Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2026

356. ''Nie jestem psychopatą, tylko wysoko funkcjonującym socjopatą'' - opinia na temat serialu Sherlock.

Obraz
Sherlocka oglądałam w piątkowe i sobotnie wieczory. Kiedy spisuję swoje notatki i tworzy się z nich recenzja jest poniedziałek 20 kwietnia i już wiem, że kolejnego weekendu nie spędzę z chłopakami z Baker Street. Jest to dziwne, bo przecież nikt nie zabrania mi sięgnięcia po ten serial i zapętlania go sobie w nieskończoność, ale chcę za nimi trochę potęsknić. Oglądałam Sherlocka po raz drugi, a mam wrażenie jakby to było po raz pierwszy, bo odkryłam go na nowo. I jest we mnie ogromny smutek, że już chyba po raz trzeci nie zobaczę go po raz pierwszy. Powrót do tego serialu po latach był czymś czego nie planowałam, a okazało się, że tego potrzebowałam, bo  kiedy po raz pierwszy dziesięć lat temu poznałam Sherlocka, czułam zachwyt przeplatany nie tyle rozczarowaniem, ile niedosytem. Bo o ile nie miałam problemu z tym, by zakochać się w Sherlocku, którego stworzył Benedict (nie wspominając o tym, że podkochuję się w aktorze aż po dziś dzień), to nie do końca przemawiała do mnie ...