320. Podsumowanie książkowe - styczeń 2024.

W styczniu udało mi się przeczytać 16 książek.

Najmilej wspominam przygodę z tytułem:Sztuka sięgania gwiazd.

Najbardziej zawiodłam się na tytule: Jak mogłaś.

Oto pełna lista:

1. Bohaterowie ostatniej akcji Nick de Semlyen wydawnictwo Open Beta

Po książkę ,,Bohaterowie ostatniej akcji'' pana Nicka De Semlyen'a sięgnęłam ze względu na to, że oprócz czytania książek lubię oglądać filmy. Oprócz kryminałów czy thrillerów darzę ogromnym sentymentem kino akcji, zwłaszcza te przypadające na lata 80. i 90.
Książka pana Nicka to oparta na wywiadach gwiazd kina akcji, ich współpracowników i przyjaciół skarbnica wiadomości, ciekawostek z okresu historii Hollywood, kiedy to triumfy święcili bohaterowie, których można śmiało określić mianem herosów.
Początek książki opiera się na dwóch sylwetkach bohaterów, który walczyli ze sobą o miano najlepszego. Chociaż początkowo byli wrogami, z czasem ich relacja zamieniła się w przyjaźń. Mam tutaj na myśli Sylvestra Stallone’a i Arnolda Schwarzeneggera. Z czasem do grupy twardzieli dołączyli inni: wysoko kopiący, mistrz karate Chuck Norris, dynamit Jackie Chan, maszynka do zabijania Jean-Claude Van Damme, łypiący złowrogo Steven Seagal z włosami spiętymi w kucyk, którego prawdziwej historii nikt nie potrafił prześledzić, gniewny twardziel Dolph Lundgren oraz cichy, obdarzony ironicznym uśmieszkiem Burce Willis.
Podczas czytania książki dało się odczuć, że autor czuje klimat tamtych lat, jest fanem kina akcji, chciał się swoją pasją podzielić i to mu się udało. Opowieść napisana jest w sposób błyskotliwy, dowcipny i zabawny. Akcja jest prowadzona w dobrym tempie, wiedza, jaka jest zawarta w książce, została skrupulatnie przedstawiona, każdy detal jest przemyślany. Pan Nick miał frajdę z pisania tej powieści i da się to odczuć.
Jeżeli jesteś fanem kina akcji, wychowałeś się na takich filmach jak Szklana pułapka, Terminator czy Predator, chcesz dowiedzieć się czegoś ciekawego na temat Willisa, Stallone’a czy Schwarzeneggera, uważam, że jest to książka dla ciebie. A jeżeli ten typ kina nie jest twoim ulubionym, ale wyżej wymienione nazwiska nie są ci obce, to może właśnie teraz jest właściwy moment, by przybliżyć sobie sylwetki niektórych aktorów i przekonać się, czy po latach twój gust się nie zmienił.
PS. To nie jest książka tylko dla mężczyzn. Kobiety też mogą się podczas czytania dobrze bawić. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Ode mnie 8/10.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. 

2. Zabójcze święta zespół autorów wydawnictwo Skarpa Warszawska

Nie przepadam za opowiadaniami, ale tym razem się skusiłam ze względu na udział kilku autorów w tym projekcie, których twórczość bardzo sobie cenię.
Zbiór autorów:
Grzegorz Kapla 4/10;
Paulina Świst 6/10;
Jacek Ostrowski 10/10;
K.N. Haner 7/10;
Adrian Bednarek 7/10;
Małgorzata Rogala 8/10;
Artur Urbanowicz 9/10;
Joanna Jodełka 7/10;
Alek Rogoziński 6/10;
Magda Stachula 9/10.

Jak widać po ocenach mój top trzy to: opowiadanie pana Jacka Ostrowskiego, Artura Urbanowicza i Magdy Stachuli. Te trzy historie najbardziej mnie do siebie przekonały, bo miałam poczucie, które rzadko mi się zdarza przy okazji opowiadań, że spełniono moje wymagania. Muszę zwrócić uwagę, że książkę przyswoiłam w formie audiobooka, a każde z opowiadań czytał inny lektor. Jestem pod wrażeniem tak dobrego dopasowania głosu do historii. Kasia Zielińska, Michał Lesień-Głowacki, Marta Markowicz, Kamil Pruban, Aleksandra Justa, Przemysław Wyszyński, Rafał Bielski, Magda Karel, Marta Wardyńska, Joanna Osyda, Małgorzata Lewińska to lektorzy, który w dużej mierze przyczynili się do tego, że dałam się nieść fabule, z ciekawością czekając na bieg wydarzeń. Moja ocena za cały zbiór to 7/10.

3. Jak mogłaś Heidi Perks wydawnictwo Otwarte

Harriet poprosiła swoją przyjaciółkę Charlotte, by ta zaopiekowała się jej córeczką. Niestety podczas zabawy z innymi dziećmi dziewczynka zniknęła. Harriet obarcza winą za to Charlotte. Czy słusznie? Dwa tygodnie później, obie kobiety spotykają się na komisariacie, by złożyć zeznania w sprawie morderstwa. Sytuacja zaczyna się komplikować, ponieważ na jaw wychodzą liczne sekrety. Czy Harriet i Charlotte zdecydują się sobie wzajemnie pomóc? Przecież są przyjaciółkami, prawda?
Thrillery psychologiczne mają to do siebie, że bez względu na to jak słabe będą miały zakończenie, nie można im odmówić braku trzymania w napięciu. Historia pani Heidi była tak prowadzona, że chciałam za wszelką cenę jak najszybciej doczytać do końca, by dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodziło. Po skończeniu tej książki niestety nie opuszczało mnie wrażenie, że mimo tego dreszczyku emocji, jaki starała się wywołać autorka, historia sama w sobie wydała mi się nudna. Ode mnie 5/10. 

4. Test krwi Jonathan Kellerman wydawnictwo Amber


Jakie wyzwanie czeka tym razem psychologa dziecięcego Alexa Delaware, który z oddaniem pełni funkcję konsultanta Departamentu Policji Los Angeles?
Pięcioletni, chory na nowotwór Woody Swope nieoczekiwanie zostaje porwany ze szpitala przez swoich rodziców, a jedyny ślad po nim to plama krwi na podłodze... Detektyw Sturgis wspólnie z psychologiem Delaware próbują ustalić, dlaczego państwo Swope nie zdecydowali się na terapię ratującą życie syna i co wspólnego z tą ponurą sprawą ma tajemnicza sekta z odległego od Los Angeles miasteczka.
Drugi tom przygód Alexa Delawarea jest w moim odczuciu trochę słabszy od tego pierwszego. Przede wszystkim dlatego, że akcja powieści bardzo wolno toczyła się do przodu. A kiedy w końcu poznałam sekret rodziny, nie wydał mi się on aż tak atrakcyjny, tak jak się tego spodziewałam. Jednak jest coś, co broni tę książkę, a tym czymś, a właściwie kimś jest postać Alexa, który jest intrygującą postacią. Mam nadzieję, że przy 38 tomie również będę mogła to przyznać.
Kellerman to autor, który jest bardzo drobiazgowy w opisach i to może nie podobać się, wielu osobom wybijając je z rytmu. Jeżeli chodzi o mnie, nie przeszkadza mi to w ogóle, wręcz przeciwnie, pomaga wczuć się w klimat powieści i stać się jej uczestnikiem. Ode mnie 7/10.

5. Terapia Sebastian Fitzek wydawnictwo Amber

Josephine, dwunastoletnia dziewczynka, córka słynnego psychiatry Victora Larenza cierpi na tajemniczą chorobę. Podczas jednej z kontroli, znika bez śladu z gabinetu lekarskiego. Po czterech latach bezskutecznych poszukiwań Victor postanawia zaszyć się na samotnej wyspie. Tam odwiedza go nieznajoma pisarka – Anna Spiegel, która cierpi na rzadką odmianę schizofrenii: tworzone przez nią postaci w napisanych powieściach stają się dla niej rzeczywiste. A tak się składa, że w jej ostatniej książce pojawia się dziewczynka, która cierpi na tajemniczą chorobę i znika. Czy to przypadek?
Ostatnio zaniedbałam twórczość Fitzka. Postanowiłam to zmienić, sięgając po Terapię ze względu na ekranizację książki, którą można oglądać na Amazon, by móc się w przyszłości przekonać co bardziej mnie do siebie przekonało. Książkę Fitzka przeczytałam w 3 godziny. Jest to nie tylko tegoroczny rekord, myślę, że trzeba wybiegnąć w przeszłość co najmniej o 2 -3 lata, bo nie pamiętam kiedy ostatnio tak szybko pochłonęłam książkę, której nie odsłuchiwałam w audio. Dałam się porwać fabule od samego początku, ciekawa dalszych wydarzeń, które miały mnie zaprowadzić do końca. Zakończenie usatysfakcjonowało mnie połowicznie. Nie wiem, chyba liczyłam na inny rozwój sytuacji. Mimo mojego niedosytu nikt nie odbierze autorowi tak dobrego prowadzenia fabuły, które powoduje, że czytelnik zatraca się w historii. Ode mnie 7/10
PS. Ciekawa jestem, jak akcenty rozłożą się w serialu i czy jest to wierna adaptacja książki. 

6. Odwórceni Artur Kowalewski, Piotr Pytlakowski wydawnictwo Rebis

Po raz pierwszy z serialem Odwróceni zetknęłam się 6 lat temu i automatycznie stał się to jeden z moich ulubionych seriali. Rok później w tv pojawił się drugi sezon serialu Odwróceni. Ojcowie i córki, który również lubię, ale jedynka bardziej mi siedzi. W 2019 roku miała swoją premierę książka Odwróceni, która napisana została na podstawie serialu TVN. Jako fan gangsterskich klimatów od razu ją zakupiłam, ale z przeczytaniem jej wstrzymałam się na lata.
Książkę pana Artura i Piotr zdecydowanie trzeba przeczytać przed obejrzeniem serialu. Dla kogoś, kto tak jak na zna ekranowy pierwowzór, papierowa wersja będzie jedynie powtórką z rozrywki. Jeżeli ktoś lubi sobie robić takie powtórki, to myślę, że ta książka jest dla niego. Ja się podczas czytania bawiłam nieźle, mając już w głowie obrazy z poszczególnych scen i twarzy postaci z ekranu, jednak wolałabym najpierw zapoznać się z książką, a później ten obraz zapełnić ekranizacją. Ode mnie 6/10, bo mimo wszystko jest to przyzwoicie napisana powieść. 

7. Krew z krwi Pieter Bart Korthuis wydawnictwo Replika

Krew z krwi to serial TVP, w którym główną rolę zagrała Agata Kulesza. Widziałam tę produkcję 5 lat temu, nie mając pojęcia, że powstała na bazie holenderskiej powieści napisanej przez holenderskiego pisarza. Wyczaiłam ją niedawno na jakimś outlecie i postanowiłam się przekonać, jak bardzo książka różni się od serialu.
Główna bohaterka powieści Carmen, jest córką mafijnego bossa i żoną przemytnika papierosów. Mimo to kobieta stara się wieść normalne życie, z dala od kryminalnego półświatka. Nie interesują jej wielkie pieniądze, blichtr ani ekscytujące przeżycia. Koncentruje się na wychowywaniu trójki dzieci i prowadzeniu domu. Przez lata żywi nadzieję, że jej mąż zerwie z przestępczym światem. Oficjalnie Marek utrzymuje rodzinę, prowadząc prywatną przystań dla jachtów. W rzeczywistości pracuje z bratem Carmen — Wiktorem i jego przyjacielem z lat szkolnych, Stefanem, organizując przemyt papierosów i tytoniu. Kiedy Marek ginie w zamachu, Carmen musi wcielić się w rolę twardej kobiety interesów i stanąć na czele rodzinnego biznesu, by chronić siebie i dzieci.
Z książką Krew z krwi mam to samo co w przypadku pozycji Odwróceni – gdybym wcześniej nie widziała serialu, który zrobił na mnie mega wrażenie, książka sprawiłaby mi więcej satysfakcji, bo na to zasługuje. Jest naprawdę ciekawie napisana i prowadzona. Tylko ja nie jestem w stanie tego docenić w pełni, bo zafascynowana jestem ekranizacją. Jeżeli ktoś jeszcze nie widział serialu, niech sięgnie po książkę. Bo myślę, że właśnie taka kolejność nikogo nie rozczaruje. Ode mnie 7/10. 

8. Podcastex. Polskie milenium Bartek Przybyszewski, Mateusz Witkowski wydawnictwo WAB


Na co dzień nie słucham podcastów, więc nazwa Podcastex niewiele mi powiedziała. Dopiero podczas słuchania dowiedziałam się, co kryje się pod tą nazwą. Po audiobook sięgnęłam z chęci powrotu do czasów dzieciństwa. Urodziłam się w 92 roku, więc co nieco pamiętam z przełomu lat 90. i 00. na których skupiają się autorzy.
Podcastex. Polskie milenium to pozycja, dzięki której myślami odpłynęłam w przeszłość, wspominając stare, dobre czasy. Przypomniałam sobie fajne momenty m.in. pierwsze zetknięcie się z grą Simsy, namiętnie oglądanie Hugo w Polsacie, zastanawianie się nad tym dlaczego firma Era postawiła na pingwiny i kim jest facet z czerwonymi włosami.
Autorzy w swojej publikacji poruszają sporo tematów od muzyki, gry, literaturę po politykę. Bardzo mi się to podobał ten rozstrzał, bo dzięki temu znalazłam kilka odpowiedzi na kwestie, które kiedyś mnie nurtowały, a na przestrzeni czasu o nich zapomniałam oraz poszerzyłam swoją wiedzę.
To, co uwierało mnie w tej publikacji to przeniesienie stylu z podcastu do książki. Co mam na myśli? Odczuć się dało, że zamiast reportażu mam do czynienia z rozmową dwóch panów, którzy dzielili się swoją opinią dotyczącą jakiegoś zagadnienia, sugerując, co według nich jest dobre a co złe. Podcast rządzi się swoimi prawami i taka forma pewnie trafia do słuchaczy. W reportażu nie powinno mieć to miejsca. Ode mnie 6/10.

9. Drzwi do szczęścia Richard Paul Evans wydawnictwo Znak Literanova

Richard Paul Evans jest jednym z moich ulubionych autorów opowieści obyczajowych. Dziennik Noel to jedna z moich ulubionych powieści.
Drzwi do szczęścia to książka sklasyfikowana jako poradnik. Nie wiem do końca czy to dobra kategoria, bo ja czułam, jakbym czytała pamiętnik. Evans za pośrednictwem książki opowiada o swoim życiu, o swoich wzlotach i upadkach, o tym jak znalazł własną drogę do szczęścia. Za pośrednictwem zasady czterech drzwi pokazuje nam, jak nawet drobne czynności, mogą być początkiem wielkich zmian, które zmienią nasz sposób myślenia i pozwolą nam uwierzyć we własne możliwości.
Dzięki tej książce dowiedziałam się, skąd w Evansie jest tyle ciepła, miłości i wrażliwości, które przelewa na papier. Cieszę się, że poznałam go z tej strony, bo teraz wiem, dlaczego jego powieści tak bardzo chwytają mnie za serce. Gdybym mogła cofnąć czas, chciałabym od tej pozycji rozpocząć twórczość z autorem, bo może znacznie szybciej sięgnęłabym po jego twórczość i szybciej się do niej przekonała. Ode mnie 8/10. 

10. Nieznośna lekkość bytu Milan Kundera wydawnictwo WAB

Nie od dziś wiem, że nie po drodze mi z literaturą piękną. Jednak cały czas próbuję się przełamać w tej kwestii. Po raz kolejny przekonałam się, że mimo moich szczerych chęci, nie potrafię się porozumieć z tym typem literatury.
Po nieznośną lekkość bytu sięgnęłam z polecenia Macieja Stuhra, który wspomniał o tej książce na swoich mediach społecznościowych. Nie wiedziałam, o czym ta powieść jest, nawet opis niewiele mi w tym pomógł. Miałam jednak nadzieję, że znajdę jakąś nić porozumienia z fabułą, dzięki czemu udami mi się ją przyswoić. Niestety nie wyszło. Bardzo trudno mi się czytało tę książkę, nie opuszczało mnie wrażenie, że napisana jest bardzo chaotycznie. Być może takie było założenie, którego ja nie jestem w stanie zaakceptować.
O czym jest ta książka. Mówi się, że wszystkie piosenki są o miłości. Myślę, że dotyczy to również książek a szczególnie tej. Mam nadzieję, że kiedyś dojrzeję na tyle, by docenić tę powieść. Książki nie oceniam, bo trudno jest ocenić coś, czego mój rozum nie przyswoił. 

11. Zemsta K.E. December wydawnictwo Amare

Annabell Moretti jest córką bosa nowojorskiej mafii, świat, w którym pierwsze skrzypce gra przemoc i pieniądze nie jest jej obcy. Jako młoda dziewczyna marzy o znalezieniu prawdziwej miłości i założeniu rodziny. Niestety jej plany ulegają zmianie. Jej ojciec aranżuje jej małżeństwo z Matteo Costello, aby zawrzeć sojusz dwóch potężnych rodzin Cosa Nostry. Annabell jest zdecydowana zrobić wszystko by ochronić swoją rodzinę przed zemstą braci Costello. Jej punkt widzenia zmienia się, kiedy dociera do niej, że zakochuje się w mężczyźnie, który do tej pory budził w niej niechęć i strach. Jak wiele Annabell będzie musiała poświęcić i jakich wyborów dokonać, by być szczęśliwa? Był taki czas, że chętnie sięgałam po mafijne romanse, bo wiedziałam, że w tym gatunku nie można narzekać na nudę. Jestem też ciekawa wyobrażenia danego autora/autorki na temat mafii. Założenia pani December mnie do siebie przekonały. Mam wrażenie, że dość asekuracyjnie podeszła do tematu mafii, ale mi to akurat pasuje, bo nie lubię wyolbrzymiania w tej kwestii. Lepiej napisać coś, co wydaje się „normalne”, niż kupować czytelnika opowieściami znikąd, tłumacząc to nieznającą granic fantazją. Ode mnie 7/10. Coś czuję, że kolejne dwie części będą jeszcze lepsze.

12. Sztuka sięgania gwiazd Chiara Parenti wydawnictwo Znak
Sol boi się praktycznie wszystkiego, unika wszelkich niebezpieczeństw. Stach przed lataniem, powoduje, że nie odmawia swojej najlepszej przyjaciółce przyjazdu do Paryża. Niestety Stela ginie w dramatycznych okolicznościach, wcześniej zostawiając dla Sole list, w którym padają słowa: „Musisz wybiec życiu naprzeciw! Zdziwisz się, co jesteś w stanie zrobić! Żyj, dopóki jesteś żywa!”. Dziewczyna postanawia sporządzić listę stu rzeczy, których najbardziej się boi, ale których od zawsze pragnie. Jej pierwszym wzywaniem na liście jest skok ze spadochronem. Czy Sole odważy się zrobić, coś, czego boi się bardziej niż skoku na bungee, czyli wyznać miłość komuś, w kim skrycie się kocha od dawna?
,,Gdy myślę o moim życiu teraz, śmierć Stelli wydaje mi się jeszcze bardziej absurdalna. Dziewczyna, która niczego się nie bała, została zabita przez Terror. Ja natomiast, sterroryzowana życiowym strachem, wciąż tu jestem’’.
,,Bo są dwie główne rzeczy, które przeszkadzają w nabywaniu doświadczenia: nieśmiałość, która jakby przyćmiewa umysł, i strach, który malując możliwe niebezpieczeństwa, odradza od brania się do czegoś. Od tych rzeczy wspaniale uwalnia głupota. Niewielu ludzi w pełni rozumie, jak wiele innych jeszcze korzyści przysparza to, kiedy się wobec niczego nie odczuwa nieśmiałości i gotowym jest brać się do wszystkiego’’.
Sztuka sięgania gwiazd to jedna z piękniejszych książek, jakie przeczytałam w swoim czytelniczym życiu ze względu na przesłanie, jakie ze sobą niesie – żyj, po prostu żyj. Wydaje się to banalne, ale w momencie, kiedy uzmysłowimy sobie, że to najcenniejsza ze wszystkich rad, nic nas nie powinno powstrzymać. Sol jest mi bardzo bliska. Jestem tak jak ona zbudowana ze strachu. Nie wiem, czy stać mnie na sporządzenie listy stu rzeczy, których się boję, ale chyba powinnam się, nad tym dobrze zastanowić. Jestem z siebie dumna, bo kilka lęków udało mi się pokonać m.in. jazda windą, wejście do ciemnego lasu nocą, wzięcia małego, domowego pajączka na ręce, celem wyrzucenia go przez okno… To niestety nie oznacza, że przestałam się bać. Jest we mnie jeszcze sporo lęków, które muszę przepracować. Ale taka książka jak ta, pozwala mi dostrzec, w jakim kierunku powinnam iść. Ode mnie 10/10.
PS. Może kiedyś skoczę ze spadochronem ;).

13. Sekretne życie samotnej lalki Jean Nathan wydawnictwo WAB

Główna bohaterka książki Dare Wright, była utalentowaną artystką, która napisała książkę ,,Samotna lalka’’, zakwalifikowaną mimo kontrowersji jako lektura dla dzieci. Dziennikarka Jean Nathan, która w dzieciństwie zaczytywała się w tej pozycji, zdecydowała się napisać biografię o Dare, która mieszka w nowojorskim domu opieki. Dzięki reporterskiemu śledztwu okazuje się, że ,,Samotna lalka’’ to opowieść, która odzwierciedla losy Wright oraz jej rodziny.
Róż bijący z okładki jest zwodniczy. Książka pani Jean Nathan jest przesiąknięta smutkiem. Biografia Dare jest jednocześnie fascynującą, ale i uderzającą opowieścią o wrażliwej i skrzywdzonej kobiecie, która nie potrafiła się uwolnić spod wpływu matki.
,,Miałem wrażenie – powiedział – jakby pochodziła z innej planety. Ona i jej matka były w istocie małymi dziećmi. Dare żyła w wyimaginowanym świecie, w którym bawiła się lalkami. Moim zdaniem tę dziewczynę zniszczyła jej matka. Była w tym jakaś niezdrowa fascynacja. Dare ewidentnie znajdowała się pod urokiem Edie’’.
Po biografie lub autobiografie sięgam zawsze wtedy, kiedy interesuje mnie życiorys danej postaci. Przy okazji tej książki zrobiłam wyjątek, ponieważ Dare Wright nie była mi wcześniej znana. Nie żałuję swojego wyboru, ponieważ wyjście poza strefę komfortu i odejście od pewnych przyzwyczajeń ma swoje dobre strony. Ode mnie 7/10. 

14. Hotel nad oceanem Colleen Coble wydawnictwo Dreams

Claire Dellamare przyjeżdża do hotelu Tourmaline na wyspie Folly Shoals w stanie Maine na spotkanie biznesowe z ojcem, by dopiąć fuzję. Pobyt w tym miejscu przywołuje wspomnienia. Okazuje się, że zaginęła w dniu swoich czwartych urodzin, by rok później pojawić się w tym samym miejscu. Nikt nie wiedział, gdzie Claire znajdowała się przez cały ten rok, a ona sama nie pamięta, że kiedykolwiek zaginęła. W tym samym czasie, kiedy porwano Claire, Luke Rocco w niewyjaśnionych okolicznościach stracił matkę. Przypadkowe spotkanie tej pary ujawnia powiązanie między nimi, które skłania ich do odkrycia prawdy na temat tamtych wydarzeń. Książka pani Colleen przypadła mi do gustu. Sprawa kryminalna, niewyjaśniona tajemnica sprzed lat, to rzeczy, które potrafią zadziałać na wyobraźnię czytelnika. Na moją zadziałały. Z każdym kolejnym rozdziałem, kiedy akcja nabierała tempa, coraz bardziej angażowałam się w tę historię. Mam tylko jeden problem, który dotyczy scen z Claire i inną kobiecą postacią. Nie mogę napisać, o co chodzi, bo to dość duży spojler, ale kiedy sekret wychodzi na jaw, parsknęłam śmiechem, bo trudno jest mi uwierzyć, że te dwie postaci patrząc w to samo miejsce, nie zauważyły czegoś tak oczywistego. Ode mnie 7/10. 

15. Selekcjoner Dorian Zawadzki wydawnictwo Replika

Nell Palicki jest owianą sławą panią inspektor, która schwytała seryjnego mordercę nazwanego przez media Rzeźnikiem z Greenwich. Właśnie została przydzielona do śledztwa, które dotyczy kobiety o imieniu Faith, którą znalezioną nagą na peryferiach Londynu w wieczór gigantycznej awarii prądu. Kobieta nie pamięta, kim jest, a ani skąd pochodzi. Wie tylko, że ma 48 na realizację zabójczego planu. Kilka godzin później w zamachu ginie jeden z bossów mafii, która zapoczątkowuje serię zbrodni wstrząsających miastem. W trakcie śledztwa okazuje się, że zabójca może posiadać nadnaturalne zdolności. Kim jest morderca? Selekcjoner to moje pierwsze i na pewno nie ostatnie spotkanie z twórczością pana Doriana. Niestety przygoda z jego piórem nie zaczęła się najlepiej, ponieważ książka nie zrobiła na mnie pozytywnego wrażenia pod względem fabularnym. Kocham kryminały i dopuszczam wszystkie miksy od obyczajówki po erotyki, ale nie lubię kiedy ten gatunek łączy się z fantastyką (dlatego tak rzadko czytam Kinga). Postać Nell zarysowana była moim zdaniem bardzo dobrze, klimat Londynu z 1985 został oddany idealnie, podczas czytania miałam dwa skojarzenia: Sherlock Holmes i Peaky Blinders. Bardzo żałuję, że mimo tych dwóch pozytywnych aspektów, które wyróżniają tę powieść, ja się w niej nie odnalazłam. Ode mnie 5/10.

16. Jak przekonać (prawie) każdego Jared Cooney Horvath wydawnictwo RM

Na słowo poradnik, przez wiele lat reagowałam drażliwe. Wydawało mi się, że to ja wiem lepiej i żadna poradnikowa książka nie pokaże mi jak żyć. Na szczęście jakiś czas temu moje przekonania się zmieniły i zrozumiałam, że nie muszę korzystać z każdej poradnikowej rady. Wystarczy od czasu do czasu czerpać z doświadczenia innych i przyswajać, chociażby odrobinę wiedzy w jakimś temacie.
Po książkę pana Jarda Cooney Horvatha, który jest ekspertem w dziedzinie neuronauki edukacyjnej specjalizującym się w przekładaniu zasad neuronauki na ulepszenie praktyk nauczania i uczenia się w klasie, pt. „Jak przekonać (prawie) każdego” sięgnęłam z ciekawości i chęci nauczenia się m.in. tego jak skutecznie zapamiętywać informacje, przekazywać je tak, by ktoś chciał mnie wysłuchać.
Według autora wszyscy jesteśmy nauczycielami. Każdy, kto zapoznawał swojego kolegę czy koleżankę z pracy z nowym oprogramowanie. Każdy, kto kiedykolwiek uczył nowicjusza kopać piłkę nożną. Każdy, kto choć raz stał przed publicznością, reklamując swój pomysł. Problem jednak polega na tym, że choć codziennie przekazujemy wiedzę innym, tylko niektórzy z nas są wyszkoleni w tym zakresie, by pomóc słuchaczom w lepszym rozumieniu, zapamiętaniu i wykorzystaniu informacji. W skrócie – nigdy nas nie nauczono jak nauczać. Autor w swojej publikacji postanowił przedstawić 12 koncepcji dotyczących tego, jak ludzie myślą, uczą się i zapamiętują. Opiera się na wynikach różnych badań na temat mózgu, przeprowadzonych eksperymentach. Jego celem jest pomoc wprowadzeniu tych koncepcji w życie, by każdy z nas mógł uczyć i przekazywać nabyte informacje bez względu na sytuację i otoczenie.
Jeżeli chodzi o moją opinię, książka napisana jest w sposób przystępny, ciekawy i zrozumiały. Każde zagadnienie jest podparty ćwiczeniami, bardzo często obrazkowymi ;),pod koniec rozdziału znajduje się jego skrótowe podsumowanie i przydatne wskazówki, które ułatwią przyswojenie wiedzy. Mnie jako czytelnika, który jest dość oporny na przyswajanie wiedzy, cieszy przede wszystkim to, że po pierwsze nie stałam się głupsza, czytając tę książkę, czując, że autorowi zależy na tym, by uzmysłowić mi kilka rzeczy, nie wymądrzając się. A po drugie dotarło do mnie, że nie jestem taka zła w przekazywaniu wiedzy innym. Muszę popracować nad wieloma rzeczami, ale wiem, że nie muszę zaczynać od zera, wystarczy, że zastosuje się to pewnych wskazówek. Ode mnie 8/10.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

85. ,,Czasy ostateczne: Pozostawieni'' - opinia na temat filmu.

161. #MistrziMałgorzata Michaił Bułhakow 16/2019

184. Głodny królik skacze - opinia na temat filmu ,,Bóg zemsty''.