350. Podsumowanie książkowe - kwiecień 2026.
W kwietniu udało mi się przeczytać 12 książek.
Najmilej wspominam przygodę z tytułami: Rumor i Mimika.
Oto pełna lista:
1. Rumor Robert Małecki wydawnictwo Literackie
Andrzej Rumowski – Rumor od dziecka nie miał łatwo. Porzucony do domu dziecka od zawsze czuł, że jest sam. Dopiero poznanie żony odmieniło jego życie. Kiedy zmarła jego świat ponownie zatrząsnął się w posadach. Pewnego dnia policja dostaje anonimowy telefon o ludzkich zwłokach zakopanych na działce teścia Rumora, na której obecnie mieszka i prowadzi warsztat przyczep kempingowych. W dochodzenie angażuje się Marcin Zgonowicz, przyjaciel Andrzeja, który prowadzi popularny podcast kryminalny ‘’Zgon na służbie’’. Z każdym kolejnym odcinkiem odsłania on nieznane wcześniej fakty, zeznania świadków, które prowadzą na trop Rumora. Co wydarzyło się przed laty? Czy znany podcaster mówi prawdę, a może oddala podejrzenia od kogoś innego? Choć posiadam książkę na półce, to akurat tę powieść przesłuchałam w formie audio. Nie mogłam się powstrzymać, wiedząc, że Tomasz Schuchartd jest głosem głównego bohatera. Oceniam więc tę powieść z dwóch stron – pod kątem fabuły i realizacji audiobooka i obie formy mi się podobały. Na początku miałam lekkie obawy, bo bałam się, że autor już na stracie pozbawił mnie elementu zaskoczenia. Czy tak było, tego nie zdradzę, bo zepsułabym całą zabawę, ale rozwój sytuacji na końcu usatysfakcjonował mnie w pełni? Mam wrażenie, że jest to inna książka pana Robert od tych, które czytałam do tej pory. We wcześniejszych bardziej skupiał się na zbrodni, prowadzeniu śledztwa, a tutaj akcent postawiony był na inne rzeczy. I to też było dobre. Bardzo podobała mi się realizacja tej historii. Czułam się, jakbym była uczestnikiem wydarzeń, przypatrując się wszystkiemu z boku. Cieszę się, że Rumor został doceniony w Bestsellerach Empiku 2025 w kategorii Audio, bo zasłużył zarówno pod względem produkcyjnym, jak i obsadowym. Ode mnie 10/10.
2. Gdyby nie ty Colleen Hoover wydawnictwo Otwarte
Są takie książki Colleen, które bardzo kocham: Maybe someday czy November 9, bo bardzo ze mną rezonują. Są też takie, których do końca nie rozumiem jak Never never czy Reminders of him, ale ciepło o nich myślę i takie, których nie zamierzam wracać, bo okazały się pomyłką jak Wszystkie nasze obietnice. W którym miejscu plasuje się, Gdyby nie ty? Gdzieś pośrodku. Bo nie jest to powieść, która mnie zachwyciła, ale też nie mogę przyznać tego, że jest to najsłabsza powieść autorki. Wiedziałam, że fabuła będzie koncentrowała się na relacji matki z córką, ale chyba liczyłam na coś innego. Jak dla mnie to nie była do końca taka powieść Hoover, które miałam do czynienia poznać do tej pory. Za mało colleenowe to było.Morgan dość wcześnie urodziła swoją córkę i zrobi wszystko by uchronić ją przed błędami, jakie sama popełniła. Clara ma dość matki, która za bardzo ją kontroluje i nie pozwala jej żyć własnym życiem. Zrozumienie znajduje u swojej cioci Jenny, nie wiedząc, że jej rady są radami Morgan.
Kiedy w wypadku samochodowym ginie Jenny i Chris, dziewczyny muszą poradzić sobie z odejściem męża i ojca oraz cioci. Morgan znajduje pocieszenie u partnera swojej siostry, z którym dzielą wspólny sekret. Clara szuka pocieszenia u chłopaka, którego nie zaakceptowali jej rodzice. Czy relacje między matką ulegną poprawie? Czy wspólna żałoba zbliży je do siebie? A może sekret, który matka skrywa przed córką na zawsze je rozdzieli?
Historie miłosne Hoover zazwyczaj mnie kupują, bo jak nikt inny autorka potrafi uwrażliwić mnie na to, co się dzieje między bohaterami, tak jak miało to miejsce przy It ends with us. Przy okazji, Gdyby nie ty, tej wrażliwości mi zabrakło. Zdrada, kłamstwa, niedopowiedzenia, nieufność, irytująca młoda bohaterka dość skutecznie odsuwały mnie od tych pozytywnych odczuć. Przespanie się z chłopakiem na złość matce. Nie mój level. Mam żałować, że nie byłam taką nastolatką, albo zrozumieć żal po stracie ojca? Przyjąć do wiadomości mogę, zrozumieć nie bardzo. Nie do końca trafiała do mnie ta historia, może dlatego, że mam dobre relacje z mamą i to, co w tej powieści było zwyczaje i normalne, dla mnie takie nie jest. Wątek miłosny mnie totalnie nie przekonał. Kochałam jednego, wyszłam za drugiego, ale teraz ten drugi umarł, więc mogę się przytulić do tego pierwszego, bo przypadkowo był z moją siostrą, która nie żyje. Bardzo to spraszam i nadaję temu zdaniu niepotrzebnej ironii, bo jest we mnie sporo irytacji. Przecież Colleen nie prowadzi w ten sposób swoich bohaterów. Autorka chyba sama nie wiedziała, na czym skupić uwagę czytelnika – na wątku miłosnym czy relacji rodzinnych. Ciągnęła dwie sroki za ogon i wyszło, jak wyszło. Zawsze potrafiłam odczytać intencje Hoover, wiedziałam, co chce mi przekazać. Tym razem nie wiem. Naprawdę nie wiem, co myśleć. I nie wiem, w co mam wierzyć. Mimo mych narzekań, tak jak napisałam wyżej, to nie jest najgorsza powieść autorki, bo choć tematyka do mnie nie przemówiła, to nie dziwię się, że dostrzeżono potencjał ekranizacji. Możliwe, że tym razem film mnie bardziej zachwyci i pomoże pewne sprawy poukładać w głowie. Ode mnie 6/10.
3. Sąsiad Lisa Gardner wydawnictwo Albatros
Stał się cud. Nareszcie detektyw sierżant D.D. Warren w trzecim tomie cyklu jej poświęconym odgrywa rolę, którą powinna odgrywać we wcześniejszych tomach, gdzie niestety jej postać była marginalizowana. Cieszę się, że było jej więcej, bo mnie o dziwo mniej irytowała, niż wtedy, kiedy było jej zdecydowanie mniej. Mam nadzieję, że ta postać nabierze wiatru w żagle, bo na razie niczym mnie do siebie jeszcze nie przekonała. To, że przestała mnie denerwować jej postawa i zachowanie to za mało, by stała się moją ulubienicą. A dużej ma zbyt dużej konkurencji na tym polu, bo mało jest ciekawie napisanych kobiecych postaci w kryminałach jako stróże prawa, więc mam nadzieję, że z każdym tomem nasze relacje ulegną poprawie.Dziennikarz Jason Jones zgłasza na policję zaginięcie żony Sandry. Świadkiem zniknięcia była ich czteroletnia córka. Jason staje się głównym podejrzanym, bo według policji jego zachowanie nie świadczy o tym, by był przejęty zniknięciem żony. Poza tym utrudnia pracę policji, nie dopuszczając do przesłuchania córki. Prowadząca sprawę detektyw sierżant D.D. Warren postanawia prześwietlić przeszłość małżeństwa państwa Jonesów. Musi się spieszyć, czując, że dziewczyna będąca świadkiem całego zajścia jest w niebezpieczeństwie. Czy aby na pewno tak jest? A może nie tędy droga?
Jestem ciekawa, kto wpadł na pomysł, by zatytułować książkę Sąsiad, kiedy fabuła opiera się na zaginięciu bohaterki. To ma być jakaś podpowiedź? A może ma to na celu zmylenie tropu czytelnika, kiedy w tracie czytania trafiamy na ten motyw? Sama się sobie dziwię, ale chyba po raz pierwszy czepiam się tytułu książki. Jestem w szoku. Muszę przyznać, że z tą tytułową podpowiedzią, źle mi się czytało tę powieść, bo sama nie wiedziałam, co mam podczas czytania myśleć. Zdać się na własną intuicję, czy ślepo podążać za rozwojem sytuacji. Był taki moment, kiedy pomyślałam, że autorka pójdzie śladem powieści Zaginiona dziewczyna Gillian Flynn. Dlaczego tak pomyślałam? Czy fabuła podąża w tym kierunku, czy wręcz przeciwnie? Jeżeli to was zainteresowało, warto po tę powieść, sięgnąć. Ogólnie sama fabuła bardzo dobrze prowadzona. Uważam, że akurat ten tom nie jest tak dobry, jak jedynka, ale jest zdecydowanie lepszy od dwójki. Ode mnie 8/10. Odjęłam gwiazdkę za tytuł i postać D.D. Warren, która musi w końcu wziąć się w garść i być postacią, która ma coś więcej do powiedzenia i pokazania, bo na razie niczym się nie wyróżnia.
4. Tryptyk Karin Slaughter wydawnictwo Storyside
Jeżeli chodzi o twórczość Karin, mamy bardzo dobrą relację. Polecam Zaślepienie i Miasto glin. Jest mi wręcz głupio, że tak bardzo zaniedbuję jej twórczość. Mam nadzieję, że Tryptyk będzie takim podmuchem wiatru, który nie pozwoli mi zbyt szybko zapomnieć o powieściach tej autorki.Z rąk brutalnego zabójcy giną młode kobiety. Cała policja w Atlancie zostaje postawiona w stan gotowości. Sprawę prowadzi Michael Ormewood, który zrobi wszystko by dopaść sprawcę. Do pomocy zostaje mu przydzielony agent specjalny Will Trent, który mimo pewnych ułomności jest dobry w swojej pracy. Między panami wytwarza się rywalizacja, która niekoniecznie jest dobra dla prowadzenia sprawy. Jest jeszcze jedna osoba, która chce złapać sprawcę – były więzień, któremu zależy na tym, by sprawiedliwości stało się zadość. Czy morderstwo sprzed lat i aktualne zbrodnie mają ze sobą coś wspólnego?
Karin jest dobra w tym, co robi. Cieszę się, że mogłam się o tym przekonać ponownie. Pierwszy tom jest bardzo dobrym wprowadzeniem do serii. Will wydaje się interesującym gościem. Cieszę się, że będę miała okazję przekonać się o tym, oglądając serial, nie mają wcześniej pojęcia o tym, że powstała ekranizacja tej serii. Podobno jest spora różnica w klimacie (książki są bardziej mroczne, serial nieco weselszy), zobaczymy, jak będzie. Na razie oceniam książkę, która mi się podobała. Sposób prowadzenia fabuły był taki, jak lubię. Choć już połowie wiadomo, kto stoi za morderstwami, nie przeszkadzało mi to, bo dla mnie liczyło się to, jak sprawa się zakończy. Mam poczucie sprawiedliwości i bardzo lubię, kiedy prawda wychodzi na jaw. Ode mnie mocne 8/10.
5. Mimika Sebastian Fitzek wydawnictwo Albatros
W końcu mam to. Po latach poszukiwań nareszcie mogę napisać, że trafiłam na najlepszą powieść autora. Doceniam twórczość pana Sebastiana, bardzo lubię jego powieści, ale jak dotąd nie miałam w ręce takiej książki, którą mogłabym ocenić na 10. Aż pojawiła się Mimika i wszystko zmieniła. Hannah Herbst budzi się związana w hotelowym pokoju. Cierpiąca na problemy z pamięcią nie potrafi sobie przypomnieć, dlaczego się tam znalazła. Mężczyzna, który ją porwał, twierdzi, że zamordowała swoją rodzinę, a jednym ocalałym jest jej syn, którego gdzieś ukryła. Aby odzyskać pamięć, kobieta ogląda nagranie z przesłuchania, w którym przyznaje się do winy. Czy Hannah Herbst, znana eksperta od analizy mimiki byłaby zdolna do takiego czynu? Czy odczytywanie swoich emocji to dobry pomysł, by tak dotrzeć do prawdy? Z każdym kolejnym dniem i z każdą taką powieścią jak ta, coraz bardziej zaczyna mnie fascynować mentalizm i analiza mowy ciała i mimika. Jak fantastycznie, że ta książka oparta była na tym zagadnieniu. To było takie smaczne, takie emocjonujące, fascynujące do samego końca. A ten plot twist na końcu… Tę powieść trzeba zekranizować. Ode mnie 10/10.6. Ukryte blizny Patricia Gibney wydawnictwo Bukowy las
Pierwszy tom przygód Lottie Parker był całkiem spoko. Drugi już nie do końca. Dlaczego? Lottie Parker mnie do siebie swoją postawą nie przekonuje. Niestety. W domu Lottie Parker pojawia się dziewczyna z prośbą o pomoc w odnalezieniu zaginionej przyjaciółki. W tym samym czasie zostaje znalezione ciało młodej kobiety w ciąży. Wkrótce ginie kolejna ofiara. Lottie Parker stara się ustalić czy zaginięcia kobiet są ze sobą w jakiś sposób powiązane. A to dopiero początek sprawy, która swój początek miała lata temu w Kosowie… Zagadka kryminalna prowadzona na przyzwoitym poziomie, dotykająca trudnego problemu uchodźców, który jest, był i będzie aktualny. Niestety na razie Lottie nie wzbudza mojego zaufania. Może i można się z nią identyfikować, bo jest ‘‘normalną’’ policjantką radzącą sobie z problemami życia codziennego tj. opieką nad trójką dzieci, walką z piciem po śmierci męża, ale niestety jak dla mnie ta postać jest na razie zbyt irytująca, bym chciała znaleźć się bliżej niej i zacząć jej współczuć lub sympatyzować z nią. Mam jednak nadzieję, że w końcu się polubimy. Ode mnie 6/10.7. Zły opiekun Marcel Moss wydawnictwo Filia
Nie ukrywam, że bardzo czekałam na kontynuację przygód Kornela Malickiego, bo chciałam, aby ten bohater mógł się w moich oczach zrehabilitować za to, co robił w poprzednim tomie. Nie do końca się to udało, do nadal uważam, że Kornel to skomplikowany bohater z dużym bagażem emocji, który potrzebuje miłości. Mam nadzieję, że w końcu ją znajdzie w kolejnym tomie, bo ciąg dalszy jego przygód nastąpi…Podczas jednego z lipcowych dni 2007 roku na szkolnym obozie dochodzi do strzelaniny. Jeden z uczniów Michał Kitler zabił kilkanaście osób, a później sam odebrał sobie życie. Do dzisiaj nikt nie wie, dlaczego to zrobił. Tego samego dnia zniknęła jedna z uczestniczek obozu Klaudia Brzezinek, która do dzisiaj nie została odnaleziona.
Kwiecień 2026 – autor reportaży Kornel Malicki pracuje nad książką, która ma się ukazać w dwudziestą rocznicę masakry. Wśród świadków panuje zmowa milczenia. Czy Kornelowi uda się dotrzeć do prawdy skrywanej przez lata?
Kornel po śmierci żony nie potrafi znaleźć sobie miejsca i robi to, co umie najlepiej, pisze. Tylko pisanie akurat w tym przypadku to zasłona dymna. Kornel kogoś szuka. I to szukanie znowu prowadzi go w miejsce, z którego trudno jest zawrócić. Pan Marcel nie ułatwia życia swojemu bohaterowi. Stawia go przed takimi wyborami, które powodują, że trochę mu współczuję, choć nadal mu nie ufam. Kornel jest skomplikowaną postacią, do której na razie nie mam zaufania. To się może zmienić. Jeżeli zaś chodzi o sprawę masakry w lesie, autor po raz kolejny nie bierze jeńców. Kiedy przekonuję się, że gorzej już być nie może, że świat nie może być taki zły, pan Marcel zadaje taki cios, który ustawia mnie do pionu i przypomina, że naród wspaniały tylko ludzie to… Lubię, kiedy autor zadaje mi takie ciosy w książce, bo choć dziwnie to zabrzmi, nie ma dzięki temu nudy. Ode mnie 9/10.
Dziękuję wydawnictwu @filiamrocznastrona za możliwość przeczytania książki.
8. Pomoc domowa Freida McFadden wydawnictwo Czwarta strona
Już tyle razy polecano mi książki pani Freidy, że w końcu sięgnęłam po tę, która została zekranizowana. Czy żałuję, że od tej pozycji zaczęłam przygodę z jej twórczością? Nie, bo plot twist muszę przyznać, że był zacny. Jednak patrząc na całokształt powieści, mogę napisać, że zakochałam się od pierwszego zaczytania. Millie Calloway to urocza, ładna dziewczyna, która po pobycie w więzieniu szuka pracy. Udaje jej się zostać pomocą domową u Państwa Winchesterów. Nina Winchester od początku nie wzbudza zaufania Millie. Z każdym kolejnym dniem pracy dziewczyna dostrzega, że jej pracodawczyni jest niezrównoważona i współczuje przez to jej mężowi Andrew oraz ich córeczce. Czy dziewczyna odkryje jakie tajemnice skrywa dom, w którym pracuje? Trudno pisało mi się opis książki, która ma tak ciekawy plot twist, że wystarczyłoby jedno słowo za dużo by zdradzić przebieg fabuły. Zwrot akcji bardzo mnie zaskoczył, pozytywnie rzecz jasna, tylko mam problem z całokształtem. Bo o ile element zaskoczenia wypalił, to niestety początek był nużący, a zakończenie takie może nie tyle oderwane od reszty, ile jakieś takie zbyt popisowe. Mam też problem z postaciami. Nie mogę zdradzić, czego on dotyczy, bo bym zdradziła fabułę, ale nie do końca wierzę w zmiany, jakie nastąpiły. Pomysł na ogrodnika Enzo już na stracie mi podpowiedział, jak bardzo autorka nie umie w charakterystykę postaci. Ode mnie 6/10.9. Piętno Przemysław Piotrowski wydawnictwo Czarna owca
Po raz pierwszy przeczytałam Piętno w 2020 roku. Byłam tak emocjonalnie rozdygotana i rozdarta, nie potrafiłam sobie znaleźć miejsca. Bo z jednej strony autor kupił mnie pomysłem na fabułę (bardzo lubię mocne opisy zbrodni), a jednocześnie miałam poczucie niedosytu i pójścia na łatwiznę, jeżeli chodzi o liczbę osób podejrzanych. Seria się stale powiększała, a ja jakoś nie byłam chętna, by wejść ponownie do tego świata. W końcu się zmobilizowałam i nie żałuję, choć nadal nie kupuję tego, kto stał za morderstwami, to uważam, że morderca jest bardzo wyrazisty i bardziej doceniam samą realizację i pomysł niż w tamtym momencie.Komisarz Igro Brudny przypadkowo zostaje wplątany w sprawę zabójstw. Mężczyzna łudząco podobny do niego zabija przypadkowe osoby. Kim jest zabójca? Czy Igorowi można zaufać?
Jak wspomniałam wyżej, powrót do tej powieści dobrze mi zrobił, bo też moje spojrzenie na ten kryminał się zmienił. Nie mam poczucia wtórności, nie miałam też go podczas pierwszego czytania, Igor jest świetnie scharakteryzowanym bohaterem, zagadka kryminalna jest dobrze napisana. Jest mi lepiej na duszy i ciele i moje czytelnicze serce się raduje, bo spadł mi z niego ogromny ciężar, bo w końcu mogę się w pełni nacieszyć historią, którą wszyscy się zachwycali. I będzie mi łatwiej wejść w kolejne tomy. Ode mnie 8/10.
10. Mrok. Powrót o zmierzchu. Uwięzieni L. J. Smith wydawnictwo Amber
Kiedy dwa lata temu przeczytałam pierwszą księgę Pamiętników Wampirów, byłam wniebowzięta i oczarowana zarówno światem, jak i bohaterami. Trochę zwlekałam z przeczytaniem kolejnej księgi i nie był to najlepszy pomysł, bo już nie czułam tego, co za pierwszym razem.Elena po pobycie w zaświatach próbuje odszukać swojego ukochanego Stefana, który za wszelką cenę chcę ją chronić, lecz zostaje uwięziony. Damon opętany zostaje przez mroczne siły i coraz bardziej staje się niebezpieczny dla otoczenia. Aby ocalić ukochanego, Elena musi przywołać dawne moce i zaufać sile miłości.
Choć wiem, że to niepopularna opinia, nadal jestem fanką Stefana. Nie wiem, jak to się wszystko będzie miało do serialu, ale na razie Damon jest dla mnie zbyt skomplikowaną postacią, a Elena zbyt irytującą, bym spoglądała w ich stronę łaskawszym okiem. Fajnie, że uniwersum powiększa się o nowe postaci, bo dzięki temu wszystko się jakoś kręci. Mam wrażenie, że wydarzenia z tej księgi były zbyt chaotycznie i nie posuwały jakoś mocno fabuły do przodu. Ode mnie 7/10.
11. Wojenne siostry Anna Rybakiewicz wydawnictwo Filia
Kocham, uwielbiam i z ochotą sięgam po książki pani Ani, choć bardzo często jej historie są bolesne, ale zawsze w tym tunelu bezradności i ciemności udaje się znaleźć światełko nadziei i wiary w to, że otaczające nas zło nigdy nie zwycięży. Każda książka autorki trafiała w moje serce i zostawiała trwały ślad, ale to Wojenny siostry ukuły mnie najmocniej. Może dlatego, że mam siostrę i emocje, jakie napotkałam w tej powieści, emocjonalnie mnie przeczołgały. Lipiec 1941. Bliźniaczki Adolfina i Franciszka przyjeżdżają z Sensburga do Łomży, każda w innym celu. Fina pragnie poślubić niemieckiego oficera Gustava Rodera, zapatrzona w ideologię nazistowską, pragnie stabilności. Fran natomiast marzy o wolności i niezależności. Siostry choć identyczne, różnią się bardzo. Podczas podróży obie zakładają się o to, która pierwsza znajdzie prawdziwą miłość, dla której warto umrzeć. Czy siostrzana więź okaże się silniejsza od wyznawanych poglądów? Która z sióstr wygra zakład i jaka będzie cena tej wygranej? Tak się zastanawiam, co napisać w podsumowaniu i sama nie wiem, bo to, że książki pani Ani mi się podobają, staje się normom. I choć mogę przez to wydać się nudna, będę to powtarzać bez przerwy – sięgnijcie po choćby jedną powieść pani Ani i przepadniecie bez reszty. To jakim pięknym językiem się posługuje, jakimi historiami się z nami dzieli, jak zabiera nas w miejsca, które udowadniają nam, że miłość zwycięży wszystko, jest wyjątkowe. Ode mnie 9/10.12. Zakłamani Joanna Dulewicz wydawnictwo Czwarta Strona
Szef prywatnego kieleckiego szpitala znika. Rok po zaginięciu, Eryka, jego żona z wykształcenia polonistka, decyduje się zastąpić męża i objąć stanowisko szefowej szpitala. Jej powrót w rodzinne strony nie jest tak prosty i przyjemny jak się spodziewała. Kiedy pod jej domem znalezione zostają zwłoki pobitej Ukrainki, która była pacjentką szpitala, a jej dokumentacja lekarska przypadkowo znikła, Eryka czuję, że coś tu nie gra. Na dodatek śledztwo prowadzi Patryk Wroński, jej były uczeń, z którym coś ją kiedyś łączyło… Nie miałam zbyt wielkich, a właściwie żadnych oczekiwań względem tej książki. Nawet nie pamiętam, co spowodowało, że akurat ta pozycja znalazła się na mojej półce. Może kiedyś zdecydował o tym opis, który teraz nie robi już na mnie takiego wrażenia. Może przez to, że sama powieść go nie zrobiła. Nie, żeby ten kryminał był zły, czy coś. Po prostu był poprawny, tylko poprawny, a dla mnie to już na ten moment za mało. Nie do końca rozumiem, w jakim kierunku chciała iść autorka. Bo z jednej strony jest morderstwo, z drugiej zaginięcie, z trzeciej romans z różnicą wieku, który może nie odgrywał tu dużej roli, ale próbowano się wokół niego zakręcić. Autorka tą powieścią wygrała konkurs wydawnictwa Czwarta Strona, więc ktoś dostrzegł potencjał w tej książce. I mimo mojej czytelniczej niepewności, wcale się temu nie dziwię, bo tak jak pisałam wyżej, to nie jest zły kryminał, tylko taki niepewny. Jest to debiut, pierwsze koty za płoty, na pewno sięgnę po drugi tom, by się przekonać, czy nastąpiła jakaś poprawa. Ode mnie na zachętę 5/10.











Komentarze
Prześlij komentarz