347. Podsumowanie książkowe - styczeń 2026.

W styczniu udało mi się przeczytać 19 książek.

Najmilej wspominam przygodę z tytułem Furia. 

Oto pełna lista:

1. Zakochany Nowy Rok Agnieszka Lingas-Łoniewska wydawnictwo JakBook 

Marcelina marzy o zaręczynach w Paryżu i przyszłości u boku ukochanego. Niestety przed świętami odkrywa, że została zdradzona. Zraniona przyjeżdża na firmową imprezę, na której poznaje przystojnego nieznajomego. Po powrocie do firmy okazuje się, że uroczy tajemniczy mężczyzna jest nowym kontrahentem, z którym ma pracować nad nowym projektem. Czy Ryan Gosling okaże się facetem marzeń?

Już na początku roku zaliczyłam lekki falstart, bo audiobook, który przesłuchałam, okazał się kolejnym biurowym romansem, których mam już po dziurki w nosie. Historia była tak schematyczna i prosta, że jednym uchem weszła, a drugim wyszła. Ode mnie 4/10. 

 2. Aktoreczka Barbara Wysoczańska wydawnictwo Filia 

Rok 1950, Nowy Jork. Polski fotograf Konrad Rogowski, który przebywa na emigracji w Nowym Jorku, stara się opublikować zdjęcia dokumentujące zbrodnie wojenne w Warszawie. Jego głównym celem jest jednak odszukanie nazistowskiego zbrodniarza Rudolfa Schultego, który zabił jego żonę podczas wojny. W tym celu postanawia zbliżyć się do sławnej hollywoodzkiej aktorki Lauren Evans, która znała Rudolfa w przeszłości i być może ma z nim kontakt dotąd. Aktora skrywa jednak sekret z przyszłości, którego nie zamierza wyjawiać Konradowi, który przy bliższym poznaniu zyskuje. Które z nich odpuści pierwsze?
Mam słabość do powieści pani Barbary. Wszystko zaczęło się od genialnej powieści Narzeczona nazisty, dzięki której fascynacja twórczością autorki nie osłabła. Aktoreczka jest osadzona w świetnym miejscu i klimacie. Lata 50 w Nowym Jorku to musiał być fascynujący czas. Trochę ubolewam nad tym, że książka bardziej szła w stronę romansu, a nie powieści historycznej, bo czegoś innego spodziewałam się po opisie, a co innego zastałam w środku. Mimo to sam pomysł na fabułę, który pomijając tę rozbieżność, był ciekawy, w połączeniu ze stylem autorki, który uwielbiam, dał mi intrygującą i interesującą powieść. Ode mnie 8/10.

 

3. Biel Piotr Jedliński wydawnictwo Storytel Original 

Podczas górskiej wędrówki, zaskoczony przez burzę śnieżną Marek Linde gubi orientację w terenie. Resztkami sił dociera do oświetlonej gospody, w której ma nadzieję znaleźć schronienie. Niestety przytulny schron okazuje się pułapką. Przypadkowo odkryte zwłoki wzbudzają panikę wśród turystów. Wzajemne oskarżenia, nieufność nakręcają spiralę przemocy. Nim nadejdzie pomoc z zewnątrz, Marek Linde postanawia znaleźć mordercę na własną rękę.
Biel to iście filmowa historia. Mroczny kryminał w klimacie Agathy Christie, w którym dużo się dzieje. Choć akcja dzieje się w zaśnieżonej okolicy, to po przesłuchaniu tego audiobooka oprócz skojarzeń z dziełami Christie, wpadł mi też do głowy film Pulp Fiction. Nie wiem, czy to dobre skojarzenie, ale coś musi być na rzeczy, skoro akurat ta pozycja wpadła mi do głowy. Może to zasługa tego, że niektóre sceny dobrze wyglądałyby na ekranie, bo niektóre momenty wydały mi się naciągane, a filmie nawet lot w kosmos samochodem wydaje się czymś, co można łatwo zaakceptować. Ode mnie 6/10.

4. Czarny krab Jerker Virdborg wydawnictwo Storyside 

Czarny krab to powieść wojenna rozgrywająca się w futurystycznej Skandynawii. Fabuła skupia się na grupie żołnierzy, którzy zostali wysłani na tajną misję przez skute lodem morze, by dostarczyć tajemniczą paczkę. Podczas niebezpiecznej wędrówki bohaterowie muszę zmagać się z trudnymi warunkami i wrogiem, który czai się w pobliżu. Czy misja się powiedzie? Czarny krab to była dziwna powieść. Wprowadzenie do całej historii, naświetlenie fabuły wydało mi się dość enigmatyczne. Na szczęście im bliżej końca, tym szybciej rozumiałam, o co w tym wszystkim chodzi. To jednak nie oznacza, że to z czym się zapoznałam, mi się podobało. To chyba nie była historia dla mnie. Dotrwałam do końca, bo byłam ciekawa, jak zakończy się misja. Ode mnie 4/10. 

 

5. Siedem kartek na Święta Bożego Narodzenia Anthony Horowitz wydawnictwo Storyside 

Sherlock Holmes i doktor Watson zajmują się sprawą kradzieży bezcennego zegara i siedmiu makabrycznych kartek bożonarodzeniowych. Kocham Sherlocka miłością wielką. Jestem w stanie przeczytać wszystko, w czym ta postać się pojawi. Anthony Horowitz napisał naprawdę fajne opowiadanie, które choć krótkie, było interesujące, klimatyczne i takie Sherlockowe. Niełatwo jest oddać charakter powieści Doyel’a, a tym razem zabieg się powiódł. Ode mnie 8/10. Szkoda, że ta historia była taka krótka.



6. Dochodzenie 3 David Hewson wydawnictwo Marginesy 

W 2017 roku po raz pierwszy miałam do czynienia z serią Dochodzenie, która zmiotła mnie z planszy. Postanowiłam do niej wrócić i najpierw w 2023 roku przeczytałam pierwszy tom, który mimo upływu lat nadal dobrze mi się czytało, ale czułam, że brakuje mi tego ogromnego zachwytu, jakiego doświadczyłam przy pierwszym czytaniu. Za drugą część serii wzięłam się w 2024 roku i już wtedy nieco bardziej odczułam to, że ta seria nie jest mi już taka bliska. Zgodnie z coroczną tradycją za tom trzeci wzięłam się w 2025, ale nie zdążyłam się wyrobić na czas, przez to recenzja wylądowała właśnie dzisiaj. Mam mieszane uczucia, a moje czytelnicze serce jest trochę poobijane i smutne, bo nie rozumie, dlaczego seria, która miała szczególne miejsce w jego sercu, po latach nie może powtórzyć tego sukcesu.
Sarah Lund nie może się doczekać awansu i przeniesienia do Działu Operacji, Planowania i Analiz. Chce mniej czasu poświęcać pracy, zależy jej na odbudowaniu więzi z synem. Zanim jednak do tego dojdzie za namową dawnej miłości Mathiasa Borcha, pracującego w PET, Sarah decyduje się poprowadzić śledztwo w sprawie szczątków znalezionych w kopenhaskim porcie. Dość szybko okazuje się, że zwłoki w porcie to dopiero początek wydarzeń. Kiedy znika dziewięcioletnia córka miliardera Roberta Zeuthena, a porywacz zaczyna prowadzić z Lund dziwną grę, policja musi odkryć czy sprawy się ze sobą łączą.
Wróciłam do tej książek po latach, bo chciałam sobie co nieco przypomnieć, a potem zajrzeć do dwóch seriali o tym samym tytule, które zbierają dobre opinie. Choć przebija we mnie smutek ze względu na to, że każda kolejna przeczytana przeze mnie część podobała mi się mniej niż parę lat temu, to nadal uważam, że jest to seria godna polecenia. Mnie chyba za bardzo przytłacza polityczne tło. Sarah to fajna babka. Mało jest w literaturze kryminalnej tak wyrazistych kobiecych postaci. Chociażby dla tej bohaterki warto sięgnąć po tę serię. Ode mnie 8/10.

7. Ekstremista Remigiusz Mróz wydawnictwo Filia 

Małgorzata Rosa zainteresowała się zaginięciem dziewczyny, które miało miejsce w Opolu, ze względu na to, że jedynym śladem, jaki po sobie zostawiła, jest karta tarota. Czując, że to może być początek ciekawej sprawy, postanawia skontaktować się z Gerardem Edlingiem, który nieszczególnie jest zadowolony ze spotkania ze swoją byłą partnerką. Kiedy dochodzi do kolejnego zdarzenia z kartą tarota w tle, Edling wie, że trafił na sprawę, która niejeden raz go zaskoczy.
Mam słabość do Gerarda. A kiedy dostał on twarz Roberta Więckiewicza, to już totalnie przepadłam. Ekstremista ma ciekawy punkt wyjścia dotyczący regionalizmów i kart tarota. Na sali sądowej, kiedy padł największy plot twist, czułam się przez moment, jakbym śledziła jeden z amerykańskich serialu typu The Suits czy Sposób na morderstwo, co nie powiem, bardzo mi się podobało. Jednak dwa poprzednie tomy, zwłaszcza Behawiorysta tak wysoko zawiesiły poprzeczkę, że Ekstremista mimo całkiem pozytywnego odbioru, trochę odstaje od poprzednich tomów. Dość mocno przyczynia się do tego wątek Rosy i Edlinga. Ich miłosne rozterki irytowały mnie. Ode mnie 8/10.

8. Furia Marcel Moss wydawnictwo WAB 

We wtorek o 11:45 w różnych miejscach w Polsce dochodzi do dziwnego i makabrycznego zjawiska. Cztery osoby: nauczycielka, pracownica korporacji, ksiądz i lekarz zabijają przypadkowe osoby. Prowadzeniem śledztwa zajmuje się komisarz Konrad Tajner, który próbuje odkryć, co łączyło tę czwórkę i dlaczego zdecydowali się na tak drastyczny krok. To, co wydarzyło się w tej książce, totalnie mnie zszokowało. Punkt wyjścia był rewelacyjny, choć muszę przyznać, że na początku obawiałam się tego, jak autor ostatecznie z tego wybrnie. Jak się okazało niepotrzebnie, bo jak się już okazało się co, gdzie, jak i kiedy, z wrażenia miałam ochotę krzyczeć. Czuję się usatysfakcjonowana tym, jak to się wszystko potoczyło. I cieszę się, że tym razem autor skupił się na problemie wypalenia zawodowego, ukazując ten problem z różnych stron. Ta książka zdecydowanie znajdzie swoje miejsce w TOP 10 ulubionych książek 2026. Ode mnie 10/10.  

9. Luther. Odcinek zero Neil Cross wydawnictwo Smak słowa 

Luther do tej pory znany mi był jedynie z serialu, który zdecydowałam się odświeżyć po raz drugi w ubiegłym roku. O książce dowiedziałam się stosunkowo niedawno i choć wolę najpierw przeczytać książkę, a potem obejrzeć jej ekranizacje, to w tym przypadku się to nie udało. W sumie zdarzenia w książce dzieją się przed tym, co można zobaczyć na ekranie, więc myślę, że kolejność nie ma aż takiego znaczenia. Inspektor John Luter to detektyw z wydziału zabójstw, który zawsze dąży do tego, by złapać sprawcę, czasem naginając reguły. Bliscy współpracownicy cenią go i są wobec niego lojalni, niektórzy uważają go jednak za szaleńca, który nie panuje nad emocjami i nie do końca nadaje się do pracy w policji. John Luter zostaje przydzielony do śledztwa w sprawie Lambertów, małżeństwa, które zostało brutalnie zamordowane w swoim domu. Na dodatek kobieta była w dziewiątym miesiącu ciąży, a dziecko zniknęło. Czy Luther dorwie sprawcę, zanim ten uderzy ponownie? Myślę, że gdybym wcześniej nie widziała serialu, ta książka mogłaby mi się spodobać o wiele bardziej, bo jest to rasowy, klimatyczny kryminał, z ciekawym detektywem, którego już znam i nie było zaskoczeniem dla mnie, jak postępował, co zrobił, by złapać przestępcę. Luther jest jedyny w swoim rodzaju, cieszę się, że autor zadbał o to, bym czuła, że to Idris Elba ma jego twarz. Ode mnie 7/10. 

10. Gwiazdor Piotr C. wydawnictwo Novae Res 

Mam za sobą już kilka przeczytanych książek Piotra C i niezmiennie jestem fanką jego pióra. A wszystko zaczęło się od Pokolenia Ikea – mojej ulubionej książki autora. Lubię kąśliwość, podszytą humorem ironię, a co najważniejsze bardzo dobrze czuję się w towarzystwie mężczyzn stworzonych przez autora.  Benek ma 40 lat i jest scenarzystą. Poza tym jest też alkoholikiem i lekomanem. Mieszka w Warszawie, spędza czas w towarzystwie celebrytek, modelek, gwiazd show-biznesu. Pewnego dnia jeden z najlepszych przyjaciół Benka – Rygiel – raper, prosi go o przysługę, która spowoduje, że Benek poważnie zastanowi się nad tym, czy jego dotychczasowe życie jest takie, jakie sobie wymarzył. Oj Benek, Benek ty to fajna chłopina jesteś. Jesteś gościu z zasadami, a co się ceni. Cieszę się, że autor po raz kolejny stworzył postać, która nie była mi obojętna, która zdobyła moją sympatię i miała po drodze ciekawe przygody, które pokazały jego prawdziwą twarz. Świat show bizu jest dla mnie przytłaczający, cieszę się, że zajrzałam do niego jedynie na chwilę. To mi zdecydowanie wystarczyło. Ode mnie 8/10. 

11. Jedno życzenie Nicholas Sparks wydawnictwo Albatros 

Maggie Dawes jako szesnastoletnia dziewczyna zaszła w ciążę. Rodzice zadecydowali, by na ten czas wyjechała do cioci i tam oczekiwała narodzin swojej córeczki, którą później oddała do adopcji. Po zaaklimatyzowaniu się w nowym miejscu Maggie poznała Bryce’a, który poza tym, że był jej korepetytorem i zaszczepił w niej miłość do fotografii, przede wszystkim był jej pierwszą miłością.

Po latach Maggie została słynną fotografką podróżniczą. Niestety podczas jednej z wypraw, okazało się, że ma czerniaka w zaawansowanym stadium. Mimo leczenia, zostało jej niewiele czasu. W te ostatnie święta jakie przyszło jej przeżyć, zdecydowała się podzielić swoją historią, z kimś wyjątkowym.

Nareszcie wrócił stary, dobry Sparks, który potrafił za pośrednictwem swoich opowieści mnie wzruszyć, poruszyć i sprawić, że jestem w stanie na nowo uwierzyć w miłość. Niestety bądź stety, zależy jak na to spojrzeć, rozgryzłam pomysł autora na tę historię już na samym początku. To nie kryminał i nie ma się za bardzo z czego cieszyć, i sama na siebie się zezłościłam, że nie pozwoliłam autorowi na odkrycie wszystkich kart, ale cieszę się, że ta powieść była napisana w takim lekki, kojącym, wzruszającym klimacie. Jedyne co mi trochę przeszkadza, a może bardziej czegoś nie rozumiem i trudno mi w to uwierzyć, że ludzie są dla siebie tak normalnie, zwyczajnie wyrozumiali. Kocham tę iluzję w powieściach. Ode mnie 9/10. 

 

12. Martwa śnieżka Alek Rogoziński wydawnictwo Skarpa Warszawska 

Lubisz Holiday? A chcesz przeczytać coś w tym klimacie, tylko w wersji komediowo-kryminalnej? Jeżeli tak Martwa Śnieżka jest dla ciebie.

Katarzyna i Iwona są przyjaciółkami ze studiów. Pewnego dnia, w okresie przedświątecznym postanawiają zamienić się mieszkaniami. I tak o to Katarzyna, znana influencerka trafia do wsi, gdzie uczy się doić krowy i uczestniczy w spotkaniach koła gospodyń, a Iwona trafia do Warszawy, pięknego apartamentowca, a którym czeka na nią niespodziewany gość – trup. Zamordowaną okazuje się, wspólna koleżanka dziewczyn z czasów studiów. Kto ją zabił i dlaczego?

Pan Alek ma rękę do komedii kryminalnych. Kocham Holiday całym sercem i cieszę się, że w tej książce wystąpił podobny motyw z zamianą mieszkań z domieszką zbrodni. Jak to bywa w komediach kryminalnych autora, było śmiesznie, lekko i przyjemnie. Co się uśmiałam to moje. Ode mnie 8/10. PS. Koła gospodyń wiejskich rządzą!!!

 

13. Krew na śniegu Jo Nesbo wydawnictwo Dolnośląskie 

Krew na śniegu to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jo Nesbo. Choć nie miałam żadnych wymagań, jestem trochę może nie tyle zawiedziona, ile czuję niedosyt. Mam jednak nadzieję, że seria z Harrym Hole w przyszłości mi to wynagrodzi. Olav jest płatnym zabójcą. Pewnego dnia dostaje zlecenie na zabicie żony swojego szefa,  w której jest zakochany. Czy Olav będzie lojalnym pracownikiem i wykona zlecenie, a może wybierze miłość i ucieknie z wybranką swego serca gdzieś daleko, gdzie nikt ich nie znajdzie? To, co mnie najbardziej zaskoczyło w tej książce to to, że jest to opowieść o miłości z gangsterskim klimatem. Po opisie spodziewałam się tego drugiego i pierwszego w sumie też, ale nie sądziłam, że miłość odegra tu znaczącą rolę. Czułam się trochę, jakby oglądała Psy Pasikowskiego, bo Olav trochę przypominał mi Franza Maurera, bo obaj mają w sobie pokłady romantyzmu, które nie wybrzmiewają tak od razu. No i Franz ma w zanadrzu jeden znany cytat, którym mógłby podsumować tę powieść. Ach ta miłość. Ach te kobiety. Ode mnie 7/10. 

14. Klangor słuchowisko Maciej Prykowski wydawnictwo Storytel 

Serial Klangor obejrzałam pięć lat temu. Bardzo dobrze go wspominam. Szkoda, że na drugi sezon trzeba było czekać tak długo. Może w tym wypadku ‘‘wyczekane będzie lepiej smakować’’. Na szczęście w aplikacji Storytel pojawiło się słuchowisko, dzięki któremu mogłam sobie odświeżyć pamięć co do wydarzeń sprzed lat i przygotować się na drugi sezon serialu.
Pod molo w Świnoujściu zostają znalezione zwłoki byłego więźnia. Sprawą zajmuje się policjantka Danka Schulz (Magdalena Czerwińska), którą trop prowadzi do fundacji Trap, która pomaga byłym osadzonym stanąć na nogi. Jednym z jej pracowników jest Rafał Wejman (Arkadiusz Jakubik), psycholog, który sam niedawno wyszedł z więzienia. Wejman angażuje się w wyjaśnienie okoliczności morderstwa swojego podopiecznego, zaniedbując tym samym rodzinę. W podobnym czasie w zakładzie karnym dochodzi do brutalnego morderstwa jednego z osadzonych. Szef straży więziennej Artur Zawisza (Mariusz Ostrowski) próbuje ze wszystkich sił zataić szczegóły zdarzenia. Czy obie sprawy są ze sobą jakoś powiązane?
Klangor w wersji audio przypomniał mi, jak z dobrym serialem miałam do czynienia przed laty. Samo słuchowisko z doborową obsadą jest gotowym scenariuszem na film, bądź kolejny sezon serialu przy głębszym rozbudowaniu wątków. No, chyba że to jest wprowadzenie do drugiego sezonu, co dopiero sprawdzę, co mogło się okazać świetnym pomysłem. Jestem fanem słuchowisk, a Klangor będzie się dość wysoko znajdował w mojej klasyfikacji takich produkcji. Ode mnie 9/10.

15. Deniwelacja Remigiusz Mróz wydawnictwo Filia 

W topniejących Tatrach zostają znalezione zwłoki pięciu kobiet, których na pierwszy rzut oka nic nie łączyło. Zastanawiający jest jednak fakt, że jedna z dziewczyn miała na sobie koszulę Forsta. Problem polega na tym, że nikt nie wie, gdzie obecnie znajduje się komisarz. Jak w takim razie na miejscu zbrodni pojawiły się ślady prowadzące do niego? Deniwelacja jest dobrą kontynuacją przygód Forsta, jednak jego poprzednie przygody zwłaszcza te, które miały miejsce w trzecim tomie bardziej przypadły mi do gustu. Autor w tym tomie wodził mnie za nos i robił to bardzo sprytnie, bo dopiero kiedy wszystkie puzzle trafiły na swoje miejsce, dotarło do mnie, jak to zmyślnie było wszystko poprowadzone. Przemawia przeze mnie jednak nuta niedosytu, która zapewne zostanie zaspokojona w kolejnym tomie. Ode mnie 8/10. Książka idealnie wpasowała się w wyzwanie czytelnicze z hashtagiem #klubniespokojnejstarosci organizowanym przez @zakurzona.biblioteczka i @lechita92 w kategorii Spadanie z wiatrem – książka, której akcja toczy się w górach. 

16. Śnieżna dziewczyna 2. Gra o duszę Javier Castillo wydawnictwo Literackie 

Dziennikarka Miren Triggs otrzymuje tajemniczą przesyłkę z podpisem Gina Pebbles 2002. Wraz ze swoim byłym wykładowcą Jimem Schmoerem, dziennikarka podąża śladem zaginionej przed laty dziewczyny, tym samym trafiając na ślady zbrodni, które mogą łączyć obie sprawy. Między pierwszą a drugą częścią nie ma znaczącej przepaści, ale zdecydowanie lepiej czytało mi się tę powieść. Może dlatego, że zagadka kryminalna była bardziej angażująca. To, co się niestety nie zmieniło, a miałam nadzieję, że ulegnie zmianie to mój brak sympatii względem Miren, która swoim zachowaniem mnie niestety zawodzi. Wiem, że chce dobrze i, że zależy jej zawsze na uzyskaniu sprawiedliwości i zawsze stara się zrobić wszystko, by odnaleźć ofiarę. Przy tym niestety jest zaślepiona, zbyt samodzielna jak na sprawy, którymi się zajmuje, nie potrafi się podporządkować. Może patrząc z dalszej perspektywy, te wady mogą uchodzic za zalety, ale ja tak tego nie widzę. Poza tym Miren nie rozliczyła się z własnymi potworami, nawet jeżeli myśli, że tak zrobiła, a przez to staje się jeszcze bardziej tajemniczą postacią, którą być może rozgryzę bardziej w serialu. A może kiedyś powstanie kolejna część i wtedy może nie od razu się polubimy, ale będziemy zerkać na siebie cieplejszym wzrokiem. Ode mnie 8/10. 

17. Schronisko, które przestało istnieć Sławek Gortych wydawnictwo Dolnośląskie 

Właściciel nieczynnego schroniska Nad Śnieżnymi Kotłami ginie w nieszczęśliwym wypadku. Jego bratanek Maksymilian postanawia się wybrać w te strony, by odpocząć od codziennych spraw i zrozumieć, dlaczego właśnie tutaj wujek postanowił zamieszkać. Na miejscu okazuje się, że wujek interesował się losami innego górskiego schroniska, które tuż po II wojnie światowej spłonęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Im bardziej Maksymilian zaczyna zagłębiać się w historię tego miejsca, tym coraz bardziej upewnia się w tym, że jego wujek nie zginął przypadkowo. Nieświadomy niebezpieczeństwa, jakie na niego czyha, decyduje się poprowadzić własne śledztwo. Co odkryje? Czy nie lepiej byłby, gdyby niektóre pytania zostały bez odpowiedzi?
Pierwsza nić porozumienia między mną a autorem była już na samym początku, bo oboje lubimy góry. Nie było mi jeszcze dane znaleźć się w okolicach umiejscowienia fabuły, ale poprzez tę powieść, zostałam bardzo mocno zachęcona, aby się tam kiedyś pojawić. Od samego początku została wciągnięta w wir wydarzeń, a myślę, że to dzięki temu, że tło historyczne miesza się w intrygujący i ciekawy sposób z bardzo angażującą zagadką kryminalną. Klimat gór, cała otoczka sprawiają, że czułam się uczestnikiem wydarzeń i dość mocno, również i emocjonalnie zaangażowałam się w tę historię, o co siebie nawet nie podejrzewałam. Ode mnie 9/10.

18. Mroczni ludzie Jens Henrik Jensen wydawnictwo Editio 

Z Oxenem po raz pierwszy spotkałam się w 2021 roku przy okazji książki — Zanim zawisły psy. Była to dobra książka, która jednak nie do końca nie zachwyciła, co widać po czasie, jaki upłynął od sięgnięcia po kolejny tom. Po Mrocznych ludzi sięgnęłam dzięki pierwszemu odcinkowi serialu Oxen, który jest ekranizacją przygód tego bohatera. Już pierwsze minuty tej produkcji przypomniał mi, że mimo nieporywającej fabuły, główny bohater był bardzo intrygujący. Nils Oxen jedyne czego pragnie to zaznać spokoju. Decyduje się na dłużej osiąść w jednym miejscu. Kiedy podczas sylwestrowej nocy udziela pomocy starszemu panu, ten w zamian proponuje mu pracę i schronienie. W tym samym czasie policjantka Margrethe Franck stale prowadzi poszukiwania Oxena. Kiedy go w końcu znajduje, nieświadomie naraża go na niebezpieczeństwo. Były żołnierz ponownie traci swój azyl i musi stanąć do walki nie tylko o dobre imię, ale również o życie. Drugi tom jest odrobinę lepszy od pierwszego, ale, mimo że to dopiero druga część cyklu przygód Oxena, to zaczyna mi powszednieć mi motyw oskarżania głównego bohatera o zbrodnię, której nie popełnił i gra w kota i myszkę. To jest na swój sposób atrakcyjne i nadaje tempa fabule i ogólnie jest to fajny pomysł na fabułę, ale nie wiem, dlaczego ja do końca tego nie czuję. Brakuje mi w książce dynamiki, którą obserwuję w serialu, nie do końca rozumiem, co autor planuje w kwestii relacji Oxena z Margrethe. Mimo moich wątpliwości daję 8/10, bo w sumie jest to kawał dobrej powieści.

19. Gdzie jesteś siostrzyczko Max Czornyj wydawnictwo Filia 

Podczas walentynkowej kolacji w hotelu Loret w Beskidzie Sądeckim podczas zabawy z bratem znika dziewczynka – córka właścicieli. Noc pełna szczęścia, miłości i zabawy, zamienia się w koszmar. Po roku poszukiwań nie udaje się znaleźć dziewczynki. Na domiar złego 14 lutego znika kolejna osoba. Tym razem jest to właściciel hotelu, ojciec dziewczynki. Dlaczego dochodzi do porwań właśnie w Walentynki? Czym kieruje się sprawca, porywając członków rodziny Loret? Jakie tajemnice skrywa ta rodzina?
Fabuły Maxa Czornyja charakteryzuje brutalność występująca w fabule i w opisach scen. Akurat lubię tę odsłonę i z niecierpliwością czekam na dużą dawkę emocji. Najnowsza książka autora trochę mnie zaskoczyła. Odbyło się w sumie bez rozlewu krwi i okrucieństwa, które zrekompensowane zostało mi ciekawym plot twistem i przyciągającym rozwojem sytuacji na przestrzeni całej historii. Muszę mieć na względzie to, że nie zawsze w książce Maxa poleje się krew, to pomoże mi ochronić się od poczucia nie tyle niedosytu, ile braku emocji, których jak się okazuje, wcale nie brakuje. Było intrygująco, klimatycznie, wyraziście i miejscami ekscytująco. Ode mnie mocne 7/10.
Dziękuję wydawnictwu Filia za współpracę.
Książka idealnie wpasowała się w wyzwanie czytelnicze z hashtagiem #klubniespokojnejstarosci organizowanym przez @zakurzona.biblioteczka i @lechita92 w kategorii Rodzina z papieru – książka z motywem pozornie idealnej rodziny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

75. Plusy i minusy bycia w związku.

235. Nieodgadniony Maureen Johnson 107/2019

340. Podsumowanie książkowe - sierpień 2025.