Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

48. Święta, święta i po świętach...

No właśnie. Święta już za nami. Mniejsze korki, kolejki w sklepach oraz koniec dobroci. Z tym kojarzy mi się okres poświąteczny. 
W sumie moje święta nie były najgorsze, ale też nie były najlepsze. Zachwytu nie potrafiłam z siebie wydobyć, bo Boże Narodzenie zostało zabite przez sztuczność. Odczuwałam ja na każdym kroku - przy składaniu życzeń, przy kolędach śpiewanych w telewizji, w kościele, w domu. Być może to wina mojego  nastawienia, brak śniegu też zrobił swoje. Jedyny pozytyw tych świąt to Listy do M 2, które wczoraj zobaczyłam w drugi dzień świąt (więcej o tym filmie w innym wpisie).
Tak jak już pisałam tydzień temu - czas przedświąteczny był fajny, same święta średnio udane a czas poświąteczny do kitu. Zostałam sprowadzona do szarej rzeczywistości. Pani w sklepie nie wita mnie już tym samym uśmiechem, który tkwił na jej twarzy przed świętami, ludzie przechodzą obok siebie obojętnie, bez jakiegokolwiek uczucia a przecież przed kilkoma dniami niejedna osoba przytuliłaby drugą …

47. Nie lubię świąt.

Obraz
Nie lubię świąt
Tych roboczych niedzieli
To miało wszystko łączyć nas
A dzieli

Zbieraj punkty na hot-dogi
Wstępuj często w nasze progi
Tu napijesz się powera
Co cię nieźle sponiewiera
A za punkty kupisz żonie naszyjnik
I pompkę

Na stacji
Tak się pracuje na stacji
Na stacji
Klient ma a ja nie mam racji

Nie lubię świąt
I tych długich weekendów
Miał być dawno a nie widać
Happyendu

Tu klienci walą żywo
Rzadko który po paliwo
Zamawiają wciąż hot-dogi
A mi w dupę włażą nogi
Wkładam kurtkę i wychodzę
Tankować gaz
Na czas

Na stacji
Tak się pracuje na stacji
Na stacji
Klient ma a ja nie mam racji

Nie lubię świąt
Tych roboczych niedzieli
To miało wszystko łączyć nas
A dzieli

Pierwszy Maja, Święto Pracy
Wokół bawią się rodacy
A ty stoisz jak ten ciulak
I sprzedajesz wciąż Red Bulla
Wpadaj częściej tu na stację
Jestem zawsze

Na stacji
Tak się pracuje na stacji
Na stacji
Klient ma a ja nie mam racji

Na stacji
Tak się pracuje na stacji
Na stacji
Klient ma a ja nie mam racji

Nie lubię świ…

46. Strach przed byciem kopią własnej matki.

Obraz
Moja matka, rodzicielka. Kiedyś była dla mnie wzorem do naśladowania, dziś jest wierną kopią mojej babci, co mnie osobiście przytłacza i przyprawia o strach. Boję się, że będę taka jak ona...
Moja mama, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką bardzo dbała o siebie. Lubiłam się do niej przytulać wdychając jej kwiatowy zapach. Uwielbiałam, kiedy smarowała mnie kremem do twarzy lub pozwoliła mi malować paznokcie (zawsze był to kolor czerwony, do dziś mam do niego słabość). Czułam się wtedy jak prawdziwa dama. Wtedy też myślałam, że kiedyś będę taka jak ona. Niestety czasem warto ugryźć się w język i nie mówić głośno o swoich marzeniach, bo czasem najzwyczajniej w świecie można się na nich zawieść. Dziś moja matka jest wrakiem człowieka. Nie dba już o siebie jak dawniej. Kosmetyczka jest pusta. Z jej ekwipunku został tylko krem, któremu jest wierna. Cały czas się zastanawiam dlaczego tak się stało, co spowodowało, że w fajnej laski, za którą oglądali się faceci, stała się kopią babci po 70.…

45. ,,Miłość na wybiegu''.

Obraz
Tytuł: ,,Miłość na wybiegu'' Reżyseria: Krzysztof Lang Gatunek: Komedia romantyczna Premiera: 21 sierpnia 2009 Czas trwania: 93 minuty


Julia, dziewczyna pochodząca z małej miejscowości, pomagająca rodzicom przy smażeniu ryb, pewnego dnia wyrusza do Warszawy by zmienić coś w swoim życiu. Dzięki pomocy znajomej rodziny zostaje modelką. W trakcie pracy poznaje fotografa Kacpra w którym się zakochuje. Czy miłość osób z dwóch różnych światów ma szansę przetrwać? 
Kiedy pierwszy raz obejrzałam ten film kilka lat temu, byłam pod jego wielkim wrażeniem. Postanowiłam odświeżyć swoją pamięć, swoje odczucia i zaglądnęłam do niego znowu. Nic się nie zmieniło. Z ręką na sercu mogę się wam przyznać to tego, że historia Kopciuszka urzekła mnie ponownie. Niestety mam wrażenie, że tylko mnie. Przeczytałam wiele nieprzychylnych komentarzy na temat tego filmu. Nie potrafię tego zrozumieć. Większość nas kocha takie historie, a jak już takowa powstaje to ludzie narzekają, że jest zbyt cukierkowat…