139. Planeta Singli 2 - opinia na temat filmu.



Tytuł: ,,Planeta Singli 2''
Reżyseria: Sam Akina
Gatunek: komedia romantyczna
Premiera: 9 listopada 2018 (Polska)
Czas trwania: 1 godz. 59 min.










Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki? Ależ ja nie lubię tego powiedzenia. Przecież nie bez powodu Szymborska pisała, że nic dwa razy się nie zdarza. Przecież rzeka nigdy nie jest taka sama. Zmienia się, płynąc. Tak samo jest z historią dwojga ludzi. Powrót do partnera, nie gwarantuje powtórki z rozrywki. Większość z nas uczy się na błędach, wyciąga z nich wnioski. Nie bez powodu przytoczyłam to przysłowie, wprowadzając maleńką dygresję. Idealnie pasuje to do bohaterów filmu, na temat którego powstaje ten wpis. 

Pamiętacie Anię i Tomka z pierwszej części? Wtedy ich historia zakończyła się happy endem. Spotykamy ich po kilku miesiącach. W ich związku nie dzieje się najlepiej. W ferworze narastających emocji, wzajemnych pretensji postanawiają się rozstać. Nieświadomy niczego Marcel (kolega Tomka) załatwia parze wspólne prowadzenie programu wigilijnego. Dla dobra ogółu postanawiają udawać, że wszystko jest w porządku. Wspólna praca ich do siebie zbliża, jednak pojawienie się w życiu Anny - Aleksandra nieco komplikuje sprawę. Czy dla pary uwielbianej przez miliony widzów jest jeszcze nadzieja, na szczęśliwe zakończenie?

Ocena filmu:




Uzasadnienie oceny:

1. Obsada: Maciej Stuhr w roli Wilka jest po prostu niezawodny. Jego talent komediowy nie zna granic. Nie sposób mówić o nim źle. Wygląd, aparycja, inteligencja i jeszcze kilka innych pozytywnych cech powodują, że nie potrafię powiedzieć na jego temat złego słowa. Bezapelacyjnie skradł show. W tym filmie było więcej komedii niż romantyzmu, a w tym Maciej czuje się najlepiej. Jego fani z pewnością nie będą zawiedzeni.

Agnieszka Więdłocha - tak jak nie byłam do niej przekonana w pierwszej części, tak w tej jestem pewna, że rola Ani została dobrze obsadzona. Jej delikatność, uroda, wdzięk, pewnego rodzaju naiwność idealnie wpisały się w tę postać.

Tomasz Karolak - nie dam na niego złego słowa powiedzieć. Uwielbiam go w komediowych odsłonach. Był taki moment bodajże 10 lat temu, że się w nim podkochiwała. Śmiejcie, się śmiejcie - tak właśnie było. Zresztą łączy nas przerwa między zębami, a to zobowiązuje. ;)

2. Scena na lotnisku - połączenie melodramatu z komediowym akcentem to było to. Nieprzerysowane, niewymuszone, no można by rzec idealne zakończenie.

3. W komediach romantycznych z uwagą przypatruje się głównym bohaterom, a ściślej ich uczuciu. Faktem jest, że w tym filmie większą część pracy w tym kierunku wykonał Maciej Stuhr. Miał większe pole do popisu. Scena w której Tomek mówi Ani, że odchodzi, dla jej dobra i szczęścia, jest esencją miłości.

4. Lokowanie produktu nie było może tak agresywne jak w przypadku komedii ,,Porady na zdrady'', ale na tyle widoczne, że raziło momentami w oczy.

5. Zbyt dużo wątków, które nie miały możliwości się rozwinąć m.in. relacja Marcela z matką.

6. Plakat filmu - Więdłocha wyszła na nim na naburmuszoną księżniczkę. Wprowadza to widza w błąd. Plakat z pierwszej części był jednak bardziej korzystniejszy dla obu bohaterów.

7. Dla mnie komedia romantyczna składa się z dużej dawki humoru, odrobiny wzruszenia i happy endu. Przy okazji pierwszej odsłony ,,Planety Singli'' to wszystko znalazłam. W tej części natomiast zabrakło mi momentów, w którym mogłabym uronić łzę wzruszenia.


Jeżeli jesteście fanami ,,Planety Singli'' walcie do kin śmiało na 2 część. Dla niektórych dwójka jest o niebo lepsza od jedynki. Ja się z tym nie zgadzam, ale moje zdanie już znacie. Pora abyście teraz wy mogli się przekonać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

143. #Idealneżycie Minka Kent - 1/2019

121. Lipcowe podsumowanie książkowe

190. #Pielęgniarkiscenyzeszpitalnegożycia Christie Watson 40/2019