziałają. Historia napisać przez Ashley nie była zła, tam gdzie brakowało wstawek z Kopciuszka było niemalże cudownie. Ale no właśnie, te akcenty kopciuszkowe u mnie wywoływały irytację, lekkie podminowanie i niekontrolowaną niechęć. Nie kupiłam tego w tej formie. Dla mnie to było sztuczne, nie dzisiejsze, wbudowane na siłę. No ale to ja tak odebrałam tę książkę. Ode mnie 6/10. Może wy macie inne zdanie. Jak wspominacie Kopciuszka? Lubicie bajki sprzed lat w odświeżonej formie?


2. (107) Jak nie zwariować ze swoim dzieckiem Mikołaj Marcela Wydawnictwo Muza
Aktualnie nie mam dzieci, edukację skończyłam 8 lat temu... Skąd więc ta książka w moich rękach? Lubię poszerzać swoje horyzonty czytając przeróżne poradniki. Sięgając po ten, dobrze zrobiłam.
Autor książki Mikołaj Marcela korzystając ze swoich doświadczeń uzmysławia nam jakie błędy popełniane są przez rodziców i nauczycieli w zakresie edukacji. Masa przydatnych wskazówek, cennych rad, prostych i praktycznych rozwiązań pozwalają nam szerzej spojrzeć na nauczanie dzieci i młodzieży. Wprowadzając je w życie możemy ułatwić uczniom przyswajanie wiedzy. Tak mądrego a zarazem lekkiego i prostego w przekazie poradnika dawno nie spotkałam. Gdybym ja sama na niego trafiła w drodze własnej edukacji być może inaczej podeszłabym do nauki. Może zdobyłabym więcej pewności siebie i kierowała się odwagą w wyborze swojej drogi związanej z pracą. Nie mogę przestać się dziwić temu, jak system nauki i rozwoju w naszym kraju kuleje. Mam nadzieję, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i wprowadzi zmiany w tej strefie. Ode mnie za sporą dawkę wiedzy i fajnych wskazówek które z automatu mogę wprowadzić w życie, bo przecież człowiek stale przyswaja wiedzę 10/10.


3. (108) Rytuał Greta Drawska Wydawnictwo Znak
Skusiłam się na ten kryminał, bo dawno nie czytałam historii która miałaby w miejsce w małym mieście bądź wsi.
Prokurator Wanda Just wraca w swoje rodzinne strony i od razu trafia na ciekawą sprawę. Doszło do rytualnego mordu, którego ofiarą padł lekarz, mieszkaniec miasteczka. Wraz z podkomisarzem Piotrem Dereniem postarają się odkryć prawdę, co nie będzie takie proste. Jak głosi napis z okładki - im mniejsze miasteczko, tym więcej do ukrycia.
Dotychczas lubiłam krwawe kryminały z armią trupów, których akcja pędziła do przodu z każdym rozdziałem coraz szybciej. Od kiedy poznałam twórczość Puzyńskiej lubuję się również w spokojnych klimatach. Zabójstwa w małych i średnich miastach, wsiach są może i trochę powolne, ale w pewien sposób odprężające. Nasiąkam tak tą atmosferą, że słaby motyw czy niepasujący nijak zabójca mi to rekompensują. W przypadku tej lektury wszystko się zgadzało. Motyw satysfakcjonujący, zbrodnia tajemnicza, sprawca do samego końca nieodkryty. W to mi graj. Trochę ubolewam nad brakiem chemii między Wandą a Piotrem. Nie żebym ich od razu pchała do łóżka. Zabrakło mi po prostu tego czegoś co powinno łączyć znajomych sprzed lat. Wyczuwałam obojętność a wolałabym złość czy sympatię. Ode mnie 8/10. Czekam na dalsze losy tej pary.
4.

 (109) Piętno Przemysław Piotrowski Wydawnictwo Czarna Owca

Na temat Piętna słyszałam same pozytywne opinie. Mimo tego dość długo czekałam z przeczytaniem tej książki. Przeważnie jest tak, że historia z którą zwlekam jest tą na którą czekałam od dawna. Jak jest w tym przypadku?
Igor Brudny to twardy glina, który przypadkowo zostaje wplątany w zagadkową sprawę. Mężczyzna łudząco podobny do niego w dość brutalny sposób zabija na pierwszy rzut niespokrewnione ze sobą osoby. Kim jest tajemniczy morderca? Dlaczego zaczął zabijać dopiero teraz? Czy koledzy z pracy pomogą Igorowi w śledztwie mimo iż mu nie ufają?
Oddałabym wszystkie książki świata by zachwycić się tą historią jak wszyscy, którzy mieli z nią styczność. Jak się łatwo domyślić u mnie tego zachwytu brak. Żałuję bo to rasowy kryminał, które tak bardzo lubię. Dodatko motyw z bliźniakami, który jest tak rzadki w literaturze... To wszystko wyglądało tak interesująco, ale w moim odczuciu nie wypaliło. Przede wszystkim postać Janka. Niepotrzebnie się tam znalazła. Może i to było na swój sposób ciekawe, ale patrząc na całokształt chciano za wszelką cenę uniknąć schematu. Pedofilia + kler = Brudny Harry. Być może to wszystko będzie dobrze pracować na ekranie. Na pewno się skuszę na ekranizację, która po tylu pozytywnych opiniach papierowej wersji powinna ujrzeć światło dzienne.
Jeżeli chodzi o pozytywy: dobrze rozpisane postaci. Brudny i Czarnecki - właśnie do takich gliniarzy mam słabość oraz mocny wyraz artystyczny przeprowadzonych zbrodni. Ode mnie 6/10.


 5. (110) Seryjni mordercy Michelle Kaminsky Wydawnictwo Muza
Seryjni mordercy już dawno grzali swoje miejsce na regale. Dla fanów kryminałów taka książka to skarb. Dla mnie nie do końca. Kiedyś chętniej sięgałam po tego typu publikacje. Teraz staram się tego unikać. W moim odczuciu zbyt wiele czasu poświęca się mordercom, a oni na to nie zasługują. Akurat w tej pozycji udało się tego czasu poświęcić im jak najmniej.
Z początku zbiła mnie forma zwarta w środku. Pytanie - odpowiedź, pytanie - odpowiedź. Krótko zwięźle i na temat. Byłam przekonana, że całość będzie jedną zbitką tak jak w Mindhunterze i po kilku stronach się totalnie znudzę. Na szczęście postarano się przechodzić z jednego zagadnienia do drugiego, co wpływało na tempo czytania i utrzymanie zainteresowania.
Jeżeli chcesz wiedzieć kim była Czarna Wdowa, Anioł Śmierci czy Literowy Morderca. Jak zabijali najwięksi mordercy, czym się kierowali, co było ich motywacja to książka właśnie dla ciebie.
Ode mnie 7/10. Nie było źle. Tylko szkoda, że cały czas miałam wrażenie, że wszyscy źli pochodzą z Ameryki. Można było w większym stopniu zahaczyć np. o Europę.

6. (111) (Nie) odjazdowe życie braci Collins Rafał Collins Wydawnictwo Editio
Braci Collins poznałam przy okazji programu Ameryka Express. Motoryzacja to nie moja działka i gdyby nie ten format TVN być może nieco później dowiedziałabym się o ich istnieniu. Na początku podchodziłam do nich z dystansem, ale z każdym odcinkiem lubiłam ich coraz bardziej. Kiedy dowiedziałam się o książce, którą napisał Rafał od razu wiedziałam, że zagości ona na mojej półce. To był znakomity zakup. Zdecydowanym walorem tej publikacji jest szczerość, o którą tak trudno w dzisiejszych czasach. Zbyt wiele jest biografii, autobiografii, które niczego nie wnoszą do życia. A ta wnosi. Pokazuje, że mimo trudnego dzieciństwa można dzięki sile, determinacji i chęci zmiany osiągnąć sukces nie zmieniając się. Łatwo jest swoje niepowodzenia tłumaczyć trudną przeszłością. Trzeba sporej dawki samozaparcia i odwagi, by iść naprzód ku przyszłości, nie patrząc wstecz. Ta książka jest mi w pewnych aspektach bliska, ale Instagram to nie jest dobre miejsce do tego, by się uzewnętrzniać. Wierzę głęboko w to, że znajdzie się spore grono osób, które dzięki zetknięciu się z historią braci uwierzą w to, że swoje życie można zmienić. Trzeba tylko tego chcieć i zawalczyć o siebie. Ode mnie 10/10.
 
7. (112)  Nasz ostatni dzień Adam Silvera Wydawnictwo We need ya
Bardzo wiele osób ceni sobie pióro i wrażliwość Adama Silvery. Ja dość długo omijałam jego książki, aż w końcu się skusiłam na Nasz ostatni dzień za sprawą opisu: ,,Witaj. Dzwonię z Prognozy Śmierci. Z przykrością informuję, iż w ciągu następnych dwudziestu czterech godzin czeka cię niechybna śmierć. W imieniu wszystkich naszych pracowników przekazuje moje najszczersze kondolencje. Przeżyj ten dzień jak najlepiej, ok? Zabiło mi mocnej serce jak się zapoznałam z tą notką. Szkoda, że to bicie nie przeszło na to, co znalazłam w środku.
Zacznę od plusów:
- okładka skradła mi serce. Chcę kroczyć razem z panami w nieznane,
- język dzięki, któremu bardzo dobrze czyta się tę książkę,
- podzielenie książki na części wraz z towarzyszącymi im mądrymi cytatami.
Teraz minusy:
- podejście do śmierci jest indywidualne. Gratuluję odwagi autorowi bo mierzyć się z takim tematem nie jest łatwo. Ja niestety tego w takiej formie nie kupiłam. Byłam przekonana, że podobna wrażliwość z autorem nas zbliży... No niestety,
- zestawienie śmierci z wirtualnym światem. Nie, nie i jeszcze raz nie!!! Co to w ogóle jest Prognoza Śmierci? Można to było ograć w magiczny sposób. A tak mam wrażenie, że to Ministerstwo Cyfryzacji wyślę mi linka do aplikacji typu Ostateczne odliczanie.
Żałuję, że nie mogę zachwycić się tą pozycją. Chciałam zostać poruszona i zostałam. Tylko niestary nie pozytywnie.
Czytaliście książki tego autora? Warto sięgnąć po inne jego książki? Ode mnie 4/10.

8. (113) Księżniczka i fangirl Ashley Poston Wydawnictwo We need ya
Pamiętacie jak współczesna historia Kopciuszka napisana przez Ashley mi nie weszła? Dałam autorce drugą szansę i jestem dumna z tego podejścia bo bawiłam się świetnie przy bardzo nowoczesnej odsłonie Księżniczki i żebraczki.
Jess jest autorką, której przypada granie Księżniczki Amary. Ta rola ją strasznie uwiera. Kiedy na panelu związanym z serialem dostrzega podobną do siebie dziewczynę Imogen dostrzega w tym szansę na oderwanie się choćby na chwilę od świata w którym bywa. Dziewczyny zamieniają się rolami i wtedy zaczyna się cała zabawa, bo ktoś wrzuca do sieci sequel Starfield. Czy uda się go odzyskać na czas?
Tak jak wspomniałam wyżej, spędziłam miły czas z tą książką. Ta historia przypominała mi nieco znaną komedię, w której grały siostry Olsen ,,Czy to ty, czy to ja". Trochę ubolewam nad tym, że autorka nie poszła bardziej w stronę komediową, bo zabawa mogłaby być jeszcze lepsza. Mam też zastrzeżenia do głównych postaci. Nie wiem dlaczego nie zrobiono z dziewczyn bliźniaczek, które dowiedziały się o swoim istnieniu właśnie tu i teraz. Zwracanie cały czas uwagi, że dziewczyny są tylko podobne do siebie troszkę mnie uwierało i wprowadzało niepotrzebne komplikacje. Dobra już dobra nie marudzę. Pozytywem jest lekki język dzięki któremu płynie się przez tę historię i lekko się ją czyta. Fabuła też jest w miarę ok, gdyby nie te szczegóły, o których wspomniałam. W porównaniu do pierwszego tomu to niebo a ziemia. Ode mnie mocne 8/10.


9. (114) Wcierki rtęciowe i obcęgi Zofia Karaś Wydawnictwo Nawias 
Wcierki rtęciowe i obcęgi to pamiętnik napisany przez Zofię Karaś, która starała się w sposób przystępny i z humorem ukazać praktykę lekarską okresie dwudziestolecia międzywojennego.
-----------------------O autorce---------------------------
Zofia Karaś (1904-1942) - lekarka i działaczka społeczna. Wspomnienia z pracy w Suchej Beskidzkiej napisała na konkurs organizowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jej praca zdobyła pierwsze miejsce i została wydana w 1939 w publikacji Pamiętniki lekarzy.
Gdyby to ode mnie zależało chętnie przeniosłabym się do dwudziestolecia międzywojennego. Odpowiada mi tamtejszy klimat, muzyka i ubiór. Zdawałam sobie sprawę, że medycyna wtedy nieco kulała, ale nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak bardzo. Może w miastach było trochę lepiej. Ale na wsi to było coś okropnego. Człowiek musiał wybierać kogo leczyć w rodzinie bo przy piątce dzieci nie starczyło na podstawą pomoc medyczną. Chłop wolał czekać kilka dni z wizytą u lekarza, by przyjść dopiero wtedy, gdy jest naprawdę źle i medyk już nie za bardzo może pomóc. W dzisiejszych czasach również można spotkać takie przypadki, ale wtedy to było nagminne. Książka zdecydowanie godna polecenia. Nie musicie się obawiać - humor przedstawiony w książce jest adekwatny do sytuacji. Ode mnie 8/10.

10. (115) Obsesja Adrian Bednarek Wydawnictwo Novae Res
Czy drugi tom może sprostać wymaganiom nałożonym po przeczytaniu pierwszej części? Może dodatkowo je przewyższając. Inspiracja była emocjonalnym rollercoasterem, ale to co działo się w Obsesji. No właśnie Oskar wytłumacz państwu. Opowiedz jak to po wyjściu z kliniki psychiatrycznej nie potrafiłeś zapomnieć o Luizie i robiłeś wszystko by zrekompensować sobie jej brak. Nic nie powiesz? 🤔 Jeżeli chcecie wiedzieć czemu nie zapobiegł Oskar bądź czego się dopuścił musicie zerknąć do książki.
Główny bohater trylogii jest dla mnie nieustającą zagadką. Gdyby był moim pacjentem chyba do końca swojej praktyki nie potrafiłabym go zdiagnozować. Pani Marta Makusz się nie poddawała i była bardzo blisko rozwiązania... Niestety chyba nie kierowała się tylko i wyłącznie względami medycznymi. A szkoda, bo ciekawa chemia między tą dwójką się wytwarzała. Ode mnie 9/10
Czekam z niecierpliwością na trzecią część trylogii pt. Fascynacja. Nawet nie staram się sobie wyobrażać co tam się będzie działo.

11. (116) Zły czas K.N. Haner Wydawnictwo Editio Red
,,W jednej chwili go nienawidziłam, a w drugiej chciałam mu ulegać i patrzeć, jak pode mną zmienia się w kłębek emocji i doznań. Nie wiem, czy to, co czułam, miało jakiś sens, ale pewna byłam jednego. On miał władzę nade mną, a ja zaczynałam mieć władzę nad nim".
Po ,,Złym miejscu" czyli pierwszym tomie serii Niebezpieczni mężczyźni nie potrafiłam dojść do siebie. Pierwszy raz erotyk dostarczył mi książkowego kaca. To powodowało, że nie mogłam doczekać się drugiej części, która nosi tytuł ,,Zły czas". Nie chcę tu zbyt wiele pisać na temat samej fabuły, by nie odbierać emocji, jakie mnie spotkały podczas czytania tej książki. Zdradzę jedynie tyle, że Blaire po śmierci ojca odziedziczyła jego firmę. Stoi przed ważnym zadaniem, jakim jest utrzymanie jej poziomu. Poza tym musi stale mieć wie na baczności, bo naraziła się zbyt wielu osobom, które najchętniej by się jej pozbyły. Jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Phix? O tym już musicie przekonać się sami.
Jeżeli chodzi o moje odczucia - jestem pozytywnie zaskoczona tym w jakim kierunku podążyła fabuła. Wszystko było tak po mojemu. Dużo tajemnic, intryg, niedopowiedzeń, sceny seksu w idealnej dobranej dawce i bardzo dobrze poprowadzone. To było to! Jestem zachwycona postacią Liama. Przydałby mi się taki opiekuńczy, troskliwy, konkretny i z głową na karku ochroniarz. Jestem zauroczona jego postawą. Główna postać kobieca również została dobrze poprowadzona. Jestem szczęśliwa, że doszło do charakterologicznej zmiany. Ode mnie 8/10.

Komentarze

  1. Wow, niezły wynik! Mnie udało się przeczytać w ubiegłym miesiącu tylko ,,Obsesję", a to z powodu chronicznego braku czasu. Również wysoko oceniam tę pozycję, bo nie często się zdarza, że historia aż tak mnie wciąga. Niby druga część, a lepsza od pierwszej i coś czuję, że trzecia także pozytywnie zaskoczy. Bednarek nauczył czytelników, że żadna poprzeczka nie jest dla niego za wysoka do przeskoczenia :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

238. Czarna lista Kerry Wilkinson 113/2019

223. Kłamca 2 Jakub Ćwiek 88/2019